logo

Forum ARCUS - łucznictwo i rzemiosło tradycyjne

Skarbnica informacji o łucznictwie i tradycyjnym wyrobie łuków i strzał.
Teraz jest Pn 23 wrz, 2019 22:55

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Cz 11 lut, 2016 14:20 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 23
Dopiero teraz zauważyłem, że napisał Pan też w "Powitaniach" . Właśnie odpowiedziałem tam na Pana post :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Cz 11 lut, 2016 15:40 
Offline

Dołączył(a): Cz 04 lis, 2010 22:26
Posty: 862
Lokalizacja: Ozorków
Jeszcze uściślę o co chodzi z tymi rurkami w stosunku do okrągłego pręta, na przykładzie spintestera, bo jest to trochę bardziej zawiłe, zbyt uprościłem. Przy jednakowym module powiedzmy dla mojej sosny 18 000 MPa, rozstaw 26 cali, 2 funty obciążenia.

Strzała pręt 12 mm średnicy ma taką samą powierzchnię przekroju (zatem i wagę przy jednakowej długości) jak rurka (drążona strzała) o średnicy zewnętrznej 15mm i wewnętrznej 9mm. Ale rurka jest 2,13 raza sztywniejsza. Spin pręta 0,11 cala a rurki 0,05 cala. Średnica rurki jest 3 mm większa.

Gdyby miały mieć ten sam spin to rurka musiała by mieć np. średnicę zewnętrzną 15 a wewnętrzną 13,15 mm - spin obu 0,11", powierzchnia/waga pręta fi 12 byłaby 2,765 raza większa, również większa średnica strzały drążonej.

Gdyby rurkę jeszcze powiększyć do fi zew. 18 mm, fi. wew. 13,42 mm, to miały by jednakową masę ale rurka byłaby 3,51 razy sztywniejsza, ale 6 mm większej średnicy.

Ale gdy rurki mają jednakową średnicę zewnętrzną to cały proces się odwraca i to pełny pręt jest sztywniejszy oraz ma większą wytrzymałość, choć większą masę. Zależy który przypadek rozpatrujemy, a można tak regulować grubość ścianki w nieskończoność.

Myliłem się zatem twierdząc, że pręt okrągły pełny może mieć mniejszą masę przy tej samej sztywności. Po przemyśleniu wycofuję się z tego argumentu.

_________________
sandanm@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Pt 12 lut, 2016 09:29 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 23
Te szwedzkie łuki dodatkowo były wykonane z rurek stożkowych To chyba jest dość trudne z punktu widzenia technologii produkcji. Przy gryfie miały nie więcej niż 5 mm średnicy, a sam gryf - maleńki odlew aluminiowy z niewielkim haczykiem na cięciwę. Wszystko przemyślane. Gdyby nastąpiło pęknięcie, ramię wyzwoliłoby się z pętli i poleciało. Nie dałoby w plecy czy w głowę na zasadzie cepa. Kształt tego łuku był też piękny. Naprawdę interesujący wyrób, bo też rozkładał się na dwa, a po złożeniu nie było tego widać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: N 14 lut, 2016 14:48 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 25 sty, 2013 16:46
Posty: 358
Lokalizacja:
Czy aby nie chodzi o łuki jak w tym temacie? http://www.tradrag.com/forum/viewtopic.php?f=48&t=3604
Co do kształtowania stali lub aluminium w profile o zmiennym przekroju to faktycznie technologicznie nie jest to najprostsze. Jeśli wsiąść pod uwagę że prawdopodobnie był to profil bezszwowy to jest to dzieło technologiczne przez "D". Tym bardziej że mówimy o produktach z końca XIX i początku XX w. I tak jak ktoś zauważyl w rozmowie do której dalem link. Powstanie laminatu i szkła, szerzej ujmując rozwój przemyslu syntetycznych materialów, zakonczyl produkcję tych cacuszek.
Przy okazji dziękuję Panu za stworzenie książki która przynajmniej dla mnie była i jest pomocna.

_________________
Jestem polakiem gorszego sortu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: N 14 lut, 2016 19:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 17 maja, 2015 22:42
Posty: 124
Lokalizacja: Białystok
Jezu Chryste! Skąd wy takie rzeczy wiecie. Ja chciał zapytać tylko jaka będzie optymalna długość łuku w kuszy. 60cm? Tak chodzi mi o stal sprężynową.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Wt 16 lut, 2016 12:27 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 23
To, co wpadło w moje ręce, to były wyroby szwedzkiej firmy Seefab oraz jakiejś brytyjskiej. Oba miały podobną konstrukcję (spłaszczone rurki koniczne), ale jeden wyrób miał wspomniane już aluminiowe gryfy i głębszy reflex-deflex , zaś drugi miał gryfy wypiłowane w stali i wytłoczone rowki cięciwy biegnące od gryfu w dół na długości jakichś 10 cm. Obydwa strzelały świetnie, z tym że ten z gryfami aluminiowymi miał jakieś 22 kg naciągu na 28 cali, a drugi jakieś 17 kg. Cieszę się, że książka okazała się być taką inspiracją :)
Co do pytania kolegi Waćpana Huberta - 60 cm też może być, ale trzeba wtedy dobrać do tego długość naciągu. Wiele tu zależy od grubości łęczyska, a więc pośrednio od siły naciągu.Generalnie przy tej długości łęczyska nie dawałbym większej długości naciągu niż jakieś 25 cm, choć przy bardzo słabym łęczysku można pokusić się o uzyskanie "gięcia się łęczyska wpół" czyli o jakieś 28-30 cm długości naciągu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Wt 16 lut, 2016 12:28 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 23
Byłbym zapomniał. Te stalowe łuczki pochodziły z połowy XX w. (z lat 50-ych)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Wt 16 lut, 2016 15:50 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 13:55
Posty: 1333
Lokalizacja: Eurazja
jangrot napisał(a):
Generalnie przy tej długości łęczyska nie dawałbym większej długości naciągu niż jakieś 25 cm, choć przy bardzo słabym łęczysku można pokusić się o uzyskanie "gięcia się łęczyska wpół" czyli o jakieś 28-30 cm długości naciągu.


Nie jest istotna długość naciągu (wszak stalowe łuczysko już ma różnej wielkości defleks), lecz skok cięciwy. Zatem dla łuczyska 60 cm ten skok cięciwy nie powinien przekraczać 5 cali (ok. 13 cm). Oczywiście przy założeniu, że łuczysko będzie grube, dające min. 150 kg siły naciągu, słabsze naciągi będą mieć dla tak krótkiego łuczyska dynamikę na poziomie leniwego żółwia.

_________________
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Śr 17 lut, 2016 13:01 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 23
Ot i mój uroczy "krytyk -recenzent"- jopsa - nie wytrzymał i jednak się objawił :)
Nie wiemy , jakie łęczysko chce wykonać kolega Waćpan Hubert. Jeśli słabe (np 90 - 100 lb, czyli jakieś 43- 47 kg), a z pewnością ze współczesnej stali, to może w miejsce samego delfleksu mieć reflex - deflex (z lekką przewagą deflexu), co zapewni mu już wstępną kumulację energii, a odpowiednio zaprojektowane łęczysko (odpowiednie proporcje szerokości w okolicach gryfów i pośrodku) wytrzyma z pewnością długość naciągu rzędu 25 cm i nie będzie miało dynamiki "leniwego żółwia" (choć cudów nie nalezy się spodziewać) Oczywiście mam tu na myśli łęczysko szerokie o niewielkiej grubości. Takie łęczysko przy sporym defleksie można ciągnąć i 30 cm, ale osobiście pozostałbym przy jakichś 25-27 cm. Dane dotyczące skoku cięciwy są równie nieprecyzyjne , co długość naciągu, bo wziąć należałoby pod uwagę głębokość defleksu , stopień ugięcia łęczyska konieczny do założenia cięciwy oraz odległość założonej cięciwy do grzbietu łęczyska. Generalnie nie sposób idealnie podać gotowego rozwiązania zaocznie - bez obejrzenia tego sprzętu, bo trzeba wziąć pod uwagę gabaryty , właśnie delfleks, siłę naciągu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: N 21 lut, 2016 18:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 17 maja, 2015 22:42
Posty: 124
Lokalizacja: Białystok
O fajny ten pomysł reflex-deflex ale chyba całkiem trudno zrobić. Interesował mnie bardziej kuty łuk czy to z pręta (ale historyczne) czy ze sprężyny. Albo jak ktoś chce małą siłę naciągu to można w kilku miejscach resora podkuć i ma łuk może 50 kg nawet.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: N 21 lut, 2016 18:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 07 lut, 2007 12:09
Posty: 1584
Lokalizacja: lodz
robiłem kilka łuczysk do kuszy z samego drewna hickory w kształcie stalowych o sile 40 - 50 kg i 35 cm naciągu. Podobno działają ok ale pewnie szału nie ma

_________________
www.nawalny-bows.com


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Pt 26 lut, 2016 13:26 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 13:55
Posty: 1333
Lokalizacja: Eurazja
jangrot napisał(a):
wytrzyma z pewnością długość naciągu rzędu 25 cm i nie będzie miało dynamiki "leniwego żółwia"


Ja o skoku cięciwy, w Ty znów o długości naciągu...
Nie pojmujesz, że jak do skoku cięciwy, czyli odległości od cięciwy w stanie spoczynku do zaczepu na orzechu (podałem ok. 13 cm) doda się wysokość naciągu czyli odległość od przedniej strony łuczyska do założonej na łuczysko cięciwy w spoczynku (najczęściej nieco ponad 10 cm) - to wyjdzie długość naciągu taka jaką podałeś - czyli ok. 25 cm?

Najpierw poznaj podstawowe terminy - długość naciągu, skok cięciwy, wysokość naciągu - a dopiero potem polemizuj, zgoda? ;-)

_________________
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Wt 01 mar, 2016 09:13 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 23
jopsa napisał(a):
jangrot napisał(a):
wytrzyma z pewnością długość naciągu rzędu 25 cm i nie będzie miało dynamiki "leniwego żółwia"


Ja o skoku cięciwy, w Ty znów o długości naciągu...
Nie pojmujesz, że jak do skoku cięciwy, czyli odległości od cięciwy w stanie spoczynku do zaczepu na orzechu (podałem ok. 13 cm) doda się wysokość naciągu czyli odległość od przedniej strony łuczyska do założonej na łuczysko cięciwy w spoczynku (najczęściej nieco ponad 10 cm) - to wyjdzie długość naciągu taka jaką podałeś - czyli ok. 25 cm?

Najpierw poznaj podstawowe terminy - długość naciągu, skok cięciwy, wysokość naciągu - a dopiero potem polemizuj, zgoda? ;-)


Po pierwsze Panie Jopsa , nie jesteśmy na "Ty" i nigdy nie będziemy. Po drugie, to Pan powinien się douczyć, a zwłaszcza opanować umiejętność czytania ze zrozumieniem, bo że tej sztuki Pan nie posiadł, udowodnił Pan w tym wątku już wielokrotnie. Po trzecie ( i najważniejsze) powinien Pan popracować nad kulturą osobistą. Po czwarte, dałem już Panu do zrozumienia na priva, że nie zamierzam dyskutować z zakompleksionym złośliwym dzieckiem (zwłaszcza, gdy pewnie siedzi w ciele dorosłego mężczyzny).
Żegnam Pana, Panie jopsa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Wt 01 mar, 2016 13:19 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 23
Waćpan Hubert napisał(a):
O fajny ten pomysł reflex-deflex ale chyba całkiem trudno zrobić. Interesował mnie bardziej kuty łuk czy to z pręta (ale historyczne) czy ze sprężyny. Albo jak ktoś chce małą siłę naciągu to można w kilku miejscach resora podkuć i ma łuk może 50 kg nawet.


No i byłbym zapomniał, że dałem się wciągnąć w niepotrzebną wymianę zdań z Panem Jopsą tylko po to, by koledze Waćpanowi Hubertowi coś podpowiedzieć (choć rzeczywiście pierwotnie zarejestrowałem się tu, by odpowiedzieć na straszące na tym forum złośliwe i niekulturalne niedorzeczności Pana Jopsy na temat treści mojej książki :) Do rzeczy - resora nie radzę kuć. Choć często materiał, z którego jest wykonany nie wymaga wysoce precyzyjnej obróbki cieplnej, to kucie wiąże się z całkowitym odpuszczeniem stali, a hartowanie wymaga wprawy. Z resora najlepiej jedynie wycinać . Można też redukować grubość materiału ku gryfom (najlepiej jedynie od strony brzuśca), a ewentualne podgięcie końcówek w celu uzyskania reflexu - defleksu można wykonać na zimno ( w solidnym imadle lub w solidnych stalowych widełkach) Należy to robić stopniowo i nie w jednym miejscu , ale w lekkie półkole. Koniecznie założyć okulary (a lepiej maskę albo stary kask motocyklowy - zasłaniający całą twarz) i dobrą grubą odzież, bo jeśli coś nie daj Boże pęknie (mi nigdy się to nie zdarzyło), gnący będzie chroniony. Przede wszystkim radzę jednak dobrze zadbać o stronę prawną takiej domowej produkcji. To jest trudna sprawa. Osobiście nie odważyłbym się zabrać za taką pracę na terenie RP. Są kraje (choćby ten za południową granicą, gdzie swego czasu pomieszkiwałem przez dwa lata), gdzie wszelką broń cięciwową można wykonywać i posiadać bez żadnych koncesji i pozwoleń. Na wykonanie pełnowartościowej kuszy w naszym kraju jest wymagana koncesja, a na jej posiadanie - pozwolenie na broń (to ostatnie łatwiej dostać na Kałasznikowa przerobionego profesjonalnie i urzędowo tak, by strzelał wyłącznie ogniem pojedynczym, niż na kuszę :) Mam nadzieję, że pomogłem :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Wt 01 mar, 2016 16:53 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 23
Teraz pomyślałem sobie, że z tego generalnie niepotrzebnego wdawania się w jałowe rozmowy z nieżyczliwym i z natury złośliwym człowiekiem jest jeden pożytek. Otóż dowiedziałem się, że angielski termin "brace height" ktoś przetłumaczył jako "wysokość naciągu" i owo koślawe tłumaczenie jakimś cudem się najwyraźniej przyjęło, a że od paru lat zajmuję się innymi sprawami i tematu nie śledzę, faktu owego cudownego rzeczywiście nie zauważyłem :) Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i wielbicieli łucznictwa!
Jarosław Jankowski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Wt 01 mar, 2016 17:41 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 13:55
Posty: 1333
Lokalizacja: Eurazja
jangrot napisał(a):
przez kolegę jopsę.

jangrot napisał(a):
Panie Jopsa , nie jesteśmy na "Ty" i nigdy nie będziemy.

Jaśnie Wielmożny Pan (kolega???) jangrot, niech się wreszcie zdecyduje. Najpierw Jaśnie Wielmożny Pan (dość tytułów, czy jeszcze mam dodać następne?) używa wobec mnie poufałej formy "kolega", a gdy i ja w rewanżu nie używam formy "pan" - to się Jaśnie Wielmożny Pan jangrot obrusza. Konsekwencji!!!

Faktycznie dość ostro potraktowałem dzieło Jaśnie Wielmożnego Pana jangrota, ale J.W. Pana Czcigodnej Osoby nie zaatakowałem. Kindersztuba, jak widać JWP jangrotowi obca, skoro JWP zastosował wobec mnie niewybredny atak personalny. A że takie działania (choć niestety w dzisiejszym niewychowanym społeczeństwie nagminne) nie powinny uchodzić bez pouczających konsekwencji - będzie moja reakcja.

Ale nie zniżę się do ataków personalnych, co to to nie.
Kindersztuba zawsze obowiązuje...
Dokładniej wypunktuję bajdurzenia zawarte w książce JW Pana jangrota, z cytatami i źródłami - ale z zachowaniem wszelkich rewerencji wobec Najczcigodniejszej Osoby P.T. Autora. Zainteresowanych zapraszam do lektury za tydzień.

_________________
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Śr 02 mar, 2016 10:42 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 23
jopsa napisał(a):
jangrot napisał(a):
przez kolegę jopsę.

jangrot napisał(a):
Panie Jopsa , nie jesteśmy na "Ty" i nigdy nie będziemy.

Jaśnie Wielmożny Pan (kolega???) jangrot, niech się wreszcie zdecyduje. Najpierw Jaśnie Wielmożny Pan (dość tytułów, czy jeszcze mam dodać następne?) używa wobec mnie poufałej formy "kolega", a gdy i ja w rewanżu nie używam formy "pan" - to się Jaśnie Wielmożny Pan jangrot obrusza. Konsekwencji!!!

Faktycznie dość ostro potraktowałem dzieło Jaśnie Wielmożnego Pana jangrota, ale J.W. Pana Czcigodnej Osoby nie zaatakowałem. Kindersztuba, jak widać JWP jangrotowi obca, skoro JWP zastosował wobec mnie niewybredny atak personalny. A że takie działania (choć niestety w dzisiejszym niewychowanym społeczeństwie nagminne) nie powinny uchodzić bez pouczających konsekwencji - będzie moja reakcja.

Ale nie zniżę się do ataków personalnych, co to to nie.
Kindersztuba zawsze obowiązuje...
Dokładniej wypunktuję bajdurzenia zawarte w książce JW Pana jangrota, z cytatami i źródłami - ale z zachowaniem wszelkich rewerencji wobec Najczcigodniejszej Osoby P.T. Autora. Zainteresowanych zapraszam do lektury za tydzień.


Szanowny Panie Jopsa,
Nigdy nie zwróciłem się do Pana per "Ty". Owszem, użyłem formy "kolega Jopsa", ale przypominam, że w swej konstrukcji jest to rodzaj formy grzecznościowej, gdyż stanowi zwrot w trzeciej osobie liczby pojedynczej (podobnie jak np. "Pan Jopsa", podczas gdy forma poufała to zwracanie się w drugiej osobie liczby pojedynczej (czyli per "ty") . To spora różnica.
Co do kindersztuby, to nie Panu to osądzać i o tym mówić i pouczać, jeśli zamieszcza Pan tak niewybredne komentarze jak w tym wątku (co zostało zauważone nie tylko przeze mnie - proszę sobie poczytać ten wątek jeszcze raz) , a do uczestników forum zwraca się Pan np. " najpierw się naucz tego i tego a dopiero potem polemizuj" Żenujące, niezależnie od tego, czy wiedział Pan, do kogo Pan pisze, czy też nie :). Tego typu sformułowania , jak i wściekłe oraz bzdurne ataki znamionują, co tu dużo mówić, niedojrzałość emocjonalną, na co Panu (zgadza się - w złości i tym samym rzeczywiście może zbyt ostro), zwróciłem uwagę. Również fakt, iż ma Pan problemy z rozumieniem prostych tekstów pisanych jest niezaprzeczalny, stąd wszelkie Pana wypociny na temat tych treści nie są nic warte (proszę np. przeanalizować sobie- najlepiej z czyjąś pomocą - mój post na który napisał Pan właśnie owo "najpierw się naucz.." , a będzie Pan wiedział, o czym mówię.
Co do strony merytorycznej Pana "recenzji" - zgodzić się mogę jedynie z tym, że zamek samostrzału może /powinien wyglądać inaczej (co nie znaczy, że uproszczona - zaproponowana przeze mnie wersja- nie była używana również w Europie. Wszak chyba nie wszystkie samostrzały dotrwały do naszych czasów, więc nie możemy wyciągać jedynie słusznych wniosków na podstawie dwóch, trzech znalezisk, prawda? :)
Zdecydowanie sporo Pan wie na temat broni cięciwowej (choć żaden z nas nie wie wszystkiego - przypomnę, że np. o rozwoju kuszy współczesnej w Wielkiej Brytanii nie wie Pan nic, czego dowód Pan dał aż nadto wyraźny). Proszę zatem zwrócić uwagę na fakt, iż książka " Kusza i łuk" jest adresowana do osób nie posiadających żadnej wiedzy w tym zakresie lub posiadających wiedzę niewielką, czyli DO POCZĄTKUJĄCYCH, a więc treść jest siłą rzeczy ograniczona i uproszczona. Jeśli nie zalicza się Pan do tych osób, po prostu odkłada Pan książkę, stwierdzając, że nie jest dla Pana i tyle. Niestety - Pan musi pokazać na forum, jaką olbrzymią wiedzą Pan dysponuje, a okazuje się, że z kilkunastu punktów jakie Pan przedstawił, jedynie jeden nie jest pozbawiony podstaw. W pozostałych, pozwoli Pan, że go zacytuję, "bajdurzył" Pan i nic już tego nie zmieni. To było zwykłe działanie szkodnika (choć w żaden sposób Panu nie udało się zaszkodzić, gdyż książka rozeszła się w nakładzie 8 tyś egzemplarzy, co jest wynikiem rewelacyjnym, biorąc pod uwagę realia rodzimego rynku księgarskiego). Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na fakt, iż książka nie jest pozycją z zakresu bronioznastwa (od tego są inni autorzy - posiadający znacznie rozleglejszą wiedzę w tym zakresie od mojej), ale podręcznikiem typu DIY (po polsku "zrób to sam") , a więc ewentualna konstruktywna krytyka powinna raczej dotyczyć sposobu opisywania wykonania danych czynności (a to z kolei z punktu widzenia rzemieślnika - amatora, gdyż do takiego czytelnika jest adresowana ta praca). Jeśli jednak ktoś wychwyci jakiś drobny błąd lub celowe uproszczenie w zakresie zgodności opisywanych przedmiotów z historycznymi wzorami, to może zwyczajnie wykonać przedmiot 100% zgodny ze swoją wiedzą (zgodną z prawdą historyczną, czy też uważaną przez niego za prawdę historyczną), a nie publicznie, agresywnie i w sposób wysoce niekulturalny bić pianę, dyskredytując wartość całości pracy . Jeszcze raz podkreślam, że nie o opisy bronioznawcze w tej pracy chodzi, ale o instrukcję pracy narzędziami w celu wykonania opisywanych przedmiotów (oraz innych im podobnych - już być może projektów nie dla początkujących, ale -po nabyciu wprawy w rzemiośle- projektów bardziej wyrafinowanych). Tak należy to rozumieć, zaś jeśli książkę tę bierze do ręki doświadczony w tym zakresie rzemieślnik, powinien użyć swej inteligencji i zauważyć, że nie on jest adresatem tej pracy.
Z poważaniem
Jarosław Jankowski


Ostatnio edytowano Śr 02 mar, 2016 13:34 przez jangrot, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Śr 02 mar, 2016 11:10 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 23
Dodam jeszcze tylko, że niezależnie, co dalej napisze Pan Jopsa, nie skomentuję tego w żaden sposób, gdyż szkoda mi zwyczajnie na to czasu (oczywiście milczenie owo nie będzie oznaczało, że zgadzam się z treścią "recenzji" zamieszczanych przez Pana Jopsę:)
Jeszcze raz pozdrawiam moich usatysfakcjonowanych i nieusatysfakcjonowanych czytelników, żegnając się chyba z tym forum, gdyż zajmuję się obecnie głównie innym rzemiosłem i na łucznictwo zostaje bardzo niewiele czasu.
Jarosław Jankowski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Śr 02 mar, 2016 16:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 04 sty, 2013 14:10
Posty: 72
Lokalizacja: Poznań
"znofu urażone autorytetty"- to chyba najlepsze podsumowanie...
Nie wdając się w merytorykę.....
Obu dyskutantów ma odpowiedni poziom aby... dyskutować w tym temacie. Żaden natomiast nie posiadł prawdy ostatecznej ani objawianej... Sensem jest bowiem dyskusja, takie są założenia każdego forum no chyba że się mylę...
Aha, wydaje mi się że wszyscy na tym forum jesteśmy na "ty", w każdym razie kiedyś tak było... :( :(
Może wkroczyłby moderator i po obcinał to z wątków osobistych, bo przykro tego czytać...

@ jopsa... wyluzuj... nie wszyscy akceptują twój styl prowadzenia dyskusji - jest irytujący :P :P

@ jangrot..., przykre ale po "legendzie" oczekuje się trochę więcej/wyższych standardów/.
Sam "Pan" zaczął pierwszy zwracać się na "ty" do jopsy i narzucił pewien styl dyskusji
więc gdzie tu sens - "Ot i mój uroczy "krytyk - recenzent"- jopsa - nie wytrzymał i jednak się
objawił :)"
Jak na razie to niewiele Pan wnosi do tego forum, szkoda żeby Pana tak zapamiętano.

_________________
https://www.youtube.com/channel/UC5MaiU ... uRsko_tUsg
http://sy-demon.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Kusza i łuk" J. Jankowski
PostNapisane: Śr 02 mar, 2016 18:00 
Offline

Dołączył(a): Śr 10 lut, 2016 10:38
Posty: 23
Ghul napisał(a):
"znofu urażone autorytetty"- to chyba najlepsze podsumowanie...
Nie wdając się w merytorykę.....
Obu dyskutantów ma odpowiedni poziom aby... dyskutować w tym temacie. Żaden natomiast nie posiadł prawdy ostatecznej ani objawianej... Sensem jest bowiem dyskusja, takie są założenia każdego forum no chyba że się mylę...
Aha, wydaje mi się że wszyscy na tym forum jesteśmy na "ty", w każdym razie kiedyś tak było... :( :(
Może wkroczyłby moderator i po obcinał to z wątków osobistych, bo przykro tego czytać...

@ jopsa... wyluzuj... nie wszyscy akceptują twój styl prowadzenia dyskusji - jest irytujący :P :P

@ jangrot..., przykre ale po "legendzie" oczekuje się trochę więcej/wyższych standardów/.
Sam "Pan" zaczął pierwszy zwracać się na "ty" do jopsy i narzucił pewien styl dyskusji
więc gdzie tu sens - "Ot i mój uroczy "krytyk - recenzent"- jopsa - nie wytrzymał i jednak się
objawił :)"
Jak na razie to niewiele Pan wnosi do tego forum, szkoda żeby Pana tak zapamiętano.


Głos rozsądku. Dziękuję. Szczerze mówiąc, jest to pierwsze forum, na jakim zabieram głos i rzeczywiście mogę nie znać zwyczajów. Jeśli tak jest przyjęte, że zwracamy się wszyscy do siebie na "ty" , za zwrócenie uwagi i ogólnie za wycieczki osobiste (Pana) jopsę przepraszam. Jednocześnie nie zgodzę się, że napisanie o kimś w trzeciej osobie, co (Pan) zacytował(eś) (niepotrzebne w/g uznania skreślić:), jest równoznaczne ze zwracaniem się do tej osoby na "Ty" (a akurat jestem filologiem z wykształcenia i takich rzeczy mnie uczono :) . Urażone autorytety? Nie, zdecydowanie nie. Nie uważam się za niepodważalny autorytet w dziedzinie łucznictwa, nawet nie za zwykły autorytet. Trochę wiem, choć od pewnego czasu tej wiedzy nie pielęgnuję i nie poszerzam, gdyż zająłem się dwoma innymi dziedzinami rzemiosła (na temat jednej z nich napisałem kolejną książkę i chyba jest ona merytorycznie o głowę lepsza niż dwie pierwsze, choć dziedzina jeszcze bardziej niszowa). Zdaję sobie sprawę z niedoskonałości tych dwóch pierwszych prac. Ich siła, myślę, polega na tym, że podobno umiem prostymi i łatwymi do zrozumienia słowy wyjaśnić proces wykonywania wyrobu rzemieślniczego. Właśnie o władanie słowem tu chodzi (bo w końcu w tym kierunku mam wykształcenie). To chyba właśnie jest najważniejsze w książce, na podstawie treści której można coś wykonać. Jeśli chodzi o moje niepotrzebne emocjonalne reakcje, to spowodowane są one nie tyle jednostronną krytyką treści książki zamieszczoną tu przez (Pana) jopsę, co również jej zawartością merytoryczną - w 95 % -ach mijającą się z prawdą , a wypowiadaną przy tym tonem absolutnego znawcy :) (ponieważ powyżej odniosłem się do tej krytyki w punktach, nie zgodzę się, że jak dotąd niczego do tego forum nie wniosłem :) Co zaś dotyczy sposobu prowadzenia rozmowy (i monologu) przez (Pana) jopsę , jest on rzeczywiście absolutnie nie do przyjęcia i zwyczajnie gotuje krew (a mi dużo nie trzeba :). Zdecydowanie powinienem był, po przeczytaniu jednego i drugiego jego postu, po prostu odczekać dzień lub dwa i dopiero wtedy ewentualnie pisać. Tak czy inaczej, dziękuję za owo zabranie głosu w rozjemczym tonie i jednocześnie pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage