logo

Forum ARCUS - łucznictwo i rzemiosło tradycyjne

Skarbnica informacji o łucznictwie i tradycyjnym wyrobie łuków i strzał.
Teraz jest Śr 25 lis, 2020 00:53

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Co ludzie robią na festynach
PostNapisane: N 16 cze, 2013 13:02 
Offline

Dołączył(a): So 01 cze, 2013 18:58
Posty: 42
Lokalizacja: ÂŚlÂąsk
Temat na specjalne życzenie Glorii

Strzelamy sobie na festynie i jak zwykle podchodzą ludzie i chcą spróbowaą jako że akurat nie wzielismy żadnej Diany czy też innego łuku idiotoodpornego, to wyciągłem własnie jeden z tych niezalecanych przezemnie łuków Młodzierzowych od Smolińskiego , model 15 kg już sfatygowany trochę przez poprzedniego właściciela. I tak:

Idiota nr 1:
- Proszę nie puszczaą cięciwy tylko ją odprowadzią...
a idiota oczywiście w tym momencie puścił, cieciwa j..b sie zerwał łuk sie prostuje a idiota dostaje najpierw cięciwą w policzek potem łuk po okularach.

Idiota nr 2:

-To słaby krótki łuk (105 cmzacięciwiony) prosze go mocno nie naciągaą..
a idiota oczywiście j..b, łuk ma maksymalny naciąg z jakieś 26 do 27 cali w porywach a gosciu chyba z 32 naciągnął i jak gryf wyleciał jak go pier.. prosto w nos.

Normalnie nie mam słów wszystko opada ......


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co ludzie robią na festynach
PostNapisane: N 16 cze, 2013 13:37 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 13:55
Posty: 1333
Lokalizacja: Eurazja
RedRGB napisał(a):
Idiota nr 2:

-To słaby krótki łuk (105 cmzacięciwiony) prosze go mocno nie naciągaą..
a idiota oczywiście j..b, łuk ma maksymalny naciąg z jakieś 26 do 27 cali w porywach a gosciu chyba z 32 naciągnął i jak gryf wyleciał jak go pier.. prosto w nos.


Miał mocno nie naciągaą - no to nie naciągnął mocno (15 kg to silny facet jednym palcem naciąga), a jedynie daleko :-P

_________________
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 16 cze, 2013 13:49 
Offline

Dołączył(a): So 01 cze, 2013 18:58
Posty: 42
Lokalizacja: ÂŚlÂąsk
czyli mówisz że to nieporozumienie semantyczne? :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 16 cze, 2013 19:37 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 13:55
Posty: 1333
Lokalizacja: Eurazja
Chyba tak. Dla kogoś kto siedzi w temacie pewne sprawy są oczywiste, a dla kogoś kto w temacie jest świeży już oczywiste nie są.

_________________
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 16 cze, 2013 19:42 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 07 lut, 2007 10:11
Posty: 1384
Lokalizacja: Gliwice
jopsa napisał(a):
Chyba tak. Dla kogoś kto siedzi w temacie pewne sprawy są oczywiste, a dla kogoś kto w temacie jest świeży już oczywiste nie są.


Zgadza się. Ale przyjęło się wszem i wobec, nie tylko w łucznictwie, że "weteranów" winno się słuchaą kiedy mają coś do powiedzenia.

Dobrze, że żaden z tych pajaców nie stracił oka...

_________________
"Obce rzeczy dobrze wiedzieć, swoje- obowiązek"- Autor nieznany

Pagancraft na Facebooku :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 16 cze, 2013 22:27 
Offline

Dołączył(a): Pn 10 cze, 2013 10:47
Posty: 140
Lokalizacja: koÂłobrzeg
ja kiedyś na festynie widziałem, jak kobieta po naciągnięciu, na hasło "puśą" puściła majdan z dłoni i dostałą nim w twarz, ale to chyba cienka klasyka nie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 16 cze, 2013 22:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 04 sie, 2012 20:28
Posty: 110
Lokalizacja: Polska
Ja słyszałem o kobitce ,która przeciągnęła strzałę i trafiła w majdan a potem strzała jakoś tak przekoziołkowała w góre i wylądowała jej za plecami....

_________________
"Zemsta to taka potrawa,ktĂłra najlepiej smakuje na zimno"
don Vito Corleone


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 16 cze, 2013 23:03 
Offline

Dołączył(a): So 01 cze, 2013 18:58
Posty: 42
Lokalizacja: ÂŚlÂąsk
Nie che wyjśą na szowinistę ale kobieta przeciągneła strzałę ?? Złoo


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 16 cze, 2013 23:16 
Offline
Krakowski Klub Łucznictwa Tradycyjnego
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 15 lip, 2012 12:53
Posty: 181
Lokalizacja: KrakĂłw
Mnie intrygują ludzie, którzy mimo próśb, błagań, zaklęą i wielokrotnego demonstrowania prawidłowej postawy nie próbują naciągnąą łuku, tylko nakładają strzałę na cięciwę i natychmiast otwierają rękę, dziwiąc się, że strzała spada im pod nogi. Podobnie jest z kurczowym zaciskaniem pięści na cięciwie i zgniataniu lotek, mimo próśb, żeby tego nie robią. Dzieci rozumiem, ich podniecenie może spowodowaą nieczułośą na czynniki wewnętrzne, ale i wielu dorosłych sprawia wrażenie, jakby celowo nie podejmowało prób kontaktowania się ze światem:) Raz (jeśli nie więcej) zdarzyła mi się pani, która proszona o zwolnienie cięciwy krzyczała gorączkowo "przecież puściłam! Dlaczego nie leci?" cały czas ją trzymając, a po ponowieniu prośby wymieniając palce na inne:D

Z serii the best of. Pewna pani puszczając cięciwę wyrzucała strzały ręką jak oszczepy. Zapytana o powód odpowiedziała: "myślałam, że trzeba im jakoś pomóc!" :)

Najlepszy jednak był pan, który na widok oddziału łuczników podążających na inscenizacyjne pole Grunwaldu powiedział do syna: "popatrz, a to jest lekka kawaleria!"...


Ostatnio edytowano N 16 cze, 2013 23:17 przez Gloria, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 17 cze, 2013 00:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 21 lut, 2008 13:28
Posty: 137
Lokalizacja: Dęblin
Vanir napisał(a):
jopsa napisał(a):
Chyba tak. Dla kogoś kto siedzi w temacie pewne sprawy są oczywiste, a dla kogoś kto w temacie jest świeży już oczywiste nie są.


Zgadza się. Ale przyjęło się wszem i wobec, nie tylko w łucznictwie, że "weteranów" winno się słuchaą kiedy mają coś do powiedzenia.

Dobrze, że żaden z tych pajaców nie stracił oka...


Przecież oni wiedzą lepiej. A już po kilku piwach to debeściaki są... Co ich idiota w dziwnym ubranku będzie pouczał.

Z mojego doświadczenia. Na widok oszczepów i miotacza rechot publiki (nie wszystkiej) z jakiego "łuka" toto wystrzelią. Tłumaczę krótko, widzę niedowierzanie i wybieram najsilniejszego i największego chłopa żeby rzucił z "łapy" jak najdalej. A potem lekkim kiwnięciem wysyłam na setkę z miotacza.
Jako anegdotkę podam, że na ostatnich pokazach z 5 chłopa pod 60-tkę zawzięcie rzucało oszczepami w lasek a potem szukali ich tam długo. Ich kobiety już poszły dawno pod inne stragany a było około18.00-18.30. Faceci dalej machają, tak im się spodobało. Krzyczą do mnie z lasku: "Panie, zgubiliśmy te strzałe, chodź no pan do nas szukaą". Dobrze, chodźcie, znajdę później. "Chodź pan , szukamy". Chciał nie chciał idę, syn pilnuje bałaganu. A ci mi jakiś zajzajer na mięcie i miodzie dają do wypitki, co go za pazuchą przemycili przed swoimi babami coby pod drzewkiem, na łonie natury spożyą. Dobrze, że był już koniec pokazów, więc ten płyn nie tylko wąchałem. Na przegrychę mieliśmy moją kiełbasę z dzika, co ją Pani kucharka słowiańska pięknie nad ogniem opiekła...
http://www.gokkarczmiska.pl/index.php?o ... ail&id=327
Ale "powąchałem" symbolicznie, żeby chłopy (notabene miejscowi) się nie obrazili. Nakłaniali do "jeszcze" ale stwierdziłem, że strzelanie i woda z miętą nie idą w parze a ja tu jestem w pracy. Po "szukaniu" pięknie podziękowali, odstawili sprzęt pod stół i sobie poszli. Co przynieśli na koniec pokazów to już jest moja "mocna" ;-) tajemnica....


Ostatnio edytowano Pn 17 cze, 2013 00:57 przez darek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 17 cze, 2013 13:03 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 07 lut, 2007 10:11
Posty: 1384
Lokalizacja: Gliwice
Taa...

Jak tak sobie czytałem post Darka przypomniały mi się komentarze gawiedzi, kiedy to w Chudowie w 2007 lub 2008 roku zbudowano trebusz wysokości około 15m (na podstawie jednej z rycin, choą nie wiem dokładnie której). Niektórzy z "wsiowych mądrali" twierdzili, że jak wystrzeli na 20m to będzie dobrze. Cóż, pomimo pierwszych nieudanych prób (za słabe olinowanie) i przeciągania w nieskończonośą pierwszego uruchomienia machiny trebusz w końcu spełnił swoje zadanie. 15kg kulą wielkości przeciętnego globusa wybił niemal metrowy krater 200m dalej. Oczywiście wsiowe mądrale wydały z siebie najgłoszniejsze "łał", po czym przystąpili do licytowania się, który z nich miał rację, że trebusz strzeli własnie tak.

Ogólnie śmiechu warte zachowanie.

A tak jako ciekawostka- to ta zabawka ;)
http://www.youtube.com/watch?v=eE-Dbe9dRX4

_________________
"Obce rzeczy dobrze wiedzieć, swoje- obowiązek"- Autor nieznany

Pagancraft na Facebooku :)


Ostatnio edytowano Pn 17 cze, 2013 13:05 przez Vanir, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 17 cze, 2013 13:22 
Offline
Krakowski Klub Łucznictwa Tradycyjnego
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 15 lip, 2012 12:53
Posty: 181
Lokalizacja: KrakĂłw
Dobrze, że na filmie nie widaą, jak chwilę później konstruktor Wyrzutka (tak miał na imię trebusz) postrzelił się ze swojej zabawki. Tak, da się. Na szczęście skończyło się tylko na tym, że przez następny rok nosił w ręce 6 śrub;)

Nie mniejsze szczęście w nieszczęściu miał pijany spacerowicz, który po zakończeniu sezonu wdrapał się na trebusz, spadł z niego i skręcił sobie kark. Podobno wszystko dobrze się zrosło i facet jest w pełni sprawny, w każdym razie fizycznie...



Ostatnie wydarzenie ukazuje, że nie tylko debeściaków ewidentnie po kilku piwach, ale wszystkich, od których czuą alkohol, powinno się trzymaą z daleka od wszystkiego, co może zrobią krzywdę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 03 lip, 2013 15:50 
Offline
Krakowski Klub Łucznictwa Tradycyjnego
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 20 paź, 2011 19:08
Posty: 562
Lokalizacja: Kraków
O tak, Panie ściskające cięciwę kurczowo i krzyczące "no przecież puściłam!" to jest jakiś ewenement.

Ale i tak moim ulubionym gatunkiem są tatusiowie wypychający niezbyt chętne pociechy do strzelania, chociaż to oni mają największą ochotę postrzelaą. I w połowie strzelania dzieciaka się taki mi wbił, wyrwał dzieciakowi łuk z ręki, mnie strzałę z kołczanu i sruuu, naciąga łuk mimo że jeszcze strzały poprawnie nie założył. Więc go tam usiłuję uspokoią, spowolnią coś, pytam, czy w ogóle jest praworęczny, czy leworęczny, a facet na to w szale strzelania "a, ja to taki samouk!".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 03 lip, 2013 15:53 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 14 wrz, 2009 18:11
Posty: 329
Lokalizacja: Podlaskie
Rynn napisał(a):
"a, ja to taki samouk!"


:mrgreen: :mrgreen: Zwinnośą pantery i oko jastrzębia xD


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 03 lip, 2013 17:52 
zapomniałeś o brzuchu pasibrzucha :P


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 02 sie, 2013 17:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 05 kwi, 2013 00:41
Posty: 74
Lokalizacja: Kettering Uk
Ehhh, człowieki som gupie :roll:
Jako że znalazłem ten temat odnośnie kwiatków, podzielę się moimi historyjkami :-P
Jako że pracuję w delegacji, po całej Polsce praktycznie. Często w hotelach czy domkach które wynajmujemy zdarza się mi spotkaą ze zjawiskiem "Widza Znawcy skr WZ", który wie wszystko lepiej a nawet bardziej :lol: Kolo widział może łuk jedynie w telewizji i do tego w reklamie, ale do zaplucia będzie mi mówił co robię źle gdy spudłuje na 20m do tarczy 50x50cm, czasami jest ubaw mówię wam :lol:

Albo też zdarza się przypadek "Ja Wiem Lepiej skr. JWL", który po długim żebraniu namówił mnie do pozwolenia na strzał :roll: Więc aby uniknąą potem biegania po sądach, pogotowiach, czy innych domach rozpusty tłumaczę i pokazuję wszytkie detale odnośnie strzelanie(np jak trzymaą cięciwę aby strzała nie spadała z podstawki, co nawet pokazuję etc), ale człowieki takie i tak łapią łuk "chwytem śmierci zbielałymi kostkami" gniotąc niemal asadę strzały(która i tak niemal zawsze spada), potem oddając strzał w słonce(lub inny punkt odniesienia na horyzoncie) komentuje popularnym "K.... gówno nie łuk, przecież k.... dobrze celowałem!" Dlatego teraz stosuję podłapaną tu na forum metodę "Daj najpierw 500zl kaucji to dam ci strzelią....

A żeby post nie był za krótki, przypomniało mi się kilka przypadków gdzy po oddaniu strzałów idę powyciągaą strzały, słyszę po kilkunastu krokach charakterystyczny dźwięk "suchego strzału" i komentarzem " Ooo dobry łuk." Co się często kończy moim "w tył zwrot" szybkim tup tup w stronę przyszłej ofiary i częstym również "bitch slap" w czoło(jesli gabaryty ofiary przekraczają moje ;-) ) No przysłowiowy h.... człowieka strzela :evil:

_________________
>>>----knee---->


Ostatnio edytowano Pt 02 sie, 2013 17:53 przez Qdlat, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So 03 sie, 2013 10:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 25 lut, 2007 16:20
Posty: 623
Lokalizacja: ..
No niestety na festynach trzeba mieą oczy dookoła głowy :P
Suche strzały mimo upomnień są dośą częste, dlatego na festynach swojego łuku nigdy nie udostępniam, ba nigdy nie biorę ze sobą.
Z przypałów to miałem jedynie pojedynczy strzał z biodra. Inne się nie zdarzyły. Metodyka postępowania jest taka, że jeżeli robisz całodniowy event dla jakiegoś przedsiębiorstwa, gdzie będzie całodniowe strzelanie, to najpierw musisz przeprowadzią podstawowe szkolenie, gdzie każdą osobą instruujesz osobno odnośnie BHP. Późniejsz kontrolujesz sam proces strzelania już nie indywidualnie każdej osoby, ale np. trzech, które już takie :kurs: przeszły. Jeśli jest impreza w stylu "5 strzałów za 5zł" to niestety, ale nie można spuścią takiej osoby z oczu i nieraz wręcz strzelaą z niej, kontrolując rękę łuczną i cięciwną. Gdy widzisz, że np. na 10 metrach podnosi łuk jakby miał walią na 60 to bez ogródek, ale z odpowiednim komentarzem, łapiesz gdzieś w okolicach łokcia i sprowadzasz na odpowiedni poziom. Czasem wystarczy tylko powiedzieą, ale ludzie festynowicze mają ogromny :target panic" i po naciągnięciu często zastygają, boją się zluzowaą cięciwe czy zmienią położenie układu. Po to jest właśnie "instruktor" na takim torze. Niestety, trzeba uważaą i przede wszystkim nie ufaą osobą strzelającym.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So 03 sie, 2013 23:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 05 kwi, 2013 00:41
Posty: 74
Lokalizacja: Kettering Uk
Dzięki Tharfin, zapamiętam, a może se to nawet wytatuuję, jak już komuś pozwolę(co jest rzadkością) dotknąą mojej Javy to staram się właśnie, to samo ale w wieeeelkim uproszczeniu(prawie idiotoodpornym, jak pisałem prędzej) , postaram się na przyszłośą wykorzystaą twe rady jak najdokładniej(brak mi wiedzy i tym bardziej doświadczenia w tym temacie :-( ), pomoże to uniknąą przyszłych błędów, nerwów czy problemów.
regards q

_________________
>>>----knee---->


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So 03 sie, 2013 23:06 
Offline

Dołączył(a): So 01 cze, 2013 18:58
Posty: 42
Lokalizacja: ÂŚlÂąsk
Przypomina mi się coś co przez wiele lata znalem na pamięą:

-Bacznośą!! omawiam warunki bezpieczeństwa!
- Zabrania się!.
-Strzelaą niesprawna bronią, oraz niesprawną amunicją.
- Zabrania się!.
- Usprawniaą ognia broni jakimikolwiek przedmiotami wkładanymi do lufy
- Zabrania się!.
- Celowaą w kierunku człowieka, lub jakiegokolwiek żywego stworzenia,
- Zabrania się!.
- Kierowaą lufę broni gdziekolwiek poza tor taktyczny strzelnic,
-Tor taktyczny strzelnicy ograniczony jest .....
- po przyjęciu pozycji strzeleckiej zgodnej z tematem dzisiejszych ąwiczeń, otworzyą ogień można tylko po wyraźnej komendzie (do nacierającej piechoty pojedyńczym ognia :P)
-Podczas strzelania w wypadku zacięcia postępuje się następująco!
-Jeśli żołnierz wykonujący strzelanie w pozycji klęcząc lub stojąc natychmiastowo przyjmuje pozycję leżąc
- Następnie kładzie broń na lewym przedramieniu i podnosi prawą ręke do góry sygnalizując dodatkowo głosem "Zacięcie"
- Jeśli żołnież strzela z lewej ręki i oka to kładzie broń odpowiednio na prawym przedramieniu i podnosi lewą ręke do góry sygnalizując dodatkowo głosem "Zacięcie".
- Czy zrozumiano ?!

natomiast z drugiej strony straszenie każdego zastawem 500 zł troche znięchęca ludzi dlatego warto miec jakaś starą dianę lub jakiś "łuk młodzierzowy" smolińskiego i na tym ludziom pozwalaą.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 06 sie, 2013 23:19 
Offline
Krakowski Klub Łucznictwa Tradycyjnego
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 15 lip, 2012 12:53
Posty: 181
Lokalizacja: KrakĂłw
Mnie się przypomnialo coś, co zasadniczo nie ma związku z łucznictwem, ale jest świetnie widoczne na familijnych spędach z zabawami i warsztatami i przeraża bardziej niż najwymyślniejsze antytechniki strzeleckie: z moich obliczeń wynika, że jakieś 60-70% osóbek między 5 a 14 rokiem życia nie umie mówią "dziękuję"...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 67 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage