Można też coś podkleić pod spód. Moje łoże też jest klejone, fakt, że nie w tak narażonym punkcie, a na całej długości (z dwóch desek sklejane, bo nie mogłem dostać odpowiednio grubej belki ).
Ludzie nie róbcie dziadostwa
Resor trzeba przehabrować lub chociaż zcieniować inaczej pęknie i krzywde sobie zrobisz (tak jak ja, łuczyskiem w twarz dodałem )
Poza tym gdzie spust?
A i pozwolenie oczywiście masz?
Dołączył: 22 Maj 2009 Posty: 44 Skąd: Medynia Głogowska
Wysłany: Sob 23 Maj, 2009 09:22
Łuk użytkownika: swój wyrób, tradycyjny 27kg, bloczkowy 65fbs
Ja to widze tak
Przyrządy spustowe kusz są dosyć rozmaite, od najprostszych do bar-dziej skomplikowanych. Najwcześniejsze i najprymitywniejsze kusze znane na północy i rozpowszechnione w zachodniej Europie, a także na Rusi do XII w., wykonane były całkowicie z drewna z łukiem cisowym, później i rogowym. Cięciwa, zaczepiona o karb wycięty w łożu, spadała, gdy wypychał ją cylindryczny czop wychodzący do góry przez otwór czopowy pod wpływem docisku do kolby prostej dźwigni drewnianej. Ten rodzaj kuszy z czopowym zamkiem zanikł i pojawiła się kusza o nowej konstrukcji z najbardziej rozpowszechnionym przyrządem spustowym, tj. orzechem. Orzech wykonany z kości lub rogu posiadał dwa karby z dwóch przeciwnych stron. Umieszczano go w otworze łoża w miejscu osiąganym przez cięciwę przy największym napięciu łuku. W najdawniejszych kuszach orzech poruszał się swobodnie i nie był umocowany na osi. Od połowy XV w. przewlekano przez otwór w orzechu sznur, przepuszczano go przez otworki w łożu i pod nim zawiązywano. Czasem orzech obracał się na metalowej ośce. Cięciwa napięta bywała zaczepiona o górny karb orzecha wystającego nieco ponad łoże. Koniec dźwigni spustowej umieszczony wewnątrz łoża a wchodzący w drugi karb orzecha unieruchamiał go. Przy naciśnięciu dźwigni orzech pod naciskiem cięciwy obracał się, powodując zwolnienie cięciwy i oddanie strzału.
W XVI w. obok orzecha zastosowano również urządzenie z metalu w formie wygiętego hakowato, spłaszczonego chwytaka zatrzymującego cięciwę napiętą w rowku kolby. Przez nacisk dźwigni lub języczka spustowego chwytak, odchylając się do góry, zwalniał cięciwę. W późniejszych latach zastosowano bezpieczniki zapobiegające nieostrożnemu oddaniu strzału, jak również i przyspieszniki umożliwiające szybkie strzelanie.
Mechanizmy spustowe z biegiem czasu stały się znacznie ulepszone i o budowie bardziej skomplikowanej.
jama: A może by tak źródło podał? Podpisać się pod czyjąś pracą to nie złodziejstwo. To zwykłe s***********o.
_________________ "Armia baranów, której przewodzi lew, jest silniejsza od armii lwów prowadzonej przez barana."
Napoleon Bonaparte
Ostatnio zmieniony przez jama Sob 23 Maj, 2009 20:04, w całości zmieniany 1 raz
Nie chce zakładać nowego tematu więc zapytam się tutaj, chce zrobić kusze i mam pytanie, pewnie banalne i proste, ale kto pyta jest głupi przez 5 min a kto nie pyta w cale jest przez całe życie, czy łuczysko na które nie jest założona cięciwa powinno być proste czy delikatnie zagięte?a może to bez różnicy?
_________________ Jeśli któregoś dnia ktoś zarzuci Ci, że Twoja praca nie jest profesjonalna powiedz sobie, że Arkę Noego zbudowali amatorzy, a Titanica profesjonaliści
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum