logo

Forum ARCUS - łucznictwo i rzemiosło tradycyjne

Skarbnica informacji o łucznictwie i tradycyjnym wyrobie łuków i strzał.
Teraz jest Wt 28 cze, 2022 08:41

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: "KUSZA I ŁUK" J. Jankowski DRUGIE WYDANIE
PostNapisane: Cz 13 sty, 2022 09:45 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 32
Witam forumowiczów serdecznie. Nie wiem, czy ten byt internetowy jest jeszcze aktywny, ale chciałbym w tym miejscu poinformować, że po ponad 13-tu latach od pierwszego wydania dostępne jest drugie wydanie mojej „Kuszy i łuku”. Praca jest prawie dwukrotnie obszerniejsza – 326 stron większego formatu (B5) w stosunku do 210 stron A5 pierwszego wydania. Sam fizyczny kształt książki jest też odmienny – barwna wklejka z fotografiami, okładka ze skrzydełkami, większość rysunków została wymieniona na nowe oraz zwiększyła się ich liczba - łącznie rycin jest około 200. Ponieważ materiał historyczny nie dotyczy obecnie wyłącznie średniowiecza, zmianie uległ też podtytuł – w przypadku nowego wydania jest to „Rzemiosło dawne i współczesne”. Materiał jest nie tylko poszerzony, ale też poprawiony i uzupełniony. Wprowadzając poprawki, uwzględniłem wszelkie sygnały i uwagi, które w międzyczasie do mnie dotarły (również te niedorzeczne). Położyłem m.in. większy nacisk na wyjaśnienie włóknistej struktury drewna i konieczność zachowania nienaruszonego przebiegu włókien w obrębie łęczyska łuku drewnianego. Mam zatem nadzieję, że już nikt nie będzie miał w tej materii wątpliwości.
Ponieważ w międzyczasie uzyskałem formalne wykształcenie rzemieślnicze (w zakresie rusznikarstwa) – czeladnicze, a następnie dyplom mistrzowski, nie mogłem sobie wyobrazić tej publikacji bez opisu zasad BHP, organizacji miejsca pracy oraz elementów psychologii pracy.
Praca nad przygotowaniem drugiego wydania pochłonęła ponad tysiąc godzin (wykonanie nowych przedmiotów, opisów, rysunków technicznych, fotografii). W rozdziale „Kusza współczesna” mamy opis wykonania kuszy wyczynowej mojego projektu (widocznej również na okładce) – do konkurencji Field / Target Crossbow- z kompletem szczegółowych rysunków technicznych – spełniającej wymogi regulaminowe obydwu ogólnoświatowych organizacji kuszniczych (IAU oraz WCSA) , a więc dopuszczonej do zawodów rangi mistrzostw kontynentu czy mistrzostw świata. Jeśli zaś chodzi o łuk, nowością jest opis repliki znaleziska z Holmegaard.
Myślę, że praca ta jest w tym kształcie ciekawym i dość obszernym kompendium na temat konstrukcji, wykonania i użytkowania broni cięciwowej.
Materiał jest w tej chwili ostateczny, gdyż zapewne trzeciego wydania już nie będzie, a zatem nie będzie możliwe wprowadzanie kolejnych poprawek i uzupełnień (choć mam świadomość, że tu i ówdzie można byłoby jeszcze poprawić), ale mimo wszystko wszelkie uwagi (czy wymiana poglądów) będą dla mnie cenne. Otwieram zatem wątek, zapraszam do lektury, pozostając w miarę możliwości czasowych do Waszej dyspozycji.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "KUSZA I ŁUK" J. Jankowski DRUGIE WYDANIE
PostNapisane: Cz 20 sty, 2022 10:47 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 32
P.S. Obecnie do nabycia w : strzaly.pl (Militech Corporation Sp. z o.o. - Gdańsk), luksport.pl (Łuksport Adam Pazdyka - Warszawa), sklepluczniczy.pl (Damian Kowalski - Jaworze), Centrum Łucznicze s.c. (Katarzyna Socha, Lucjan Socha - Jaworze) , Prepperspoland.pl (Oliwia Grambs - Uniegoszcz) , odk.pl (Księgarnia Odkrywcy - Łódź), Stara Szuflada (Monika Zaworska - Żerków) , drewno.pl (Głuchowo) oraz na Allegro oraz OLX

Pozdrawiam serdecznie
Jarosław Jankowski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "KUSZA I ŁUK" J. Jankowski DRUGIE WYDANIE
PostNapisane: Pt 28 sty, 2022 11:39 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 32
Widzę, że, mimo iż nikt już tu nie pisze, czyta nadal sporo osób, a więc postanowiłem poza informacją o książce napisać tu nieco więcej na ten czy inny temat, niż jest to zawarte w książce. Przeglądając wpisy na niniejszym forum, stwierdziłem ogromną ilość niedorzeczności na temat zagadnienia związanego z włóknami drewna (a przy okazji mnóstwo niemiłych słów pod moim adresem). Potrzebna jest zatem pozytywistyczna praca u podstaw.
Samo pojęcie „włókna drewna” (‘wood fibers’) pojawia się w obcojęzycznej literaturze na temat wyrobu łuków tradycyjnych rzeczywiście jakby mimochodem i z rzadka. Mamy tam z kolei pojęcie ‘wood grain’. Znajdziemy je w praktycznie w każdej publikacji traktującej o wyrobie łuku drewnianego. Pojęcie to nie ma polskiego odpowiednika. Z lektury „The Traditional Bowyer’s Bible” można byłoby wywnioskować na podstawie zamieszczonego rysunku, że Ronowi Hardcastle w 2-gim rozdziale pierwszego tomu chodzi o tzw. promienie drzewne, gdyż wykonany przez niego rysunek ukazuje pionowe płaszczyzny odchodzące promieniowo od rdzenia w kierunku kory drzewa. Promienie drzewne nie tworzą jednak długich płaszczyzn w pionie, zaś ich angielska nazwa to ‘wood rays’. Czym jest zatem ów „wood grain”? Anglojęzyczna Wikipedia podaje, że : ‘Wood grain is the longitudinal arrangement of wood fibers or the pattern resulting from such an arrangement’ . Mamy zatem nasze włókna (Wood Grain stanowi wzdłużny układ włókien drewna lub wzór powstały w wyniku takiego układu). Znajdziemy tam też zdjęcie drzewa o skręconym pniu. Oczywiście jest to ekstremum – być może mistrzostwo świata, gdyż korona drzewa wykonała kilka pełnych obrotów. Jest to wyraźnie widoczne na korze tego drzewa. Wyobraźmy sobie teraz, że taki pień trafia do tartaku, zostaje przetarty metodą styczną, a nawet promieniową, a przyszły adept łucznictwa (czy raczej wyrobu łuków) nabywa deskę z tego pnia – bez kory i warstwy podkorowej. Ten pień nie musi być nawet tak wielokrotnie okręcony. Wystarczy, że korona wykonała jedynie pół obrotu. Czym nasz adept będzie się kierował przy wyborze deski? Zapewne widokiem usłojenia. Niestety na tym etapie widok ten nic nie powie nam o skręceniu pnia, gdyż słój może na desce być idealnie prosty (a może tak być nie tylko w przypadku skręcenia pnia, ale czasami również w przypadku jego wygięcia, a będzie to zależało od tego, z której strony pnia ta deska pochodzi– w tym drugim przypadku gdy mamy do czynienia z deską z odciętą warstwą podkorową , czyli pozbawioną oflisu, owo wygięcie nie jest możliwe do stwierdzenia). Otóż słój mówi nam również wiele o przebiegu włókien, ale niestety jedynie w jednej płaszczyźnie. Co się dzieje w drugiej, tego oko na tym etapie już nie zobaczy. Czy można zatem wykonać łuk z deski? Owszem, można. Czy można wykonać łuk tak, by na grzbiecie i brzuścu było widać pionowe linie usłojenia (czyli zorientowany niejako prostopadle do orientacji tradycyjnej) ? Tak, można (choć nie będzie to łuk „historyczny”). Jest tylko jeden, za to zasadniczy problem. Jak stwierdzić, czy pień nie był skręcony lub wygięty i tym samym czy włókna układają się bez większych zakrętów czy uskoków wzdłuż łeczyska i czy, co gorsza, nasz materiał nie ma włókien przekoszonych, czyli czy nie został „pobrany” niejako „po przekątnej”? Da się to stwierdzić za pomocą elektrycznego strugu ręcznego. Jeśli przestrugamy każdą z powierzchni materiału w dwie strony i nigdzie strug nie będzie wyrywał materiału, możemy uznać, że włókna układają się idealnie wzdłuż materiału w każdej płaszczyźnie, a zatem łuk może zostać w jego obrębie zorientowany praktycznie w sposób dowolny. To będzie jednak dość rzadka sytuacja (choć zdarza się często w przypadku jesionu). Dlaczego niezburzony przebieg włókien jest tak istotny? Otóż w przypadku łuku jest to daleko ważniejsze niż w przypadku trzonka szpadla czy siekiery (a i trzonki te też się połamią, jeśli nie mają „dobrego włókna”, a podkreślę jeszcze raz, że ‘dobry słój” to dopiero połowa sukcesu).
Czytając wpisy na niniejszym forum, ze zdumieniem stwierdziłem dość powszechny kompletny brak zrozumienia tego zagadnienia i zarzuty, że odsyłam czytelników do struktury mikroskopowej drewna i badania jej za pomocą mikroskopu. Otóż nic bardziej mylnego. Interesuje nas wyłącznie struktura makroskopowa, a więc widoczna gołym okiem. Przy użyciu mikroskopu, owszem, zobaczylibyśmy włókna drewna – składające się z zaostrzonych, zazębiających się wzajemnie podłużnych komórek, ale nie widać byłoby ich przebiegu w obrębie długiego materiału. Jak zatem to zobaczyć i na co zwracać uwagę? Przy wyborze drzewa do ścięcia lub przy wyborze tzw. oflisu w tartaku patrzymy uważnie na korę (przypomnę tu wspomnianą fotografię z Wikipedii). Wymaga to jednak czasami dużej wprawy. Niezawodnie przebieg włókien da się ustalić po zdjęciu kory – na podstawie widoku warstwy podkorowej. Jeśli się przyjrzymy, będą tam wyraźnie widoczne podłużne cienkie linie. Każdy ich zakręt, uskok czy zjazd będzie wyraźnie widoczny, bo płyną niczym rzeka. Jeśli jest sęk, otaczają go niczym woda kamień (jeśli sęk jest nieduży i mniej więcej pośrodku materiału, można go później wybić i wykonać łuk „z dziurką”, ale ramię w tym miejscu musi być szersze, a o ile szersze, pokaże właśnie rysunek włókien). Jeśli włókna wykonują zakręt, „skręcić” musi również ramię łuku (nie mylić ze „skręcić się”!). Oczywiście musi potem wrócić, by łuk stanowił prostą w sumie, a jeśli włókna nie wracają po uskoku, trzeba szukać innego materiału. Pień daje się rozszczepić zgodnie z biegiem włókien, a więc jest to jeden z ostatecznych wyznaczników, na podstawie którego kwalifikujemy materiał pod kątem jego użyteczności. Samo precyzyjne wyznaczenie położenia łuku w materiale wyznaczamy, „czytając” dokładnie przebieg włókien, wyrysowując następnie jego przyszły kształt na grzbiecie stanowiącym jeden nieprzerwany słój, a następnie, jeśli łuk musi się wić niczym strumień, bo tak przebiegają włókna, wypiłowujemy jego kształt pilarką taśmową lub dobrą wyrzynarką (lub stosujemy odpowiednio bardziej tradycyjną obróbkę, polegającą na wstępnym ciosaniu toporkiem, a następnie na dokładnym struganiu – choćby nożem). Pilarka tarczowa może przydać się tyko wtedy, gdy mamy do czynienia z materiałem bliskim ideału – o prostym przebiegu włókien – bez uskoków, zjazdów czy zakrętów.
Podsumowując powyższe, należy stwierdzić, że wykonanie łuku o tradycyjnej orientacji (gdzie grzbiet stanowi jeden nieprzerwany słój) nie jest jedynym możliwym sposobem wykonania, ale z pewnością jest sposobem najmniej ryzykownym – najpewniejszym, a ponadto właściwie jedynym możliwym, jeśli zależy nam wykonaniu repliki – a więc łuku zgodnego z wzorcami historycznymi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "KUSZA I ŁUK" J. Jankowski DRUGIE WYDANIE
PostNapisane: N 06 lut, 2022 15:10 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 32
Oczywiście są gatunki, które lepiej niż inne znoszą NIEWIEKIE niezgodności biegu włókien z "azymutem" łęczyska łuku. Z rodzimych można próbować z wiązem (ale z pewnością nie przesadzać). Daje się to w prawie dowolny sposób robić z hikorą, ale zdarzyło mi się widzieć pęknięcie hikory w wyniku ścięcia zakrętu włókien.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "KUSZA I ŁUK" J. Jankowski DRUGIE WYDANIE
PostNapisane: Cz 17 lut, 2022 16:16 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 32
Wygląda na to, że zostałem bloggerem :) . Dziś będzie o masie cięciwy. Pojawiły się swego czasu zastrzeżenia do polecanego przeze mnie wykonywania wzmocnienia pętli (że wzmocnienia pętli bardzo zmniejszają sprawność łuku, czyli że zmniejszają prędkość początkową strzały). Zdaje się, że to nawet admin Cream tak twierdził, recenzując „Drewniany łuk” czy też „Kuszę i łuk”. No więc jest, jak następuje : 4 gramy więcej ogólnej masy cięciwy przeciętnego łuku, strzelającego strzałą o przeciętnej masie (500 grainów) powodują spadek prędkości początkowej strzały jedynie o około 1 m/s. 4 gramy w przypadku cięciwy to bardzo dużo, bo cała cięciwa ma zwykle masę 8 – 16 gramów. To nie wszystko. Jeśli masę dodajemy przy pętlach (a tak jest w przypadku wzmocnień pętli) to spowolnienie łuku następuje w takim stopniu , jakbyśmy dokładali tę masę gryfom łuku , a tu te 4 gramy powodują spadek prędkości początkowej strzały zaledwie o 1/3 m/s. Te wzmocnienia pętli raczej nie będą ważyć aż 4 gramy, a więc stratę z ich powodu mamy absolutnie pomijalną i nieodczuwalną. Z kolei masa cięciwy w okolicy jej owijki centralnej „kosztuje” tyle, ile wzrost masy strzały (bo ta część cięciwy w czasie strzału pokonuje najdłuższą drogę i podlega największemu przyspieszeniu), a więc bardzo dużo, a koszt ten maleje stopniowo, gdy masa ta jest przesuwana w kierunki pętli. Jaki stąd wniosek? Jeśli wzmocnienie pętli pozwoli nam wykonać cieńszą cięciwę – np. o cztery nitki, mamy odczuwalny WZROST PRĘDKOŚCI POCZĄTKOWEJ STRZAŁY, NIE ZAŚ JEJ SPADEK. Dyskusyjną jest kwestia, czy cięciwa jest narażona na pęknięcie na pętli, która (jeśli nie jest wzmocniona dodatkowymi włóknami) ma w przypadku ‘endless skein string’ dwukrotnie mniejszą grubość niż główna część cięciwy. Otóż ja widziałem takie pęknięcia parokrotnie, a zdarzają się one częściej cięciwom z długimi pętlami (np. cięciwom łuków o kształcie wschodnim, ale też repliki „łuku wawelskiego”). Oczywiście jeśli wykonamy ‘flemish string’, powyższe dane nie są istotne, bo ma ona z założenia pętle tej samej grubości co główna część cięciwy. Zamieszczone tu przeze mnie dane liczbowe pochodzą ze str. 73-74 pierwszego tomu ‘The Traditional Bowyer’s Bible’ .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "KUSZA I ŁUK" J. Jankowski DRUGIE WYDANIE
PostNapisane: Pt 18 mar, 2022 14:21 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 32
Swego czasu gdzieś ktoś napisał, że przy traktowaniu łuku drewnianego olejem lnianym czy pokostem, nie powinno się tego robić na ciepło, gdyż zbyt dużo oleju czy pokostu wniknie w drewno i łęczysko łuku zrobi się ciężkie. Pogląd ciekawy, ale w zasadzie trudny do zweryfikowania, choć można byłoby podobne dwa odcinki pręta drewnianego (o podobnej masie) nasączać - aż drewno przestanie "pić"- jeden zimnym olejem, drugi ciepłym, po czym je zważyć i porównać. Da nam to natychmiastową odpowiedź, ile ciekłego oleju pochłonął jeden odcinek (ciepłego), a ile drugi (zimnego) . Nie przyniesie to jednak od razu odpowiedzi ważniejszej - jakie będą różnice mas w przypadku suchej masy oleju, czyli po jego całkowitym wyschnięciu. Ponieważ sucha masa stanowi ułamek masy płynu, jakim jest olej lniany czy pokost, myślę że różnice byłyby pomijalne. Ważne natomiast byłyby różnice w stopniu zabezpieczenia drewna przed wpływem czynników zewnętrznych (głównie wilgoci) . Jeśli gorzej zabezpieczony łuk nabierze wilgoci, przy najbliższym strzelaniu trwale ułoży się za cięciwą, czego żadną miarą nie zrekompensuje o parę gramów mniejsza masa łęczyska. Cóż, niech każdy czyni, jak uważa za stosowne.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage