Witajcie,
przez całą swoją łuczniczą kariere używałem skórki, byłem srednio-zadowolony.
Oglądajac film "robin hood" przyuważyłem jego ochrony, na stałe miał zawiązane takie skórzane rurki. Zrobiłem sobie podobne i uważam że jest to najlepsza a przy tym najmniej przeszkadzająca ochrona ręki cieciwnej jaka znam.
Czy ktos z was próbował używac czegos podobnego?
Przepraszam za brak zdjeć, postaram się je wstawić jutro.
Feraya
Dołączyła: 21 Sie 2010 Posty: 3 Skąd: Olkusz
Wysłany: Nie 22 Sie, 2010 12:24
Te "rurki", o których piszesz, to rękawiczka łucznicza. Można coś takiego kupić u Herbisa, w Bielsku. Że wygodniejsze, to może masz i racje - ale ja łuk naciągam dwoma palcami, więc takie coś odpada, ponieważ taki towar jest skierowany dla chwytu śródziemnomorskiego, a sama czegoś takiego zrobić nie potrafię dla siebie.
Ostatnio zmieniony przez Feraya Nie 22 Sie, 2010 12:24, w całości zmieniany 1 raz
marcusdragonus
Dołączył: 28 Sie 2010 Posty: 2 Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 04 Wrz, 2010 23:32
Nie, nie. To nie rękawiczka. Wspomniany Robin z filmu miał zaszyte na palcach na stałe pojedyncze rureczki (na trzech palcach) zupełnie oddzielnie. Kończyły się na pierwszym przegubie.
pawelzwioski
Dołączył: 07 Mar 2010 Posty: 127 Skąd: war-mar ok. Iławy
Wysłany: Nie 05 Wrz, 2010 11:05
No tak, ale to była swego rodzaju rękawiczka. Tak się mówi na te rurki, skórek też jest kilka rodzajów, a mówi się po prostu skórka.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum