logo

Forum ARCUS - łucznictwo i rzemiosło tradycyjne

Skarbnica informacji o łucznictwie i tradycyjnym wyrobie łuków i strzał.
Teraz jest Pn 22 paź, 2018 01:09

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Własności fizyczne surowców włókienniczych
PostNapisane: Wt 30 wrz, 2014 09:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 04 sty, 2013 14:10
Posty: 71
Lokalizacja: Poznań
Eee..., nie żebym się czepiał... ale te ścięgna to trochę po "macoszemu" potraktowałeś...
Podpowiem na podstawie zebranych przez siebie danych że:
- faktycznie istnieje bardzo duża różnica w wytrzymałości ścięgien w zależności od ich rodzaju
/roli i pracy jaką wykonują w danym organizmie/
- istnieje duża różnica pomiędzy tymi samymi typami mięśni u różnych gatunków zwierząt.

Podsumowując, do celów łuczniczych przydatne są ścięgna tylko z gatunków "wybieganych".
Można sobie darować łuki w oparciu o ścięgna zwierząt hodowlanych typu świnia czy bydło.
Teoretycznie można pomyśleć ewentualnie o pozyskaniu i użyciu ścięgien ze zwierząt hodowanych w dużych zagrodach np. strusie. Niestety to tylko teoria, w praktyce mam potwierdzenie z conajmniej jednego angielskojęzycznego źródła że ścięgna od takich strusi pękają równie łatwo. Pozostaja więc faktycznie
jeszcze chyba tylko konie...
Dlatego do produkcji łuków tylko odpowiednio wyselekcjonowane ścięgna z "dziczyzny".
Z mojej strony zamykam temat..., powodzenia w dochodzeniu do dalszych wniosków :) :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Własności fizyczne surowców włókienniczych
PostNapisane: Wt 30 wrz, 2014 14:03 
Offline

Dołączył(a): Cz 04 lis, 2010 22:26
Posty: 862
Lokalizacja: Ozorków
Dzięki że zauważyłeś, faktycznie mam jeszcze dane modułów ścięgien grzbietowych 700-1000 MPa. Pisałem całą noc i przez zmęczenie przegapiłem to. Dane Vectranu i Kevlaru w ostatniej tabeli są podane w GPa bo w MPa by się nie zmieściły. (zmieniłem to już)
Wnioski są już chyba dla wszystkich jasne (cięciwy naturalne dawniej musiały być w wiele lepsze niż to g. co kupujemy obecnie jako nici lniane ), mamy porównanie do cięciw (włókien nie cięciw) syntetycznych, natomiast ścięgna należy będzie kiedyś dokładniej rozpisać. Dziękuję Ci za współpracę i dyskusję.

Teraz trzeba by się było zająć sprawami jak te włókna sprawują się jako nici do plecenia cięciw. Czy się nie rozpadają ile wytrzymuje i ile się rozciąga i ile waży pojedyncza nitka naturalna. Tyle że to już raczej zależy od fachowości producenta, rodzaju splotu itp. a nie od natury.

Dodałem na fioletowo przeliczniki jakości do masy włókien. Jednostka jest dosyć dziwna tego bo (o ile dobrze skróciłem) 1000 * metr kwadrat : sekundę kwadrat lub 1000 metr * metr na sekundę kwadrat (1000 * m * przyśpieszenie ziemskie)

Sansewierira czy nie, to raczej niemożliwe żeby włókno naturalne było lżejsze od wody. Chyba że puste w środku i powietrze pływa.

Tak, nie uwzględniłem danych amerykańskich z różnych powodów. Być może mają oni jakąś inną odmianę tych pokrzyw, może inaczej coś nazywają, może to nie Urtica dioica, a może w ich warunkach środowiskowych (w sumie cały kontynent albo i dwa) pokrzywy mają lepsze parametry niż w Polsce. Faktycznie ma ona najmniejsze nachylenie mikrofibryl (3 stopnie) ze wszystich roślin co czyniło by ją najmocniejszą, przyznaję. Być może z jakiś innych przemysłowych powodów (a może finansowych) nikt lub prawie nikt jej nie stosuje. Może łamliwa, może tkanina do częstego prasowania, może nie toleruje tego, może kruszy się na węzłach, może słabo przędliwa, brzydka, strzępiasta, nieprzyjemna w dotyku, szorstka itp.

Ale zawaliłbym całe zestawienie tą pokrzywą, której i tak nie można u nas kupić a tabelę chciałem oprzeć na w miarę jednolitym zródle, żeby był ten sam badacz i ta sama metoda pomiaru. Poza tym opieram się najmocniej na swoich własnych odczuciach (co nie jest obiektywne) z przydomowego ogródka i okolicy. 20 m od domu mam całe łany pokrzyw rosnące na torfowiskach rzeki Bzury. A jestem z miasta gdzie zaczynali swoją karierę Schlosserowie, Scheiblerowie, Wernerowie zanim przenieśli się do Łodzi. To właśnie w Ozorkowie zaczęła się "Ziemia Obiecana" z powieści Władysława Reymonta, dopiero później wybudowano Łódź. Najpierw była wełna, sukno, później bawełna do Rosji na mundury dla carskiej armii, a później za komuny jak szkopom (po prawdzie to poniektórym słusznie bo NSDAP) i Żydom (tych akurat Niemcy we wojnę zagazowali) i kapitalistom ukradli i upaństwowili fabryki i pałacyki, to z Rosji (Kazachstanu chyba) i z powrotem jako tkaniny, aż Aral wysechł tak szło. Po "Bawełnie" lub "Latonie", teraz jest dosłownie dupa i kamieni kupa. Niestety prawie wszyscy co się na tym znali już nie żyją (przeważnie raki płuc, być może od pylicy), a o MPa nie ma co zwykłych ludzi pytać. Mój dziadek był wziętym krawcem ale niestety nie znałem go osobiście bo dorżnęli go czerwoni domiarami jako prywaciarza. Pozostałą ruinę przedwojennego domu żydowskiego na mojej działce zburzyłem w zeszłym roku, i teraz nie mam w co strzelać żeby sąsiadów nie trafić. (a zgadnijcie sobie czy coś złotego wykopałem przy tym czy nie ;-) - tak guzik z orzełkiem w koronie do przedwojennego polskiego munduru i parę monet (fenigów aluminiowych) z niemiecką czarną "Gapą" i swastyką jak słoneczniki sadziłem. A planowałem sobie w tym roku posadzić konopie na próbę ale nasion nie dostałem, bo chłopi na rynku nie mieli i do tego głupio się patrzyli, cymbały lub raczej udają. A przecież to normalna wysokowartościowa pasza a nawet ostatnio modne jako zdrowa żywność, jak to telewizja i władza ogłupia najzdrowszą wydawałoby się tkankę narodu. Nie wiedzą że z tego się włókno robi, albo się boją, choć nie ma ku temu prawnych powodów bo to nie ta odmiana i chodzi o nasiona. Ale nie będę tu robił wywodów o wolności osobistej, światopoglądzie (kto może gówniarzom zakazywać, państwo czy ojciec, ale i równocześnie gdzie mam tą hołotę od zielonego liścia - żeby było jasne), historii a może raczej o akcyzie i podatkach.

Jutro te wywody usunę oczywiście.

Po prostu organoleptycznie wydaje mi się ta moja do niczego, oprócz zaparzenia zdrowotnej herbatki i zakiszenia gnojówki ogrodniczej. Oglądam filmy survivalowe i Raya Mearsa, na których łamią i oddzielają to łyko i plotą, a z mojej kiszka wychodzi a skórka się rwie (a chmielu jeszcze bardziej). Może warunki środowiskowe ma nie takie (ale arcydzięgiel i chmiel sam rośnie), i co najważniejsze oni mają łodygi czerwone a u mnie jest zawsze zielona a nie jest to odmiana Żegawka (są jeszcze inne odmiany). Tak czy siak dopiszę jeszcze obliczeniowe dane dla ścięgien aby zamknąć już te tabele bo wydaje mi się, że już tego wystarczy. Mamy danych aż nadto, teraz trzeba praktyki z tymi materiałami a ja jej mam mało. Co ciekawe próbowałem kupić na rynku dratwę konopną, zaznaczyłem że do łuku. I handlarz doskonale wiedział o co chodzi i sam powiedział, że ten towar co ma to się do tego nie nadaje a miał chyba tylko len. Wydaje mi się, że taka dratwa konopna będzie bardzo szorstka.

Znalazłem kiedyś (w koniu na biegunach) sznurek, zdaje mi się że coś w podobie do tego sizalowego do snopowiązałki, odłożyłem na cięciwę ale szczerze powiem, jest słaby, luźno skręcony lub stary i przez to do niczego.

W tabeli jest błąd dla ścięgien według danych Kooi, zapomniałem dopisać przecinek - będzie poprawione!

_________________
sandanm@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage