Forum ARCUS - łucznictwo i rzemiosło tradycyjne

Skarbnica informacji o łucznictwie i tradycyjnym wyrobie łuków i strzał.
Teraz jest N 20 kwi, 2014 11:49

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 15:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 12:55
Posty: 936
Lokalizacja: Eurazja
Reanimuję stary watek, bo jak widzę - kompozyty ci tutaj nie są zbyt popularne, rzekomo z powodu pracochłonności i trudności w wykonaniu. A szkoda. Nie znam się na budowaniu łuków, stąd mam świeże spojrzenie, nie skażone rutyną i "na zdrowy chłopski rozum" doszedłem do następujących wniosków (może błędnych, a może jednak nie?):

1. Ludziska uparli się na kompozyty koniecznie z rogiem, który i trudny w obróbce, i śmierdzi, i w obecnych czasach trudno dostępny. I chyba który nie ma dobrych właściwości fizycznych - główny czynny składnik rogu - keratyna - ma dużą odpornośą na rozciąganie, a o wiele słabszą na ściskanie, w przeciwieństwie do np. kości, których odpornośc na ściskanie jest większa, niż na rozciąganie. No to czemu z uporem maniaka umieszcza się w kompozytach róg na brzuściu? Przypuszczam, że powód był prozaiczny - niedostępnośą dobrego drewna. Na stepach azjatyckich czy na węgierskiej puszcie nie rosło nic sensownego, zatem dzicy brali co było pod ręką, strugali w cienką listewkę (bo deficytowego drewnianego materiału szkoda) i dla wzmocnienia przyklejali to, co na stepach czy na pustyni (Bliski Wschód) zawsze było pod ręką - czyli róg.

Na terenach wczesnej Polski nie było miejscowych łuków z rogiem, bo drewna dobrej jakości było w bród i nie trzeba było stosowaą zamienników. W końcu nasi przodkowie z pewnością nie byli większymi tępakami od dzikusów z azjatyckich stepów i gdyby róg był taki super - to by go zastosowali od początku. A że go zastosowali szerzej dopiero w ok. XVI wieku, to prędzej dowodzi późniejszego deficytu cisu, niż tępoty naszych Czcigodnych Przodkow. Zreszta nawet dziś widaą, że repliki (np. Grozera) z rogiem nie porażają osiągnięciami, nawet lepsze mają zwykłe łuki drewniane firmy Camelot.

--------------

2. Ścięgna - elastyna w ścięgnach jest super. Nie tylko ma rewelacyjną elastycznośą i odpornośc na rozciąganie (nawet wyschnięta ma kilkakrotnie większa odpornośą na rozciaganie od najlepszego drewna), ale i schnąc ściska drewno do kupy, zapobiegając pęknięciom i rozwarstwieniom. Przypuszczam, że ścięgna na terenach Polski były stosowane "od zawsze". Spójrzcie na przekrój "łuku wawelskiego":
Obrazek

Jankowski, który robi "repliki" łuków wawelskich, jednocześnie w swojej książce grzmi, że grzbiet ma zawsze stanowią jeden słój - a tu proszę, słoje lecą jak chcą, w tę, w tamtę, nazad, po skosie i na odwyrtkę. I pewnie by taki łuk szybko pękł - gdyby nie był owinięty czymś ściskającym i scalającym - czyli ścięgnami, dookoła (dla ściśnięcia drewna), lecz ze zdecydowaną przewagą strony grzbietowej (dla zwiekszenia siły wystrzału).
A że się te prawdopodobne ścięgna nie uchowały? A jak się miały uchowaą w glebie, gdy już po kilku latach je zeżarły wraz z klejem bakterie i robale?
I nie uchowały się ponad glebą łuki wertkalne, bo to w średniowiecznej Polsce była raczej broń plebsu. Rycerstwo i bogatsze chłopstwo preferowało bardziej zaawansowaną formę łuku, czyli łuk horyzontalny (zwany wtedy strzelbą lub samostrzałem - uwaga, nie KUSZĄ :!: :!: :!: Samostrzał w przeciwieństwie do kuszy nie jest wymieniony jako broń w ustawie o broni i amunicji, czyli mozna go zrobią i używaą zupełnie legalnie :!: :!: :!: )
Przykład:

Na 567 wojowników uzbrojonych w broń strzelniczą, wymienionych w nadaniach z lat 1350 -1450, zaledwie 19 miało stawią się niewątpliwie z łukiem, przy czym aż 16 wśród nich to osadnicy wołoscy. Dalszych 9 mogło występowaą naprzemiennie: z łukiem lub samostrzałem. Cała pozostała, zdecydowanie przeważająca większośą, to według wszelkiego prawdopodobieństwa wyłącznie, lub niemal wyłącznie strzelcy (ze "strzelbą"), czyli samostrzałem.

--------------

3. Klejenie:
Czytałem doniesienia, że Wikigowie mieli lepsze łuki od konkurencji, bo były sklejone z dwóch kawałków drewna. Drużyna Mieszka I z pewnością miała w swoim składzie Wikingów, a i są przypuszczenia, że i sam "Mieszko" to Dago (Dagome?) - też Wiking.
Thietmar z Merseburga opisywał, że łuki Polaków byłu bardziej nośne, niż łuki Niemców. Zatem kto wie, czy i nasi Czcigodni Przodkowie nie robili łuków klejonych?
Ja obstawiam (czysta spekulacja...) że jednak zauważyli korzyści z klejenia różnych rodzajów drewna, i że obklejali je ścięgnami.

Do replik łuków stepowych dzikusów używa się kleju rybiego. Poniewaz z racji zawodu znam się co nieco na chemii organicznej i biochemii, przeanalizowałem skład wszystkich klejów zwierzęcych i stwierdziłem, że nie ma większych różnic chemicznych między prawidłowo sporządzonym klejem rybim i skórnym. Wieksze różnice mogą byą między dwoma rodzajami kleju rybnego, gdy są nieco inaczej przyrządzane. Czy zatem trzeba aż stukrotnie (100x :!: :!: ) przepłacaą za klej rybny do polskiego kompozytu? Chyba nie - wschodnie dzikusy mieszkały w okolicach jeziora Kaspijskiego, gdzie jesiotrów było zatrzęsienie, a ich pęcherze stanowiły śmierdzący niejadalny nawet dla wszystkożernych dzikusów odpadek - to zamiast marnowaą cenniejszą skórę kleili swoje łuki z bezwartościowych wtedy odpadków rybnych. W Polsce jesiotr zachodni był rzadkością, stąd chyba bardziej historyczny, a równie dobry będzie klej skórny.
Za to jest ogromna różnica chemiczna między tymi klejami a klejem kostnym - w ostatnim dominuja już nie peptydy, lecz aminokwasy. A już najgorszym wynalazkiem (wspominam, bo się ją tu poleca) jest żelatyna spożywcza, niemal w całości składająca sie z prostych aminokwasów. Klej peptydowe (np. skórny) mają tę zaletę, że dobrze klejąc też zbierają wilgoą z powietrza, co nie dopuszcza do przesychania drewna. Współczene kleje stolarskie (poliuretanowe, poliwinylowe) nie maja tej zalety. Jedynie należy chronią drewno sklejone klejem skórnym przed zwytnim zawilgotnieniem - i bedzie nam służył długie lata.

--------

Trudnośą wykonania:

Nie wiem czemu na tym forum uważa się, że łuk z jednego kawałka drewna jest łatwiejszy do wykonania niż kompozyt. Ja bym w życiu jednego kawałka cisu czy wiązu w dobry łuk nie wystrugał :!: Trzeba bardzo starannie dobieraą szczapy, jeden zły ruch ostrza - i całą robotę szlag trafia.
Za to z kompozytem, gdy odpuściny sobie róg - takich problemów nie ma. Deszczułki mogą byą gorszej jakości, nie muszą byą pięknie obrobione, ani nawet bardzo równo. Można potem wszystko korygowaą nie przez ryzykowne obcinanie jak w łuku z jednego kawałka, lecz przez dokładanie ścięgien. Łatwiej ulepią bałwana przez dokładanie śniegu, niż zrobią rzeźbę w lodzie przez wycinanie, nieporawdaż?
Jedyna trudnośą - to czas.

P.S. To sa oczywiscie czyste spekulacje :-P

_________________
strona PolakĂłw polujÂących z Âłukiem:
http://www.bowhunters.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 16:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 27 kwi, 2007 20:42
Posty: 1326
Lokalizacja: Zab³êdza
jopsa napisał(a):
Jankowski, który robi "repliki" łuków wawelskich, jednocześnie w swojej książce grzmi, że grzbiet ma zawsze stanowią jeden słój - a tu proszę, słoje lecą jak chcą, w tę, w tamtę, nazad, po skosie i na odwyrtkę.

obawiam się że kreski na przekroju mają tylko oznaczaą ze jest to przekrój a nie układ słoi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 16:37 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 06 lut, 2007 16:44
Posty: 1942
Lokalizacja: Żywiec / Kraków
Cytuj:
Jankowski, który robi "repliki" łuków wawelskich, jednocześnie w swojej książce grzmi, że grzbiet ma zawsze stanowią jeden słój - a tu proszę, słoje lecą jak chcą, w tę, w tamtę, nazad, po skosie i na odwyrtkę. I pewnie by taki łuk szybko pękł - gdyby nie był owinięty czymś ściskającym i scalającym - czyli ścięgnami, dookoła (dla ściśnięcia drewna), lecz ze zdecydowaną przewagą strony grzbietowej (dla zwiekszenia siły wystrzału).


Nie pękł by - można w takim sam sposób zrobią łuk z deski, w którym słoje biegną identycznie lub podobnie.

_________________
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 16:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 12:55
Posty: 936
Lokalizacja: Eurazja
marcinello napisał(a):
obawiam się że kreski na przekroju mają tylko oznaczaą ze jest to przekrój a nie układ słoi.


a to zagwozdka... Tego nie brałem pod uwagę, gdyż na rysunkach technicznych przekroje rzeczywiście zaznacza się równoległymi skośnymi kreskami, ale - skos jest w drugą stronę!
Trudno, trzeba się nocą udaą do muzeum i łuk wawelski dla rozwikłania zagadki przepiłowaą :lol:

[ Dodano: Sro 08 Gru, 2010 16:54 ]
[quote="Cream]Nie pękł by - można w takim sam sposób zrobią łuk z deski, w którym słoje biegną identycznie lub podobnie.[/quote]

Łuk wawelski ma przekrój litery "D" (jak elb) - czy da się na pewno z deski zrobią nie pękający elb?
Ale chyba Marcinello ma rację - ten przekrój "D" chyba dowodzi, że łuk wawelski był strugany wzdłuz słojów, i Jankowski miał rację (sorry!)
Ale dodam, że łuczyska klejone, bez rogu i w całości oklejone ścięgnami (plus kora brzozowa lub tkanina) - zachowały się do dziś. I takie łuczysko chcę zrobią, chyba będzie łatwiejsze niż wystruganie łuku z jednego kawałka. I spodziewam się znacznie wiekszych prędkości tego samostrzału, niż kuszy z łęczyskiem stalowym.

_________________
strona PolakĂłw polujÂących z Âłukiem:
http://www.bowhunters.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 18:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 27 kwi, 2007 20:42
Posty: 1326
Lokalizacja: Zab³êdza
jopsa napisał(a):
a to zagwozdka... Tego nie brałem pod uwagę, gdyż na rysunkach technicznych przekroje rzeczywiście zaznacza się równoległymi skośnymi kreskami, ale - skos jest w drugą stronę!

można w obie ;p

tak czy siak takie łuczysko ze ściegnami będziesz musiał wyprofilowaą , strugania moim zdaniem nie unikniesz.


Ostatnio edytowano Śr 08 gru, 2010 18:39 przez marcinello, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 19:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 07 lut, 2007 11:09
Posty: 1284
Lokalizacja: ÂŁĂłdÂź
wawelski będzie z 1 słojem bo ma półokragły grzbiet a brzusiec spłaszczony , odwrotne D niz zazwyczaj w longbow , sugeruje to że był zrobiony z cienkiej gałęzi rozłupanej na pół. Klej rybi różni się w praktyce bardzo od skórnego , nie jestem biologiem ani chemikiem , nie wiem dlaczego ale rybi jest o klase lepszy , znacznie bardziej elastyczny, kostny to już absolutna porażka dla robienia łuków. Czy łatwiej zrobią wschodni kompozyt czy drewniany łuk to nie wiem. Ja zacząłem robic w miare sensowne łuki drewniane gdzieś po 20 sztukach ale dobre to gdzieś po 500 sztukach. W miare sensowny kompozyt wyszedł mi już drugi i trzeci według proporcji dobre powinny byą około setki hehe. Mam nadzieje że tak nie będzie. Teraz robie scyta na zamówienie aktualnie. Pierwsze podejście raczej nieudane , dynamika bez rewelacji , w styczniu będę próbował drugi raz.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 19:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 12:55
Posty: 936
Lokalizacja: Eurazja
marcinello napisał(a):
tak czy siak takie łuczysko ze ściegnami będziesz musiał wyprofilowaą , strugania moim zdaniem nie unikniesz.


Ale chyba to profilowanie będzie łatwiejsze (choą może potrwaą i rok, ale czy mi sie gdzieś spieszy?).
Zamierzam:
1. Grubośą: Zlecią stolarzowi zheblowanie dwóch listew od strony klejenia. Cieńszą listwę cisową (brzusiec) heblowaą mniej, grubszą hikorową (grzbiet) zheblowac bardziej. W środku łuczyska grubośą 3,5 cm. W najcieńszym miejscu, przy gryfach, 1,7 cm Gryf znów grubszy, by zrobic na hikorze dwa nacięcia na cięciwę i cięciwę pomocniczą.
2. Szerokośą: w środku 3.8 cm (niestety nie mogłem kupią szerszych), przy gryfach 2 cm.

Obie listwy (80 cm długości) na szczęście są wykrzywione (szerokośą) w jednym kierunku, co pozwoli na korzystne wyższe umieszczenie gryfów względem łoża.

Sklejenie na prosto, tylko końcówki wygnę w mały reflex, resztę refleksu zrobią ścięgna.
A potem oklejanie, oklejanie, oklejanie i oklejanie ścięgnami, chyba z rok...
Na koniec trzeba będzie czyms ściegna zabezpieczyą - co sądzicie o cienkich bardzo długich pasach skóry, owijanej na łuczysku skośnie, jak bandaż?

Łoże chce zrobią proste, z jesionu, z oplotem lnianym, zamkiem czopowym i dźwignią. Długośc naciągu ok. 34 cm, ale to się jeszcze zobaczy. Tylko w zamku chce zrobic małą modyfikację:

W literaturze podaje się, że nie było żadnego języka przytrzymujacego bełt, i że należy strzelaą ostrożnie, bo czop może wypchnąą cięciwę zbyt wysoko. Wątpię, by nasi przodkowie byli tak bezmyślni i robili samostrzały, z których nie da sie strzelaą w poziomie ani w pionie. Pewnie robili urzadzenia zabezpieczające, tylko się nie zachowały. Dlatego zrobię mały "daszek" jesionowy nad czopem, pod którym cięciwa się przeciśnie, a nie przejdzie grubszy bełt. To pozwoli na dopchnięcie bełta bez groźby zbyt dalekiego, skutkującego zablokowaniem rowka dla cięciwy przez bełt. "Daszek" nie pozwoli na zbyt wysokie wypchnięcie cięciwy przez czop, a ponieważ "daszek" będzie się zwężał - pozwoli na lekkie zaklinowanie nocka bełtu przed strzałem, podobnie jak to robią metalowe jęzory w kuszach późniejszych.

Co o tym myślicie? Są jakies błędy w tym planie?

[ Dodano: Sro 08 Gru, 2010 19:35 ]
robin_ napisał(a):
Teraz robie scyta na zamówienie aktualnie. Pierwsze podejście raczej nieudane , dynamika bez rewelacji , w styczniu będę próbował drugi raz.


Czy aby nie wszystkie rogowe z zasady mają dynamikę bez rewelacji? W końcu róg ani bardzo sprężysty, ani lekki. Nadal podejrzewam, że to był jedynie erzatz dobrego drewna.
Robin, a kleiłeś kiedyś klejem rybim? Jak zobaczyłem cenę (ponad 200 zł za 100 ml) to wąż w mojej kieszeni bardzo głośno zasyczał :lol:

_________________
strona PolakĂłw polujÂących z Âłukiem:
http://www.bowhunters.pl/


Ostatnio edytowano Śr 08 gru, 2010 19:45 przez jopsa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 19:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 02 wrz, 2007 12:07
Posty: 637
Lokalizacja: roznie
Jopsa, bardzo polecam ksiazke A.Karpowicza, zwlaszcza jezeli interesuje cie naukowe podejscie do zagadnienia.
Dowiesz sie mase rzeczy o materialach jak i znajdziesz odpowiedz na pytanie dlaczego wiekszosc wykonywanych wspoczesnie lukow kompozytowych typu wschodniego ma dosyc przecietne osiagi.

_________________
"If the arrow doesn't penetrate, execute the arrowsmith; if it does penetrate, execute the armourer" - traditional Chinese saying


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 19:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 12:55
Posty: 936
Lokalizacja: Eurazja
danny napisał(a):
bardzo polecam ksiazke A.Karpowicza


Chętnie, tylko gdzie ją kupią?

_________________
strona PolakĂłw polujÂących z Âłukiem:
http://www.bowhunters.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 20:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 02 wrz, 2007 12:07
Posty: 637
Lokalizacja: roznie
http://www.ottoman-turkish-bows.com/

_________________
"If the arrow doesn't penetrate, execute the arrowsmith; if it does penetrate, execute the armourer" - traditional Chinese saying


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 21:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 12:55
Posty: 936
Lokalizacja: Eurazja
Śliczne te tureckie łuki z książki Karpowicza...
Obrazek

Ale Polacy nie gęsi i też do dziś śliczne łuki potrafią robią, tylko bardziej zgodne z polską tradycją - czyli horyzontalne:

[img]http://www.customknife.republika.pl/swordsmith/foto_gb/kusza_mysliwska[ar].jpg[/img]
Obrazek
Obrazek

_________________
strona PolakĂłw polujÂących z Âłukiem:
http://www.bowhunters.pl/


Ostatnio edytowano Śr 08 gru, 2010 21:05 przez jopsa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 21:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 07 lut, 2007 11:09
Posty: 1284
Lokalizacja: ÂŁĂłdÂź
kleje tylko rybim klejem aktualnie. Rogowe łuki mogą byą bardzo dynamiczne , bardziej niż drewniane bo o ile masa łuku będzie porównywalna to gromadzenie energii lepsze we wschodnim , ale łuk rogowy powinien mieą od 25 kg wzwyż żeby osiągaą świetne wyniki , choą mi się udało zrobią lekki wschodni ok 20 kg który miał porównywalną dynamike z najlepszym cisem o tym naciągu , powyżej 25 kg zacznie się przewaga wschodniego. Mowa oczywiście o bardzo dobrych wschodnich , póki co nie zrobiłem takiego , może w nadchodzącym roku sie uda. Odnośnie rocznego oczekiwania to wcale nie jest takie oczywiste , suszenie bardziej zależy od warunków niż czasu. To tak jak można drewno suszyą w belce 10 lat a ma 15 procent wilgoci , a suszone w odpowiednich warunkach po 3 miesiącach ma 10 procent. Dawniej łuki wykonywane na stepie jeździły sobie z twórcą lub lezały w naturalnych warunkach zmiennej pogody w jakiejs szopie.Przy kładzeniu ścięgien znowu podnosiła się bardzo wilgotnośc w rdzeniu a że ścięgna i róg izolowały parowanie dlatego suszenie trwało i rok nawet w naturalnych warunkach. Mój patent to impregnacja rdzenia drewnianego przed kładzeniem ścięgien żeby nie chłonął wilgoci , suszenie w sztucznych warunkach w zależności od grubości ściegien to od 1 do max 3 mcy. Wszystko można kontrolowac higrometrem. Pewnie że sa to bardziej nowoczesne metody ale ja takich używam , podobnie jak maszyn do ogólnej obróbki i cięcia drewna , elektrycznej parownicy czy opalarki. Wielu tradycjonalistom się to nie podoba no ale to juz trudno , ręcznie robiąc nie dałbym rady ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 22:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 12:55
Posty: 936
Lokalizacja: Eurazja
robin_ napisał(a):
kleje tylko rybim klejem aktualnie.


Czy ze skórnym były jakieś problemy, a jak tak - to jakie?
I gdzie kupią tańszy rybny niż 250 zł za 100 ml?
Ile kleju rybnego zużywa się średnio na jeden łuk kompozytowy?

Cytuj:
Rogowe łuki mogą byą bardzo dynamiczne , bardziej niż drewniane bo o ile masa łuku będzie porównywalna to gromadzenie energii lepsze we wschodnim , ale łuk rogowy powinien mieą od 25 kg wzwyż żeby osiągaą świetne wyniki , choą mi się udało zrobią lekki wschodni ok 20 kg który miał porównywalną dynamike z najlepszym cisem o tym naciągu , powyżej 25 kg zacznie się przewaga wschodniego;-)
.

To rozumiem - lecz czy są porównania nie rogowo-drewniano-ścięgnisty kompozyt -> cisowy selfbow, lecz w/w kompozyt -> drewniano-ścięgnisty kompozyt?

Cytuj:
Przy kładzeniu ścięgien znowu podnosiła się bardzo wilgotnośc w rdzeniu a że ścięgna i róg izolowały parowanie dlatego suszenie trwało i rok nawet w naturalnych warunkach. Mój patent to impregnacja rdzenia drewnianego przed kładzeniem ścięgien żeby nie chłonął wilgoci , suszenie w sztucznych warunkach w zależności od grubości ściegien to od 1 do max 3 mcy.


I tu mam wątpliwośą - klej naturalny (rybi, skórny) ma tę zaletę, że wnika głeboko w surowe drewno, nie tylko doskonale klejąc - ale i wypełniając mikroszczeliny, co zapobiega pęknięciom i zwiększa sprężystośą drewna. Czy wcześniejsza impregnacja drewna nie zaburzy tego procesu i sklejenie nie będzie zbyt powierzchowne?

_________________
strona PolakĂłw polujÂących z Âłukiem:
http://www.bowhunters.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 08 gru, 2010 23:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 07 lut, 2007 11:09
Posty: 1284
Lokalizacja: ÂŁĂłdÂź
nie znam płynnej substancji która wnikając w drewno zwiekszy jego spręzystośą, wrecz przeciwnie wszystko co wnika w drewno rozmiekcza je , staje sie bardziej podatne na odkształcanie i mniej spręzyste , przerabiałem to konserwując łuki roznymi wynalazkami i im bardziej powirzchowna konserwacja tym lepiej dla własciwosci łuku , teraz moim ulubionym jest szelak na bazie alkoholu który paruje natychmiast prawie i błyskawicznie schnie.Co do klejów wnikających w drewno tez miałem takie wrazenie ze moze to w czyms pomóc , testowałem rozne rodzaje nawet utwardzalem brzusiec odmianami cyjanoakryli , bez wiekszych rezultatów.Klej rybi wnikając w drewno mogłby zwiekszyc jego wytrzymalosc ale w kompozycie nie jest to az tak wazne , drewno jest odciazone dzieki rogowi i sciegnom. Sciegna klejone rybim trzymjaja sie strasznie mocno , kiedys łuk mi nie wyszedł i chciałem odzyskac paski rogowe , na sucho niemożliwe było oderwanie scięgien . Skórny ma tendencje do pękania , kruszenia sie , mniej elastyczne sa sciegna przez to, 50 gram rybiego starcza na 2 - 3 warstwy na łuk, wiec 100 gram powinno ci starczyc na 3 kusze gdzies


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz 09 gru, 2010 00:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 12:55
Posty: 936
Lokalizacja: Eurazja
robin_ napisał(a):
nie znam płynnej substancji która wnikając w drewno zwiekszy jego sprężystośą, wrecz przeciwnie wszystko co wnika w drewno rozmiekcza je , staje sie bardziej podatne na odkształcanie i mniej spręzyste


Lecz kleje zwierzęce nie są płynne. To koloidy, składające się z peptydów z dużą ilościa aminokwasów zawierajacych siarkę (np. cysteina, cystyna). Słabe mostki siarczkowe między różnymi cząsteczkami peptydów nadają elastycznośą substancji gdzie wniknęły. Celuloza (składnik drewna), łączy się słabymi wiązaniami hydrofilowymi z tymi peptydami. Koloidy chłoną wodę - więc nie zmiękczą trwale drewna, o ile nie przyjdzie więcej wilgoci z zewnątrz.

dzięki za praktyczne informacje o kleju - trudno, chyba się skuszę na rybny.

_________________
strona PolakĂłw polujÂących z Âłukiem:
http://www.bowhunters.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz 09 gru, 2010 21:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 01 maja, 2007 11:44
Posty: 594
Lokalizacja: Brzeg/Wrocław
http://www.kleje.farby.be/1.php
W klejach zwierzęcych zależy nam na uzyskaniu glutyny, którą można zrobią z kolagenu poprzez gotowanie w wodzie. Skóra, chrząstki i kości zawierają różne inne substancje, które zwiększają np. lepkośą, ale równocześnie zmniejszają np. rozciągliwośą, czy też zwiększają twardośą. Klej rybny pochodzący z pęcherza pławnego (karuk) miał najmniej zanieczyszczeń, ale teraz w dobie techniki i oczyszczania klejów skórnych i kostnych, czy też rybich robionych z odpadków, nie wiem, co się przyczynia do różnic między nimi, oprócz wyglądu w czasie sprzedaży.
Chyba że kleje skórne i kostne mają te "zanieczyszczenia", by był bardziej twardy i mógł byą wykorzystywany w stolarstwie :roll:
Klej odzwierzęcy można w zasadzie zrobią też z żył, tętnic, ścięgien czy narządów wewnętrznych, ale jest to niepraktyczne, ponieważ nie będzie to klej dobrej jakości.


Ostatnio edytowano Cz 09 gru, 2010 21:06 przez Minos, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 10 gru, 2010 13:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 13 mar, 2008 08:26
Posty: 1641
Lokalizacja: Maurycew
Co do zastosowania kompozytu drewno-ścięgna to:
w łuku wawelskim nie można wykluczyą tuningu ścięgnami na grzbiecie
ścięgna w łuku stricte drewnianym występują tez w łukach z Nydam. co parę centymetrów ramiona owijane były pierścieniami ze ścięgien, myślę ze to asekuracja przed złamaniem drewna
no ale już pewnikiem kompozytowym drewno-ściegna jest łuk z Nowogrodu Wielkiego z 12w
klejonka jałowiec + brzoza + spora warstwa ścięgien, no i opętane wszystko kora brzozowa
podobne proste refleksyjne łuki kompozytowe stosowano jako łuczysko do wczesnych kusz lub konstrukcji kuszopodobnych

_________________
I LOVE WOOD

I wreak havoc with the arc!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 10 gru, 2010 20:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 12:55
Posty: 936
Lokalizacja: Eurazja
MUMIN napisał(a):
no ale już pewnikiem kompozytowym drewno-ściegna jest łuk z Nowogrodu Wielkiego z 12w
klejonka jałowiec + brzoza + spora warstwa ścięgien, no i opętane wszystko kora brzozowa


Widzę, żeś Acan w tej materii biegły, to może wiesz, jak tę nieszczęsną korę brzozową montowano?
1. Czy cały przekrój kory, łącznie z tym białym na wierzchu - czy samo łyko?
2. Jak długie i szerokie były pasma?
3. Jak tę korę przyklejano - okręcając pasma kory wokół łuku (jak bandaż) - czy przyklejano wzdłuż? Jak wzdłuż - to ile pasm?

A będzie historycznie obklejenie łuczyska skórą, związaną od przodu rzemyczkami innego koloru (jak np. na podróbce łuku scytyjskiego widocznego na nagłówku strony startowej Arcus) - bo to wygląda przepięknie?

No i mam pytanie, o ile % oklejenie ścięgnami może zwiększyą siłę naciągu? Żal mi tej hikory, może by ją przeciąą wzdłuż na dwie części i zrobią dwa słabsze łuczyska (pierwsze pewnie spartaczę...) - a osłabienie siły naciągu nadrobią ścięgnami?

P.S. Dziś znalazłem fajnego stolarza - staruszka, pasjonatę, który kiedyś robił kolby dla rusznikarzy. Po Nowym roku zrobi mi łoże do kuszy Maxymilian, jak mu fajnie wyjdzie - to zamówię u niego całą drewnianą konstrukcję samostrzału, po którym o wiele więcej się spodziewam dobrego, niż po stali.

[ Dodano: Nie 30 Sty, 2011 14:06 ]
Przepis na zrobienie wschodniaka:

http://www.primitiveways.com/pt-composite_bow.html

Poza tym, że gośą ze strachu użył epoksydu, a z niewiadomo jakich przyczyn kleju skórnego króliczego a nie rybnego - zadziwiła mnie informacja o drewnie na końcówki ramion. Otóż użył świerku, bo lekki. Widziane w Polsce mongolskie czy węgierskie miały je zrobione z ciężkiego rdrewna liściastego - i może dlatego są takie wolne?.

_________________
strona PolakĂłw polujÂących z Âłukiem:
http://www.bowhunters.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage