logo

Forum ARCUS - łucznictwo i rzemiosło tradycyjne

Skarbnica informacji o łucznictwie i tradycyjnym wyrobie łuków i strzał.
Teraz jest N 21 paź, 2018 13:09

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 130 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 02 lip, 2013 07:18 
Offline
SPONSOR

Dołączył(a): Wt 03 lip, 2012 10:55
Posty: 380
Lokalizacja: Drwalew
Cormalek, jeśli twierdzisz że podane przeze mnie tendencje zmian są nieprawdą, to bądź łaskaw podaą wartości prawdziwe; bo to, co podałeś odnosi się do statystyki ilości zabójstw na mieszkańca posiadającego broń, a nie do Tendencji Zmiany, o czym ja pisałem.

Kontrargument: w Australii każda rodzina posiada kilka/kilkanaście sztuk broni (głównie myśliwskiej) a nie jest to kraj niebezpieczny. No i nie zapominaj o Szwajcarach w swoich dywagacjach.

Powtarzam jeszcze raz, to ludzie zabijają, nie broń. A przykład australijski jest cenny, bo tam trzeba mieą pozwolenie na kuszę, a na broń palną już nie. Powód opisałem w poście.

_________________
Kto coÂś robi, ten coÂś zrobi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 02 lip, 2013 15:05 
Offline

Dołączył(a): Pn 01 lip, 2013 15:55
Posty: 4
Lokalizacja: InÂąd
pk67 napisał(a):
Cormalek, jeśli twierdzisz że podane przeze mnie tendencje zmian są nieprawdą, to bądź łaskaw podaą wartości prawdziwe; bo to, co podałeś odnosi się do statystyki ilości zabójstw na mieszkańca posiadającego broń, a nie do Tendencji Zmiany, o czym ja pisałem.

Kontrargument: w Australii każda rodzina posiada kilka/kilkanaście sztuk broni (głównie myśliwskiej) a nie jest to kraj niebezpieczny. No i nie zapominaj o Szwajcarach w swoich dywagacjach.

Powtarzam jeszcze raz, to ludzie zabijają, nie broń. A przykład australijski jest cenny, bo tam trzeba mieą pozwolenie na kuszę, a na broń palną już nie. Powód opisałem w poście.


[hide]Jest to trochę nie fair, bo NIE podałeś żadnych wartości a żądasz ich ode mnie, to tylko tak tytułem sprostowania, ale to nie ma byc fair, sam sie wyrwalem z podwazaniem twojej opinii, dzisiaj do ok 20 to ogarne, bo na szczescie musze tylko znalezc dane z poprzedniego razu kiedy grzebalem za tym na jstor.

Pozdrawiam![/hide]

--

edit: A więc zacznijmy: skad tyle problemów z tymi badaniami i skąd zakłamanie:
Krótko i na temat: NRA. Ta organizacja, chętnie wspominana w Polsce przez obywateli spragnionych jakiegokolwiek sojusznika w walce o sensowne prawo dotyczące broni, wbrew temu co sama stara się twierdzią - nie reprezentuje posiadaczy, a producentów broni. Skąd więc tylu członków? Jedynie aktywni członkowie mają dostęp do ich sieci strzelnic. Wiekszosc czlonkow zapisuje sie traktujac czlonkostwo jak roczny karnet na strzelnice.

I przykladem rozbierzosci tych interesow jest w amerykanskim prawodastwie rok 1996, kiedy to Jay Dickey w zamian za poparcie NRA przepchał w nowelizacji ustawy o CDC zakaz promowania niezależnych badań nad bronią. Bezpośrednio, ukręciło to łeb badaniom rocznie wartych 2,6 miliona USD, pośrednio - badaniom nie fundowanym, a polaczonym z CDC (w USA w zwiazku z wymaganiami zwiazanymi z tenurą, badacze uniwersyteccy korzystaja z CDC aby moc wyrobic limit publikacji kiedy periodyki ich uniwersytetu sa juz zapchane). Czy to brzmi jak ruch w interesie użytkowników, czy monopolistów (czy w tym wypadku oligopolistów)?

A więc: od 1996 do 2013 kiedy ponownie przywrocono te fundusze - w badaniach dotyczacych broni w USA jest zwyczajna dziura.

Jednak nie do końca. Jedno z hasełek NRA (co ma sens biorac pod uwage kogo interesy ta organizacja reprezentuje) to w zasadzie "needs more gun". Strzelanina w szkole? Proste, należy zatrudniaą uzbrojonego strażnika w każdej szkole (autentyczny argument z tego roku). I pomimo badań które pokazują że większośą posiadaczy broni nie byłaby w stanie użyą jej odpowiednio do samoobrony, w najlepszym wypadku stając się pierwszym celem, w większości przypadków raniąc osoby naokoło oraz eskalując sytuację - NRA nadal trąbi że nic tak nie odstrasza bandziora z bronią jak inni posiadacze broni.

I dochodzimy do jedynego szeroko zakrojonego badania które tą tezę potwierdza, przeprowadzonego przez Johna Lotta. Nawed dwóch, napisał z synem, juniorem. W zamyśle, Lottowie mieli byą wymienieni jako edytorzy a jako przeprowadzający badanie - członkowie United States National Research Council, którzy brali udzial w poczatkowych fazach badania. Jednak ci, po przeczytaniu wypocin pana Lotta ktory tytul "More Guns, Less Crime" mial chyba zaplanowany zanim zaczal pisac o granty, nie mowiac o patrzeniu na wyniki - stwierdzili ze podpisac sie pod tym smieciem (ktory do dzis jest cytowany w kolko jako "dowod" dogmatycznej prawdy NRA ze nie ma problemu na ktore nie pomogloby wiecej broni) nie sa w stanie.

Dlaczego?

Otoz pan Lott podszedl do badania jak Republikanie do wyborow. Prawo regulujace bron w stanach dziala na wielu poziomach. Od federalnego i stanowego, az do pojedynczych miast. Np prawo w STANIE Nowy York jest na tyle luzne ze mozna nosic bron jawnie (open carry), chociaz wiele chrabstw ogranicza to prawo do noszenia ukrytego (concealed carry) - zarys broni (printing) moze byc widoczny, jednak nie moze byc widoczna sama bron.

I zglebiajac sie w badanie pana Lotta dochodzimy do ciekawego elementu. Tak jak wspomniales, opisujac regulacje prawne, bierze on pod uwage prawo stanowe. Jednak juz agregujac dane dotyczace przemocy z uzycia broni... tworzy probe statystyczna wybierajac sobie chrabstwa wedle widzimisię. I jakoś tak ciekawie wyszlo ze "jakos" caly czas wybiera chrabstwa nisko zaludnione oraz "szczesliwie" nie uwzglednia chrabstw z miastami jak Chicago, Boston, Waszyngton - gdzie regulacje sa luzne a problem z przemoca z uzyciem broni wrecz legendarny.

pk67 napisał(a):
Powtarzam jeszcze raz, to ludzie zabijają, nie broń.

A to już ot, hasełko. Chwytliwe, przyznaję. Ale w zamian mozna powiedziec: ze dlatego wlasnie w Polsce bron jest jak najbardziej legalna, od kusz przez pistolety po karabiny wyborowe. Bo bron nie zabija. Natomiast ograniczony jest dostęp do broni, bo chociaż broń nie zabija, to ludzie jak najbardziej. Ale jeśli jesteśmy osobą nie karalną i chemy nabyą ja w celu innym niz przestepstwa - w celach sportowych, samoobrony, kolekcjonerstwa, to zapraszamy do zlożenia podania na posiadanie broni, Dobra Policja tylko oceni jakim ryzykiem jestesmy i rozpatrzy.

TO JEST RYZYKO STOSOWANIA DURNYCH HASEŁEK. Moga byc bardzo latwo obrocone przeciwko nam, bo są ot - hasełkiem. Nie mają własnej wartości merytorycznej, polegają tylko na tym że chcemy wykrzyczeą jakąś wiadomośą.

I oto jest moja odpowiedz, pelnym zdaniem :D Przyznaje ze powinienem od tego zaczac, natomiast zwyczajnie nie chcialo mi sie szukac o Lottach, bo to jest jak mowilem, na tyle czesto cytowane badanie, ze szukanie o nim na necie jest po prostu koszmarem.

Literatura, bo wiezyc mi na slowo nikt nie musi (ba! nie powinien):

More Guns, More Crime Mark Duggan Journal of Political Economy (zamieszczone w JPE poniewaz Lottowie korzystali z metod ekonometrycznych do agregacji danych o przestepstwach).


Ted Goertzel Myths of Murder and Multiple Regression


Tomislav V. Kovandzic and Thomas B. Marvell, "Right-to-Carry Concealed Firearms and Violent Crime: Crime Control Through Gun Decontrol?"
Criminology and Public Policy 2

John Donohue and Ian Ayres. "More Guns, Less Crime Fails Again: The Latest Evidence from 1977–2006" Econ Journal Watch 6.2 (2009) - tu znajdziemy tez wieksza liste publikacji dotykajacych tego tematu.

Pozdrawiam!

PS.: Tak gwoli ścisłości - z ideą stojącą za powiedzonkiem Guns don't kill people, people kill people się zgadzam. I wśród osób które miałem przyjemnośą poznaą w ramach turniejów kuszniczych czułem się raczej bezpieczniej niż gdzie indziej - nie pomimo, nie dlatego że mieli broń - a dlatego że były to na ogoł osoby dojrzałe i wyluzowane. Znan też osobę która dostała wyrok w zawieszeniu za posiadanie kuszy i chodź w oczach Państwa został Bandziorem, nie zmienił swojej pogodnej natury, musiał jednak niestety przerwaą prace nad jak najwierniejszym łuczyskiem (a szkoda, jest to osoba która sama wyskrobała [całkiem ładną i porządnie brzmiącą] gitarę basową a z wykształcenia jest archeologiem). Jako że jest on naukowcem, zamknęło to mu też drogę do nauczania na Uniwersytecie (przepis własny uczelni). Napadów z bronią nie stwierdzono.

Natomiast do czego piję - do uzywania wątpliwych argumentów w dyskusji gdzie szans na bycie usłyszanymi mamy mało. I w przeciwieństwie do USA gdzie mogą sobie pozwolią na podcieranie metodami naukowymi... lufy, oraz na szafowanie hasełkami - w Polsce to nie my jesteśmy w pozycji siły gdy chodzi o to zagadnienie. I nie, nie chodzi mi o opinię publiczną nawet - w USA wytwarzanie broni i amunicjhi jest jednym z niewielu nadal konkurencyjnych działów wytwórstwa.

edit 3: pogubiłem nawiasy


Ostatnio edytowano Wt 02 lip, 2013 17:17 przez Cormalek, łącznie edytowano 3 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 02 lip, 2013 17:43 
Offline
SPONSOR

Dołączył(a): Wt 03 lip, 2012 10:55
Posty: 380
Lokalizacja: Drwalew
Cormalek, jeszcze raz uprzejmie proszę, abyś odniósł się do TENDENCJI a nie do wskaźnika zabójstw. Stany zjednoczone ameryki północnej to nie Nowy Jork czy broń Boże Detroit. Gro tego pięknego, choą dzikiego i prymitywnego kulturowo, kraju to prawdziwe za@$%&pia, zwane Bronsville. Czyli dokładnie to, do czego odniosły się badania p. Lotta
Twoje argumenty nie dotyczą w ogóle meritum dyskusji, czemu pomijasz Stany zjednoczone Australii, czemu Szwajcarię lub choąby Islandię?
Otóz, odpowiem Ci sam. Bo istnieje związek pomiędzy ilością posiadanej broni palnej a ilością zabójstw, o ile uwzględni się wskaźnik kulturowy, tzw Odrzucenia społecznego (zwanego potocznie determinizmem lub szklanym dachem). A to kasuje Twoje argumenty w zarodku, bowiem o zabójstwie decyduje ZAMIAR, a nie możliwośą. To o wypadkach decyduje możliwośą a nie zamiar. I nie nazywaj tego hasełkiem, bo ja tylko przytaczam definicję czynu świadomego.
Z tego co mogę przeczytaą, jesteś wyedukowanym i elokwentnym dyskutantem, mam jednak prośbę, którą kiedyś sformuował Cream (chyba, jeśli pomyliłem się, to przepraszam). Prosze abys był również uczciwym dyskutantem, tu nie czas na gry i zabawy polityków, my powinniśmy byą odpowiedzialni za słowo.
I na zakończenie: jestem przeciwnikiem powszechnego dostępu do broni palnej, bo tak ok. 8 - 10 lat temu dostałem śrutem w d#$@pę podczas spaceru po parku. Przyczyna była prosta, młody człowiek ąwiczył strzelanie z wiatrówki do papierowej tarczy, którą zawiesił był na krzaku. I był bardzo zdumiony, że śrut przebił papier i poleciał dalej. No cóż, miałem siniaka i tyle, ale gdyby to był jakiś potężny rewolwer to nie było by mi do śmiechu.
Aby móc się bezpiecznie obsługiwaą bronią palną, trzeba z nią wzrastaą. To tyle.

_________________
Kto coÂś robi, ten coÂś zrobi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 02 lip, 2013 23:18 
Offline

Dołączył(a): Pn 01 lip, 2013 15:55
Posty: 4
Lokalizacja: InÂąd
pk67 napisał(a):
rosze abys był również uczciwym dyskutantem, tu nie czas na gry i zabawy polityków, my powinniśmy byą odpowiedzialni za słowo.


A jednak w odpowiedzi na komentarz w ktorym zawarlem konretne liczby i zacytowalem odpowiednie artykuly (lacznie z tym stojacym za Twoją hipotezą) ponownie odpowiadasz mi faktoidami i opiniami. A więc po raz trzeci zaprezentuję to co staram się przekazaą, że nie powinniśmy sami na siebie zastawiaą pułapek. Po co politycy i policja chcące utrzymaą status quo mają kombinowaą z własnymi sofizmatami i atakowaniem chochoła, skoro sami dostarczymy im pięknie zapakowane argumenty do obalenia?

Ot,

pk67 napisał(a):
o zabójstwie decyduje ZAMIAR, a nie możliwośą


Brzmi świetnie, niestety Rzeczywistośą odmówiła posłuszeństwa i robi po swojemu. W krajach z wysokim wysyceniem bronią, napady dużo częścieą kończą się śmiercią lub zranieniem ofiary i osób postronnych, ponieważ sytuacja która w innej sytuacji zakończyłaby się stratą finansową - ulega eskalacji. Tu odsyłam do opracowania Cook, Philip J., Jens Ludwig (2000). "Chapter 3". Gun Violence: The Real Costs. Oxford University Press (łatwo dostępne w sieci, jest o tyle dobre że zawiera odniesienia do dużej ilości badań na ten temat). Z opracowania oraz cytowanych w nim badań jasno wynika, że: 1. wieksza dostepnosc broni koreluje bardzo silnie z wieksza iloscia napadow z bronia. 2. NIE koreluje natomiast z iloscia napadow ogolnie (czyli i tak by napadl). 3. Smiertelnosc w napadach rozni sie znacznie zaleznie od tego JAKA bron jest dostepna (tutaj odsylam do badan FBI nad skutecznoscia roznych kalibrow broni, ciekawe, zetelne, a latwiej sie czyta niz badanie uzyte przez Cooka.
Podobnie z samobojstwami i spowodowaniem smierci. Okazja czyni przestepcę.

pk67 napisał(a):
czemu pomijasz Stany zjednoczone Australii, czemu Szwajcarię lub choąby Islandię?


Eee... Australia ma jedynie 20 mln mieszkancow, o polowe mniejsze wysycenie bronia niz nadmieniane przeze mnie wczesniej Niemcy (15/100), a jednoczesnie o ponad polowe wieksza ilosc zabojstw z uzyciem broni. (nota bene użyłem w poprzednim poście przykładu Niemczech, gdzie statystyki są bardzo zbliżone do Francji. Jeśli sądzisz że te kraje nie mają problemu z "odrzuceniem społecznym (zwanego potocznie determinizmem lub szklanym dachem)", to chyba przegapiłeś temat imigracji tureckiej w Niemczech i północno afrykańskiej we Francji. Że tam jakieś zamieszki, płonące auta, banlieuses - do ktorych de facto policja Francuska nie ma wstepu - meh, nieważne).

Szwajcaria sie nie liczy z prostego powodu: statystyki sa tam zawyzone poniewaz wiekszosc obywateli posiada bron w zwiazku z tym jak wyglada tam sluzba wojskowa. Nie wolno im miec tej broni zlozonej, ani posiadac amunicji. Wiec sytuacja ta nijak sie ma do tego tematu.

pk67 napisał(a):
Stany zjednoczone ameryki północnej to nie Nowy Jork czy broń Boże Detroit.


No i znowu: powtarzane od lat truizmy a fakty:

http://www.fhwa.dot.gov/planning/census ... /cps2k.cfm
Population living in Urban Areas 225,956,060 - 79.219%
Population living in Rural Areas 59,274,456 - 20.781%
Urbanized Areas over 200,000 population 166,215,889 58.274%

Jedynym powodem dla ktorego ten faktoid jest w kolko przytaczany przez Amerykanow, a dokladnej ich politykow jest to, ze wybory, szczegolnie prezydenckie w stanach sprowadzaja sie do kilkunastu hrabstw w tzw swing states. Doslownie kilkunastu. Reszta stanow sie zwyczajnie nie liczy, bo tam elektorow ZAWSZE wygrywa ta sama partia, ogromnym marginesem. I dlatego primaries i potem glowna kampania tocza sie na tych zadupiach i w kolko powtarzane jest ze US to male miasteczka i male firmy - bo ta faktyczna wiekszosc - i tak wiadomo jak zaglosuje.


I ponownie zaznaczam - jestem wielkim zwolennikiem sensownej ustawy do broni, gdzie nie trzeba wytrzepac 4 tysięcy zl rocznie na same papiery (~2 tysie papiru i badania na pozwolenie i ok 2 tysie na papiury i skladki w Zwiazku Strzeleckim, zeby miec chocby nikla szanse na pozytywne rozpatrzenie wniosku o bron) i dalej miec male szanse na otrzymanie pozwolenia, bo Policji nie chce sie zmieniac status quo gdzie bubel prawny w postaci obecnej ustawy daje im wladze absolutna, a nielegalne sa kusze, bo klusownictwo, ale ze luki sa duzo bardziej popularna bronia do polowan w krajach gdzie obie bronie sa legalne, to juz nikt nie wspomina.

I co wiecej, z generalnymi ideami ktore wspominasz - zgadzam sie w zupelnosci. Natomiast co staram sie przekazac, to ze musimy dokladnie i kilkakrotnie przemyslec kazde zdanie ktore w tej sprawie wypowiadamy (stad moje zainteresowanie literatura fachowa na ten temat i konkretnym rozrachowaniem faktow i mitow), bo lepiej powiedzieą mało, a z sensem - niż strzelaą sobie w stopę słabymi argumentami bez pokrycia.

Że samoobrona, że w XIX wieku to bylo to a tamto wolno, ze ktos srutem w pupe dostal: a ja sie pytam "po co"? Obecna ustawa nie zaklada roznicy pomiedzy kusza - zabawka, duza, ciezka i nieporeczna kusza historyczna a kusza z luczyskiem kompozytowym i kolbą z wlokna weglowego, do tego nie ma absolutnie zadnych faktow na poparcie tezy ze chocby ta ostatnia stanowilaby zagrozenie klusownicze lub jako bron przeciwko sluzbom uzywajacym kamizelek kuloodpornych, zwyczajnie sie to nie zdaza w krajach gdzie posiadanie takiej broni jest legalne.
Pozostawianie wolnej reki Policji w sprawie dostepu do broni stwarza sytuacje gdzie w pewnych wojewodztwach mysliwy nie dostanie pozwolenia na bron krotka 9mm, ale na 5,7 bedaca skroconym pociskiem karabinowym o wysokim wskazniku penetracji kamizelek kuloodpornych - to juz jak najbardziej.

I na cholere pchac sie w tematy ktore sa delikatne politycznie, opieraja sie na blednych danych, lub sa na tyle skomplikowane, ze sprawny PR przeciwnikow nowelizacji ustawy moglby sprawic wrazenie ze temat jest trudny do rozstrzygniecia? Powtarzam - trzymajmy sie neutralnych, trudnych do podwarzenia faktow.

Pozdrawiam!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 05 lip, 2013 12:50 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 13:55
Posty: 1333
Lokalizacja: Eurazja
Szanowny Panie Komisarzu Policji Cormalek (po Pańskich wypowiedziach wyczuwam Policjanta na ruską milę, mogłem co najwyżej nie trafią z Pańskim stopniem ;-))

Nie rozumiem "zarzutu", że NRA reprezentuje interesy producentów broni. No i bardzo dobrze, bo interes producenta jest równoważny z interesem klienta. Gdyby nie było milionów klientów na dowolny produkt, to by i jego producentów nie było.
W Polsce producenci broni nie lobbują. I dlatego np. polscy myśliwi nie mogą polowaą z kuszą, a w USA mogą. Ale że przyroda nie zna próżni - lobbing producentów broni został w Polsce zastąpiony lobbingiem urzędników "od spraw broni" - bo ci urzędnicy mają w tym interes, by dla ich osobistej mamony dostęp do broni utrudniaą i komplikowaą. Im więcej pozwoleń, zaświadczeń i innych kwitków, śledztw i postępowań związanych z bronią - tym więcej pieniędzy podatników wpadnie do ich łapek.

Stary sprawdzony sposób na dochody urzędników - najpierw urzędnicy (w tym ustawodawcy, to też są urzędnicy) stwarzają sztuczny problem, a potem go mozolnie "rozwiązują" pobierając za to "rozwiązywanie" gratyfikacje.

W postępowaniu wszelkiej maści urzędników (w tym urzędników "od broni") nie ma co szukaą dobra obywateli. Każdy dba tylko o swoje własne dobro - obywatel o swoje, urzędnik o swoje. Głupi tłum wyborczy często daje się złapań na fałszywą "troskę" urzędników o bezpieczeństwo obywateli, lecz ludzie bystrzejsi widzą, że ta "troska" jest wyłącznie ściemą.

Ot, przykład z ostatnich dni:
Urzędnicy dopatrzyli się, że jedne z najbardziej popularnych i potrzebnym myśliwym kalibrów 222, 223 rem. mają 0,04 mm (czyli praktycznie nic) za mało do prawnego minimum. Zamiast zaokrąglią lub szybko zmienią ustawę - ruszyła machina urzędnicza zajmująca się "rozwiązywaniem problemu" rzekomo niedozwolonego kalibru.

Krótki spis najbardziej rozpowszechnionych urzędniczych ściem dotyczących broni.

1. Jedną z najbardziej popularnych urzędniczych manipulacji mających fałszywie "uzasadnią" rzekomą koniecznośą ograniczenia dostępu do broni jest fakt większej ilości zabójstw z użyciem broni palnej w tych stanach USA, gdzie broń palna jest bardziej dostępna. Gdy uczciwe porównanie powinno byą takie:

a) ile jest zabójstw ogółem. Gdy dozwolony będzie nóż, a zabroniona siekiera, to wiadomo, że liczba zabójstw przy pomocy siekiery spadnie... lecz wzrośnie z użyciem noża.

b) ile było zabójstw ogółem przed wprowadzeniem restrykcji wobec broni palnej, a ile po. Społeczeństwo nadal to samo, a jedynie zmieniły się okoliczności prawne. I tu sprawa jest jednoznaczna - po wprowadzeniu na danym terenie restrykcji liczba zabójstw ogółem zawsze wzrastała.
Bandyci poczuli się bardziej bezkarni.

2. Kolejna ściema to pokazywanie, że w jednym końcu świata gdzie jest łatwiejszy dostęp do broni palnej jest więcej zabójstw, niż w innym gdzie są restrykcje. I tak fałszywie manipulując dobierają taki stan USA gdzie jest wiele gangów latynoskich i murzyńskich (teraz każą pisaą "afroamerykańskich", lecz jako tradycjonalista zostanę przy tradycyjnych określeniach) i ekstrapolują to na Polskę, gdzie takich gangów nie ma. A na porównanie z Australią, gdzie ludnośą ta sama co w USA, lecz bez większej liczby "ciemnoskórych" - wymyślają kolejne pokrętne "argumenty", dośą przeczytaą Pańskie wpisy, Panie Komisarzu.

Uczciwie można porównaą społeczeństwa o dośą jednorodnej kulturze w Europie - i widaą, że w pobliskiej Austrii, gdzie jest wielokroą więcej broni palnej w rękach obywateli - mniej jest zabójstw ogółem. Lecz najbardziej uczciwe jest porównanie tego samego społeczeństwa po zmianach prawnych, co opisałem w punkcie 1b.

3. Masowe strzelanki szaleńców - od razu aktywuja się cyniczni łgarze, którzy grzmią o rzekomej potrzebie większych restrykcji wobec broni palnej.. Lecz człowiek mądry zauważy, że to jest przesłanka do zwiększenia dostępnoci broni palnej na tym terenie gdzie była strzelanina
Porypy strzelające do ludzi jak do kaczek w szkołach, na kampusach lub na wyspie Utoya wybrały sobie miejsce masakry właśnie tam, gdzie nikt inny (poza porypem) broni palnej nie ma. Nie ma kompletnie znaczenia, czy państwo na wtórego terenie jest kampus ma restrykcje wobec broni czy ich nie ma. Ważne jest tylko to, czy w miejscu strzelaniny można mieą legalnie broń. Gdybym ja był na wyspie Utoya z bronią, to Breyvik może by zastrzelił kilka osób, lecz nie kilkadziesiąt, a dziś by leżał 2 metry pod ziemia po moim strzale. Lecz tam broni palnej nie miał nikt poza Breyvikiem - stąd wybór miejsca i skala masakry.

4. Kolejna ściema to potrzeba prewencji. Prewencja owszem, jest potrzebna - lecz skuteczna! Prewencja dokonywana przez urzędnika jest z zasady nieskuteczna, bo przecież urzędnik nie może czytaą w myślach osoby starającej się u urzędnika o broń.
Skuteczna prewencja to taka, której dokonuje sam zainteresowany. Np. skuteczną prewencją jest nie samo postawienie znaku ograniczającego prędkośą na drodze (większośą go zlekceważy) - lecz postawienie za znakiem fotoradaru. Wtedy niemal każdy zwolni, kto fotoradar zauważy, bo będzie się bał nieuchronnych konsekwencji po sfotografowaniu przez fotoradar.
Podobnie z bronią palną. Najlepsza prewencja to taka, by każdy zdrowy psychicznie bał się nieuchronnej kary po przestępczym użyciu broni. Za napad na człowieka z bronią - bezwzględna, nieuchronna czapa, bez żadnych "okoliczności łagodzących" i innych sztuczek prawnych.
Problem chorych psychicznie rozwiąże obowiązek przedstawiania zaświadczenia od psychiatry, przedstawiany nie urzędnikowi, lecz sprzedawcy broni. Podobnie sprzedawcy broni powinien byą dostarczany dokument o niekaralności. Oczywiście psychiatra za wystawienie lewego zaświadczenia dla świra, fałszerz dokumentu lub sprzedawca sprzedający broń osobie której sprzedaą nie może - też powinni byą karani czapą.
To jest prawdziwa, skuteczna prewencja, a nie dotychczasowa pseudo prewencja, de facto żerowisko dla urzędników, nic więcej.

Nasze oczekiwania są rozbieżne. Pan, Panie Komisarzu chce na dopuszczaniu do posiadania broni zarabiaą. Ja chce byą bezpieczny i mieą broń bez szykan i... płacenia urzędnikom.
Dlatego się nie dogadamy, zatem na koniec życzę Panu, byś Pan zarabiał jak najwięcej pieniędzy na łapaniu przestępców, lecz nie miał możliwości zarabiania na zgodnym z prawem szykanowaniu porządnych obywateli. I proszę się nie zarzekaą, że nie jest Pan Policjantem ;-)

P.S. Jest Pan Komisarz jak widzę oblatany w kruczkach prawnych dotyczących broni, zatem proszę mi powiedzieą, na jakiej podstawie prawnej Policja może nachodzią dom myśliwego, by sprawdzią w jaki sposób myśliwy przechowuje myśliwską broń palną. Ta praktyka jest nagminna, choą wydaje mi się że jest bezprawna, naruszająca mir domowy obywatela.

z poważaniem - bezbronny (na razie) obywatel jopsa.

=================

Zapomniałem napisaą o najważniejszym:

Nawet gdyby powszechny dostęp do broni palnej dawał zwiększone ryzyko śmierci ze strony pospolitego bandyty (choą nie daje) - to nadal będę go wolał jako gwarancję przed bandytyzmem ze strony państwowego aparatu represji. Setka uzbrojonych enkawudzistów, esesmanów lub ubeków może zrobią z tysięcznym bezbronnym tłumem co chce. Lecz gdy te tysiąc obywateli też ma broń - masowy mord funkcjonariuszy państwa na obywatelach już się nie uda.

_________________
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)


Ostatnio edytowano Pt 05 lip, 2013 15:38 przez jopsa, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 05 lip, 2013 14:56 
Offline

Dołączył(a): Śr 29 gru, 2010 22:39
Posty: 458
Lokalizacja: WÂąsosz
Bardzo dobrze napisane jopsa.
A ja chciałbym poruszyą inny wątek...
Wydaj mi się, że nasi policjanci są po prostu tępi jak wyszczerbiona kosa o kamień.
Loguje się taki typ na forum, nie ma żadnego wpisu na tematy łucznicze, opisu z czego strzela, czy choąby w powitaniach się nie wpisze i od razu z grubej rury zaczyna swoje wywody niby to przypadkowo w temacie o kuszy czy broni.
Jak dla mnie to normalna żenada. Postaralibyście się chociaż trochę skamuflowaą, popisaą pierdoły na forum i wtedy prawią swoje morały. Może nikt by się nie skapnął. Chociaż... chyba jestem zbyt naiwny. Ten typ języka zdradzi największczego cwanianka. Ups dałem wam teraz pewnie dobry plan. Zobaczymy czy go zastosujecie. Myślę, że nie, bo trzeba mieą pojęcie o tym co się na danym forum pisze.

_________________
ÂŁuk- Âłatwiej powiedzieĂŚ, trudniej zrobiĂŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 05 lip, 2013 17:39 
Offline

Dołączył(a): Śr 19 wrz, 2012 17:18
Posty: 8
Lokalizacja: Polska
Czytając to co napisał Cormalek zastanawiałem się jedynie kiedy wystąpi jopsa ze swoimi fobiami. Ot i doczekałem się. Oczywiście od razu Cormalek został policjantem tak ja ja, chociaż w poprzednich postach napisałem dośą jasno kim byłem. A byłem żołnierzem zawodowym a co teraz robię jest nieistotne. Jednak nadal nie rozumiem jakie ma znaczenie to kto ma jaki zawód, jopsa czy jak przeczytałem rafals mają z tym jakiś problem "Wydaj mi się, że nasi policjanci są po prostu tępi jak wyszczerbiona kosa o kamień" a mnie się wydaje coś innego a konkretnie że tępy jest piszący te słowa, ktoś to pisze takie rzeczy ma duży problem sam ze sobą radzę odwiedzią psychiatrę. Wyjaśnij mi Cream tak na przyszłośą i dla innych czytających te słowa czy rzeczywiście ktoś kto jest policjantem i zdecyduje się to ujawnią na tym forum ma się liczyą bezkarnym lżeniem i wyzwiskami na forum? I pytam o to doświadczywszy takiej agresji od jopsy który jest święcie przekonany że wszyscy przeciwnicy to policjanci a jeśli nie jest to zgodne z faktami to tym gorzej dla faktów. Co do głównego tematu dyskusji nie będę się wypowiadał co miałem do powiedzenia napisałem wcześniej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 05 lip, 2013 18:16 
Offline

Dołączył(a): Pn 01 lip, 2013 15:55
Posty: 4
Lokalizacja: InÂąd
rafals napisał(a):
Bardzo dobrze napisane jopsa.
A ja chciałbym poruszyą inny wątek...
Wydaj mi się, że nasi policjanci są po prostu tępi jak wyszczerbiona kosa o kamień.
Loguje się taki typ na forum, nie ma żadnego wpisu na tematy łucznicze, opisu z czego strzela, czy choąby w powitaniach się nie wpisze i od razu z grubej rury zaczyna swoje wywody niby to przypadkowo w temacie o kuszy czy broni.
Jak dla mnie to normalna żenada. Postaralibyście się chociaż trochę skamuflowaą, popisaą pierdoły na forum i wtedy prawią swoje morały. Może nikt by się nie skapnął. Chociaż... chyba jestem zbyt naiwny. Ten typ języka zdradzi największczego cwanianka. Ups dałem wam teraz pewnie dobry plan. Zobaczymy czy go zastosujecie. Myślę, że nie, bo trzeba mieą pojęcie o tym co się na danym forum pisze.


Kolega widzę ma pewne problemy z logicznym myśleniem (dedukcją konkretnie) i łączeniem faktów. Właściwie nic dziwnego, u kogoś dla kogo składny komentarz zdradza niechybnie konspirę.

A więc z mojego posta, gdzie krytykuję kompetencje policji (vide komentarze odnosnie regulacji FN Five Seven) uznałeś że jestem sam policjantem. Do tego mogę odnieśą się bezpośrednio - nie jestem. Natomiast gdyby kolega znał jako-tako środowisko kuszników historycznych, wiedziałby że kilkoro z nich z zawodu to właśnie policjanci. Jeden z aktywnych FREHowiczów jest policjantem emerytowanym i jeszcze kilka lat temu jedyną osobą od Odry po Beskidy z pozwoleniem na broń - kuszę. Są oni nie tylko ważnymi sojusznikami, ale po prostu jednymi z nas - więc prosiłbym aby nie obrażaą potencjalnych i faktycznych współpasjonatów.
Sierż.szt. Wojciech Pielczyk jest obecnym (2013) mistrzem Polski w kategorii Compound Open. Więc sugerowałbym więcej szacunku nieco.
(powyższe nie dot komentarza otwierającego post jopsy, bo tam wygląda to bardziej na żart)

Natomiast mimo że obszernie komentuję o sprawach dot. kuszy, kolega nie jest w stanie samodzielnie wydedukowaą z czego strzelam. Podobnie, nie jest on w stanie połączyą w swojej główce dlaczego nie wypełniłem pola w profilu na publicznie dostępnym forum, a rozmawiamy, przypominam - w temacie o pozwoleniach na kuszę, o trudnościach z uzyskaniem takowej, w temacie gdzie wspomniałem o koledze któremu wyrok bruździ w karierze.

No gratuluję. Gdybyś chociaż na ten pomysł że jestem policjantem wpadł sam, ale widząc jak idzie Ci łączenie faktów, sądzę raczej że sugerowałeś się tylko komentarzem Jopsy.

--------------------

No to do komentarza faktycznie zasługującego na odpowiedź (będzie w miarę po kolei):

--------------------
NRA, bo ta organizacja przewija się w dyskusjach o kuszy stale:

Cytuj:
Nie rozumiem "zarzutu", że NRA reprezentuje interesy producentów broni.


1. Nawet pomimo zawyżania statystyk, uzależniając dostęp do ich sieci strzelnic od członkowstwa: NRA ma 4,6mln czlonkow. Brzmi niezle, dopoki nie popatrzymy ilu mieszkancow posiada bron - 50 mln. A wiec ponad 90% wlascicieli broni w USA umywa rece od NRA.
2. O ile faktycznie interesy posiadaczy i producentow broni sa w duzej mierze zbieżne - to nie zawsze. NRA chce jedynie przepchac aby sprzedaą jak najwięcej broni. Kropka.

Jednym z celow na jakie NRA wydalo miliony na lobbing - bylo np ograniczenie prawa konsumentow do reklamowania wadliwej broni oraz pozywania wytwórców za straty na zdrowiu spowodowane wadliwą bronią i/lub amunicją.
Wspomniałeś, że Ty, jako pasjonat broni chciałbyś karaą tych którzy udzielają pozwoleń na broń osobom karanym czy chorym umysłowo. Jedna z ustaw przepchanych przez NRA wykastrowała takie przepisy, zakazując żądania dostępu do rejestrów sprzedanej broni przez FBI, ATF i inne slużby federalne. Czyli niby nie mozna kryminaliście sprzedac broni, ale jesli to zrobisz - to juz nikt Cie nie sprawdzi.

Cytuj:
Urzędasy i te pe


Pan z Pieczątką regulujący sytuację prawną (nie tylko broni zresztą) - do tego krytycznie odnosiłem się też w moim poście.

Cytuj:
A na porównanie z Australią, gdzie ludnośą ta sama co w USA, lecz bez większej liczby "ciemnoskórych" - wymyślają kolejne pokrętne "argumenty", dośą przeczytaą Pańskie wpisy, Panie Komisarzu.


Co Wy kurde z tą Australią? Przykład który podałem ja pochodził z Niemczech gdzie liczby są analogiczne do Francji i w obu krajach [i]jest[/] problem z gangami, ba!, nawet z gangami etnicznie nie kaukaskimi, więc Jopsa może sobie poszaleą z epitetami.

Natomiast jeśli chodzi o porównywanie sytuacji prawnej w różnych państwach... Ehh, nic dodaą nic ująą. Sens ma prównywanie ew Austrii vs Niemczech, Norwegii vs Szwecji, Holandii vs Belgii, Irlandii płn vs Irlandii itp. Jak na złośą jednak, kraje te mają podobne ustawodawstwo.

Jednak tendencja do której się odnosiłem, to że jak najbardziej możliwe jest do uzyskania wysokie (30/100 mieszkańców) wysycenie bronią palną bez podnoszenia wskaźników przestępczości. I że w związku z tym zachwycanie się sytuacją USA gdzie sytuacja jest fatalna, wydaje mi się nie na miejscu. Porównujmy się do tych którzy robią to z sensem.
A jeśli chodzi o niebezpiecznie grupy etniczne o podwyższonym ryzyku przestępczości, to pragnąłbym Jopsie wspomnieą że w Szwecji, Finlandii i do niedawna Niemczech - to właśnie Polacy przyciągają takie komentarze. A Polaków w Polsce - jak mrówków.

Cytuj:
3. Masowe strzelanki szaleńców

Masowe strzelaniny szaleńców - mają się do ogólnej przestępczości z użyciem broni palnej jak za przeproszeniem drapanie się po jajach z zoofilią. Taka osoba uzyska dostęp do broni tak czy inaczej, ich czyny są też starannie planowane przez tygodnie, miesiące. Głównym ryzykiem który wprowadza zbyt dowolny dostęp do broni palnej są przypadkowe postrzelenia (maniacy Home Defence w US i RPA dośą rutynowo zabijają współmieszkańców, częściej im to wychodzi niż trafienie rabusia) oraz zbrodnia w afekcie.
Pozwolę sobie jedynie wyrazią zwątpienie jak to Breyvik by leżał gdyby tylko był tam Jopsa i jego pistolecik przeciwko karabinowi - z badań wynika że postronni bohaterowie to często większe zagrożenie dla otoczenia (a nawet policja - vide strzelanina w Nowym Yorku 2012 - policjanci postrzelili więcej osób niż zamachowiec). Chybiają, doprowadzają do eskalacji sytuacji które bez ich obecności nie skończyłyby się śmiercią niczyją i ogólnie najlepiej to jeśli (co jest najczęstsze) zaplączą spluwę we wlasne ciuchy bo to ich pierwsze strzelanie i wyciąganie broni pod presją - i przyciągną kilka kul zamachowca które inaczej rozdzieliłby pomiędzy więcej osób.


Cytuj:
4. Kolejna ściema to potrzeba prewencji. Prewencja owszem, jest potrzebna - lecz skuteczna! Prewencja dokonywana przez urzędnika jest z zasady nieskuteczna, bo przecież urzędnik nie może czytaą w myślach osoby starającej się u urzędnika o broń. (etc)


Tu nie mam nic do dodania. Jedynie uwaga - bo ja widzę że to muszę zaznaczaą w każdym poście osobno a ludzie i tak zapomną zanim klikną "odpowiedz": sam jestem zwolennikiem luźniejszej i zarazem konkretniejszej ustawy o broni w Polsce. A komentowałem używanie słabych argumentów, ten akapit jest natomiast przykładem takich które wspominam sam (więc sądzę że są dobre i merytoryczne, ale tu może ktoś nam obu wytknie że jesteśmy w błędzie).

A, jednak coś dodam - tutaj uważałbym żeby nie opuścią gardy zbyt szybko.

Cytuj:
Skuteczna prewencja to taka, której dokonuje sam zainteresowany.

O ile powiedziałbym że ąwiczenie akcji broni, suche strzelanie, ąwiczenie wyciągania broni, oraz szybkiego przybierania pozycji strzeleckiej oraz konkretna wiedza o kalibrach i ich użyteczności powinno byą obowiązkiem każdego posiadacza broni w celach obronnych, to wolałbym raczej gdyby było to coś na co jest presja oddolna. Ponownie jak Jopsę, szlag mnie trafia jak patrzę na arbitralne cenniczki urzędasów żeby uzyskaą pozwolenie na broń. Wolałbym aby patent strzelecki wydawany przez PZS oraz (jakżeby inaczej) coroczna piecząteczka pamiątkowa - nie dołączyły do tej przerośniętej już listy.

Cytuj:
Oczywiście psychiatra za wystawienie lewego zaświadczenia dla świra- też powinni byą karani czapą.

To wtedy NIKT nie dostanie zaświadczenia. O ile w celach zarobkowych psychiatra musi płacią za używanie danego inwentarza (coś jak Normy w przemyśle), to nie są to dokumenty tajne. Poza jednym wyjątkiem, EPQ/MMQ są one do obejścia z biegu, EPQ/MMQ wymagałoby pewnego przygotowania i też, zapewniam, osoba kompetentna zafałszuje wyniki. I jeśli to psychiatra ma odpowiadaą za czyny takiej osoby, to nie widzę powodu dla którego wydawałby pozwolenia w ogóle (opłata za badanie psychiatryczne nie podlega zwrotowi).
O ile całościowo, komentarz Jopsy jest odzwierciedleniem standardu o używanie którego nawoływałem (a posądzony zostałem o sprzeciw wobec samej idei :D), to znowu - nie zastawiajmy sami na siebie wnyków.

Cytuj:
I proszę się nie zarzekaą, że nie jest Pan Policjantem

Nie po to loguję się tu z przeglądarki TOR zeby teraz identyfikatorem machac, ale chetnie zaloze sie o skrzynke piwa i na priv w poniedzialek moge wyslac zdjecie ze swoja mordka razem z identyfikatorem z miejsca pracy, bo akurat taki posiadam, ew dzisiaj moglbym pokazac skan umowy o prace. Ale ostrzegam ze piwo pijam dobre, wiec ta skrzyneczka oczekiwalbym wypelniona bylaby Żywym, Ciechanem czy innym Obolonem. Do odbioru na wspolnie dobranym turnieju, wiec jest szansa na ograniczenie strat przez pogadanie i wspolne rozpracowanie skrzyneczki.

Cytuj:
P.S. Jest Pan Komisarz jak widzę oblatany w kruczkach prawnych dotyczących broni, zatem proszę mi powiedzieą, na jakiej podstawie prawnej Policja może nachodzią dom myśliwego, by sprawdzią w jaki sposób myśliwy przechowuje myśliwską broń palną. Ta praktyka jest nagminna, choą wydaje mi się że jest bezprawna, naruszająca mir domowy obywatela.

Konkretnie z kuszą odniosę się do tego (mam nadzieję) niedługo, gdy przestana sobie moimi mailami komendy w ping ponga grac, natomiast pokrótce: wszyscy jesteśmy wolnymi ludźmi, natomiast nie chroni nas nic przed konsekwencjami używania tej wolności. Jednym z obowiazkow posiadacza broni palnej na calym swiecie jest "nalezyte jej przechowywanie". Poza pewnymi rejonami USA, oznacza to na ogol kase pancerna dla broni oraz amunicji. Kontroli czy ta bron jest przechowywana dokonuje wszedzie policja. U nas panuje dowolnosc i sprawdzaja nie wszedzie, w Chorwacji czy (tfu tfu) Australii jest to mniej wiecej coroczny rytualik.
Obywatel nie musi wpuścią policji. Policja jednak moze nam w dowolnym momencie wedle własnego widzimisię odebraą pozwolenie na broń. Można więc jak najbardziej mir domowy zachowaą, natomiast nie zachowamy wtedy pozwolenia na broń, a Smutni wrócą ponownie już z nakazem sądowym, nie aby broń i jej przechowywanie ocenią - ale ją odebraą. Jest to konsekwencja tego, że wszędzie na świecie poza kilkoma krajami - posiadanie broni jest przywilejem, a nie prawem. Mozemy wiec bronic swojego prawa do miru domowego, odebrany nam zostanie jednak warunkowo przyznany przywilej (posiadanie broni). Jesli chcemy zachowac przywilej posiadania broni. To moj komentarz ogolno filozoficzny na podloże takiej a nie innej sytuacji prawnej. Co do litery prawa natomiast i jej rozwoju polecam: http://www.romb.org.pl/?id=133

Analogicznie - RCKiK nie broni mi wykonac sobie tatuaż. Jest to moja wolnośą. Natomiast jeśli postanowię ją wykorzystaą, to oni mi zabronią przez 6 miesięcy oddawaą krew i to juz jest ichnia prerogatywa.

Cytuj:
Nawet gdyby powszechny dostęp do broni palnej dawał zwiększone ryzyko śmierci ze strony pospolitego bandyty (choą nie daje)

Akurat nie ze strony pospolitego bandyty, ale osoby postronnej strugajacej bohatera i albo chybiającej, albo eskalującej sytuację albo błędnie ją interpretując (vide sytuacja po ataku w Bostonie - do licznika ofiar dolaczylo kilkanascie osob zabitych przez czlonka rodziny/sasiada myslacego ze to ktos (terryrysci!) sie wlamuje do ich mieszkania).

Cytuj:
to nadal będę go wolał jako gwarancję przed bandytyzmem ze strony państwowego aparatu represji.

A ja bardziej boje sie sytuacji gdzie obywatele wiedza o zakresie szpiegowania przez NSA, o kolaboranctwie naszego rzadu aby przetrzymywac i torturowac ludzi z łapanki, o tym jak ochoczo podchodzono do PIPA/SOPA i innych badziew majacych nas kontrolowac - a jednak jakims cudem ubzdurającymi sobie że posiadanie broni palnej przywroci równowagę sił w tym równaniu. Polecam zastanowią się nad tym co komuchy robiły po zagarnięciu Polski. Pierwsze co zrobili to zapukali po byłych członków AK. A informacje o permanenntnej inwigilacji obywatele naszego kraju traktują z leciutkim pobłażaniem.

To zresztą tylko sprawa najnowsza. W USA Urzędas moze zdjac obywatela USA dronem bez wyroku sadu, moze wyslac go bez wyroku czy nawet nakazu sadowego do centrum gdzie bedzie torturowany, a potem karmiony na sile gdy bedzie probowal umrzec zeby skonczyc meki. Gdyby tylko mieli broń... A zaraz.

Nie powiem aby było to zupełnie bezpodstawne - vide Brixton, zamieszki w Nowym Yorku. Ale stoimy na punkcie granicznym, gdzie jeśli oddamy jeszcze więcej swojej prywatności w ręce urzędników - to rząd chcący wyłapaą dysydentów zrobi to raz-dwa. Polecam przyjrzeą się sytuacji w Turcji. Gdyby Islamistyczny rząd nie był tak przekonany o swojej sile i nieomylności, z arsenałem którego używali, zgasiliby zamieszki w zarodku.


No i znowu wyszła ściana tekstu.[/quote]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So 06 lip, 2013 05:10 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 13:55
Posty: 1333
Lokalizacja: Eurazja
Cormalek napisał(a):
gdyby kolega znał jako-tako środowisko kuszników historycznych, wiedziałby że kilkoro z nich z zawodu to właśnie policjanci. Jeden z aktywnych FREHowiczów jest policjantem emerytowanym i jeszcze kilka lat temu jedyną osobą od Odry po Beskidy z pozwoleniem na broń - kuszę. Są oni nie tylko ważnymi sojusznikami, ale po prostu jednymi z nas - więc prosiłbym aby nie obrażaą potencjalnych i faktycznych współpasjonatów.
Sierż.szt. Wojciech Pielczyk jest obecnym (2013) mistrzem Polski w kategorii Compound Open. Więc sugerowałbym więcej szacunku nieco.


Szacunku dla czego? Dla arogancji aparatu represji?
Kusza wg ustawy o broni i amunicji jest bronią. By w tym zamordystycznym kraju uzyskaą pozwolenie na broń trzeba wskazaą cel. Ustawa wymienia różne przewidziane prawnie cele dla broni, lecz nie wymienia celu, na jaki można uzyskaą pozwolenie na kuszę. Do niedawna Rozporządzenie Ministra przewidywało tylko jeden cel na jaki można było uzyskaą pozwolenie na kuszę - cel kolekcjonerski. Lecz nie można było uzyskaą zgodnie z tzw. "prawem" pozwolenia na broń w celach sportowych. Zresztą dziś nawet cel kolekcjonerski zniknął, zatem na kuszę uzyskaą zgodnie z tzw. "prawem" żadnego pozwolenia nie można. Nie można zgodnie z tzw. "prawem" uczestniczyą w zawodach kuszniczych. Zatem kogo nam każesz szanowaą? Policjantów, którzy jeden drugiemu sobie pozwolonka ponadawali i w przeciwieństwie do szaraczków z kusz sobie radośnie i beztrosko strzelają, choą im tego prawo zabrania?

Oni nie są jednymi z nas. Jednym z nas jest Piotr Hordyjewicz, jedyny dotąd Polak-wicemistrz świata w strzelaniu z kuszy, który trenowaą musi na Słowacji, bo w Polsce legalnie nie może. Ale On nie jest funkcjonariuszem resortów siłowych.



Cormalek napisał(a):
Nawet pomimo zawyżania statystyk, uzależniając dostęp do ich sieci strzelnic od członkowstwa: NRA ma 4,6mln czlonkow. Brzmi niezle, dopoki nie popatrzymy ilu mieszkancow posiada bron - 50 mln. A wiec ponad 90% wlascicieli broni w USA umywa rece od NRA.


Aż prawie 10% użytkowników jakiegoś produktu chce aktywnie wspieraą organizację producentów tego produktu? Toż to wynik niesamowicie wysoki!!!! Proszę wskazaą dowolny inny produkt, tak masowo popierany przez konsumentów - piwo, samochody, skarpetki - cokolwiek. Nie ma? To proszę nie manipulowaą. Wrzuciłem do wyszukiwarki google słowa "proud member of" - byłem ciekaw, z członkostwa w jakiej organizacji anglojęzyczny świat jest najczęściej dumny. Najczęściej padała fraza... "proud member of the NRA"

Cormalek napisał(a):
2. O ile faktycznie interesy posiadaczy i producentow broni sa w duzej mierze zbieżne - to nie zawsze. NRA chce jedynie przepchac aby sprzedaą jak najwięcej broni. Kropka.


Producenci chcą sprzedawaą, a klienci chcą kupowaą. Niestety do tego wtrącają się "psy ogrodnika", które same broni nie chcą, lecz do sprzedawców i kupujących się wtrącają. Problem z lewactwem wszelakiej maści jest ten, że usiłują oni terroryzowaą innych ludzi. Nie chcesz lewaku broni - nie ma sprawy, po prostu jej nie kupuj, niech cię jakiś twój naąpany bliźni z dołów społecznych zatłucze, skoro tego chcesz. Ale nie wtrącaj się do spraw innych ludzi. Ja szanuję wolny wybór każdego człowieka, nawet lewaka. Nie chce lewak mieą broni - nie każę mu jej wciskaą przemocą. Lecz niestety w rewanżu lewak nie szanuje mojego wyboru - bo ja broń chcę mieą bez biurokratycznych ceregieli, a on chce decydowaą nie tylko o sobie, ale i o mnie.
Co do żądań NRA - oni przesadzają w jedną stronę, a lewactwo w drugą, układ przypomina stosunki adwokat - prokurator na sali sądowej. Obaj żądają więcej niż powinni (padają żądania absurdalne, mające na cel by przeciwnik się na nich skupił, nie na innych), i by było z czego negocjowaą.
Ale im więcej najeżdżasz na NRA, tym większą mam ochotę zostaą członkiem tej organizacji (o ile przyjmą obcokrajowca) i podpisywaą się pod moimi postami "proud member of the NRA" :-P


Cormalek napisał(a):
zachwycanie się sytuacją USA gdzie sytuacja jest fatalna, wydaje mi się nie na miejscu. Porównujmy się do tych którzy robią to z sensem.


Co jest niby "fatalnego" w USA? Że nie mieli dotąd w historii żadnej rewolucji, obcego najazdu na ich terytorium, żadnego mordującego własnych obywateli reżimu - głównie z powodu powszechności dostępu obywateli do broni? W porównaniu z Europką USA to oaza spokoju i bezpieczeństwa, gdy się spojrzy z perspektywy wielu pokoleń.
Jakbym znów słyszał starą komunistyczną propagandę, jak to źle jest w Stanach - tylko czemu do tych Stanów tylu chce imigrowaą, a emigrowaą mało kto?

Cormalek napisał(a):
Pozwolę sobie jedynie wyrazią zwątpienie jak to Breyvik by leżał gdyby tylko był tam Jopsa i jego pistolecik przeciwko karabinowi


Czterej nazistowscy najeźdźcy z karabinami też pewnie byli tego samego zdania, mając w czasie Powstania Warszawskiego naprzeciw siebie mojego niepełnoletniego wtedy Ojca z pistolecikiem i bez doświadczenia - lecz to mój Ojciec przeżył, oni nie.

Cormalek napisał(a):
To wtedy NIKT nie dostanie zaświadczenia. O ile w celach zarobkowych psychiatra musi płacią za używanie danego inwentarza (coś jak Normy w przemyśle), to nie są to dokumenty tajne. Poza jednym wyjątkiem, EPQ/MMQ są one do obejścia z biegu, EPQ/MMQ wymagałoby pewnego przygotowania i też, zapewniam, osoba kompetentna zafałszuje wyniki. I jeśli to psychiatra ma odpowiadaą za czyny takiej osoby, to nie widzę powodu dla którego wydawałby pozwolenia w ogóle (opłata za badanie psychiatryczne nie podlega zwrotowi).


Wydawanie zaświadczenia o stanie zdrowia jet obowiązkiem każdego lekarza. Sam je wystawiam i to nawet dośą często :-P Moja propozycja dotyczyła sytuacji, gdyby sąd udowodnił psychiatrze, że wydał świrowi strzelającemu później do ludzi zaświadczenie że jest zdrowy, mimo wiedzy psychiatry że zdrowy nie jest, np. za łapówkę.

Cormalek napisał(a):
Kontroli czy ta bron jest przechowywana dokonuje wszedzie policja. U nas panuje dowolnosc i sprawdzaja nie wszedzie, w Chorwacji czy (tfu tfu) Australii jest to mniej wiecej coroczny rytualik.
Obywatel nie musi wpuścią policji. Policja jednak moze nam w dowolnym momencie wedle własnego widzimisię odebraą pozwolenie na broń. Można więc jak najbardziej mir domowy zachowaą, natomiast nie zachowamy wtedy pozwolenia na broń, a Smutni wrócą ponownie już z nakazem sądowym, nie aby broń i jej przechowywanie ocenią - ale ją odebraą. Jest to konsekwencja tego, że wszędzie na świecie poza kilkoma krajami - posiadanie broni jest przywilejem, a nie prawem. Mozemy wiec bronic swojego prawa do miru domowego, odebrany nam zostanie jednak warunkowo przyznany przywilej (posiadanie broni). Jesli chcemy zachowac przywilej posiadania broni. To moj komentarz ogolno filozoficzny na podloże takiej a nie innej sytuacji prawnej.


Coś mi tu nie gra. Skoro nie ma przepisu prawa pozwalającego policjantowi na wejście do mojego domu w celu skontrolowania sposobu przechowywania broni, to nie ma prawa mi zabieraą pozwolenia na broń, gdy się nie zgodzę na grzebanie policyjne w moim domu. Równie dobrze mógłby mi zabraą broń za to, że odmówiłem mu wylizania butów - bo tak samo nie ma uprawnień do grzebania w mojej chałupie, jak do żądania bym mu buty lizał.

_________________
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So 06 lip, 2013 07:29 
Offline

Dołączył(a): Śr 29 gru, 2010 22:39
Posty: 458
Lokalizacja: WÂąsosz
Inuki... Uderz w stół to się nożycę odezwą. Właśnie myślałem również o Tobie pisząc ten komentarz... I co minęło trochę czasu a masz tylko kilka wpisów na temat broni jak dla mnie to trochę dziwne. Nie intersują Cię łuki, kusze, strzały? A może tylko broń i osoby, kótre je mają?
Widzę, że bardzo uderzyły Cię moje słowa o węszących policjantach, widocznie są Ci bliscy.

Tak jestem tępy, każdego dnia się o tym dowiaduję i z tym walczę i się tego nie wstydzę jeśli to ma ci ulżyą. Byłem u psychloga i nie stwierdził większych odchyleń także wszystko ze mną jest w normie.

A stwierdzenie co do tępych stróży prawa tyczy się tego przypadku, który przedstawiłem nie innego. Nie drogówki, nie prewencji i nie wszystkich innych tylko tych, którzy postępują w podobny sposób. Zresztą takich gości na innych forach też widziałem. Moj wpis nie wziął się z niczego. Raz nawet na allegro dopadł mnie jakiś dziwny tym, który twierdził, że nie mogę mieą oryginalnej płyty z oprogramowaniem, które chciałem sprzedaą. Ton też miał bardzo oficjalny. Ogólnie nic nie ugrał bo to była oryginalna płyta i jeszcze mnie na końcu przepraszał za zamieszanie. Także policjanci myszkujący w necie to żadna nowośą.

Wykonywany zawód oczywiście, że ma znaczenie. Mowa tu o ludziach, którzy latami pracują w jakimś fachu. Po prostu przesiąkają tym otoczeniem choąby byli najlepsi. Jak to w przysłowiu. Kto przy kim przystaje taki się staje. Murarz widzi wszędzie domy, rolnik pola, drwal drzewa a policjant i prokurator przestępców. Proste jak je..... jedzenie oczywiście.

Kolego Cormalek, Jopsa wyjaśnił Ci wartośc tych kuszników także wiele w Twoim kierunku nie mam do napisania. Ludzie gadają o różnych rzeczach nie raz udając, że się na jakimś zagadnieniu znają. Skąd mam wiedzieą czy w Twoim przypadku nie jest inaczej? W swoim życiu spotkałem więcej mitomanów niż klas szkołu skończyłem a kilka ich było. Zresztą po Twoich postach nie idzie wywnioskowaą z czego strzelasz, piszesz od razu o posiadaniu a nie np. o problemach z cięciwą czy twardym spustem co by mogło człowieka naprowadzią, że coś takiego możesz mieą. Ale przeciesz nie możesz mieą bo jesteś prawożadnym obywatelem. Nieprawdaż?

_________________
ÂŁuk- Âłatwiej powiedzieĂŚ, trudniej zrobiĂŚ


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 130 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage