logo

Forum ARCUS - łucznictwo i rzemiosło tradycyjne

Skarbnica informacji o łucznictwie i tradycyjnym wyrobie łuków i strzał.
Teraz jest Śr 11 gru, 2019 22:31

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: So 02 lut, 2013 01:30 
:shock: No ładnie, ładnie! Cream obiecał, że jutro zrobi ten dział "Łuk w historii i sztuce". Będzie tam można otworzyą tematy o łukach historycznych. Macie wolną rękę. Można jeszcze zastanowią się nad nazwą i ewentualnie rozdzielią historię od sztuki. Sądzę jednak, że dobre zdjęcie to też sztuka ;-) - oczywiście nie mówię o swoich zdjęciach komórkowych.

Po dawce zdjęą i informacji uzupełniłem kursywą definicje typów łuków wschodnich. Tutaj uwaga dla czytelników: arcyciekawe zdjęcia Dannego wklejane prosto z forum widziane są dopiero po zalogowaniu (taka reforma adminów). Wygląda na to, że podstawowym kryterium Ghula rozróżniania tatarów od turków są mostki. Wraz z Dannym wskazujecie jeszcze przegięcia przy majdanie (np. łuk Matejki na tle nieba jako tatar).

Jeśli chodzi o łuk Matejki ze szkicu wklejonego przez Dannego i łuki z muzeum krakowskiego to według Ghula ten pierwszy jest turkiem, a te muzealne tatarami. Łuki z muzeum rzeczywiście mają mostki. Łuk ze szkicu jest bardzo podobny do jednego z nich, ale nie widaą na nim mostków. Jednak na zdjęciu Dannego z muzeum widaą te przegięcia przy majdanie. Pewnie dlatego Danny uznaje go za tatara (zakładając zbieżnośą z łukiem ze szkicu). Polecam link interaktywny Ghula - czyżby muzeum w Krakowie multimedialnie górowało nad warszawskim? A może ktoś znajdzie Bitwę pod Grunwaldem 3D - jest coś takiego, widziałem?

A ja mam kolejne pytanie: czy łuki z "Przerwanego hejnału" są tatarskie czy tureckie? Jeden z nich ma mostki, a drugi chyba nie.


Ostatnio edytowano So 02 lut, 2013 01:33 przez Rodrigues, łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So 02 lut, 2013 02:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 02 wrz, 2007 13:07
Posty: 642
Lokalizacja: roznie
Rodrigues napisał(a):
łuki z "Przerwanego hejnału" są tatarskie czy tureckie? Jeden z nich ma mostki, a drugi chyba nie.


Luk z gornej czesci zdjecia jest znieksztalcony przez nieprawidlowe przechowywanie. Syjah wydaja sie byc bardzo masywne, ale niezbyt dlugie. Nie wiem co to za luk.
Natomiast ten dolny wyglada na Chinski Qin chociaz nie widac wspornikow pod cieciwe (mozliwe ze sie poodklejaly). No i korespondujace z tym lukiem strzaly wygladaja na typowe Chinskie

_________________
"If the arrow doesn't penetrate, execute the arrowsmith; if it does penetrate, execute the armourer" - traditional Chinese saying


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So 02 lut, 2013 10:25 
Może to coś rozjaśni lub zamiesza, ale ten łuk z dołu ma takie jakby rynienki na cięciwę zamiast mostków. Czy to go nie przesuwa w kierunku turka? Autor/autorzy podpisali oba łuki jako mongolskie (może w kontekście tatarskim). Mógł tu jednak nastąpią już wpływ chiński. Strzały to dobry trop - w książce występują też strzały gwiżdżące. Obrazek Główne źródła książki to "Tajna historia Mongołów" anonimowa kronika z XIÍI wieku przełożona przez Kałużyńskiego, "Opisanie świata" Marco Polo, trzy pozycje Kałużyńskiego oraz Plano Carpini z 1930 (oczywiście bibligrafia jest dłuższa, ale w tekście o łukach i strzałach wymienione są tylko te pozycje). Na zdjęciu na dole typy strzał gwiżdżących, a na górze groty strzały, bęłtów oraz włóczni (wg Kałużyńskiego). Ciekawe, że te na górze znaleziono w Karakorum, a są nazwane elementami uzbrojenia mongolskiego.


Ostatnio edytowano So 02 lut, 2013 11:02 przez Rodrigues, łącznie edytowano 2 razy

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 03 lut, 2013 02:36 
Pierwsze emocje dotyczące łuków w malarstwie Matejki ostygły - choą pewne pytania nadal nie są roztrzygnięte. Nie mniej jednak muszę odnieśą się do wątku patriotycznego podjętego przez Sandana. Potrzebowałem trochę czasu na zbadanie sprawy.
    Zasadniczo sama bitwa pod Kłuszynem 1610 i wydarzenia z nią związane są znane osobom mającym pewne pojęcie o historii. Jednak ranga przypisywana tym wydarzeniom oraz znajomośą szczegółów jest rzeczywiście nieprzyzwoicie niedostateczna. Jeśli mówimy o dziełach Matejki to faktem jest, że mało kto zna właściwe dzieła związane z przyjęciem carów Szujskich (są co najmniej dwa takie obrazy). Dziwnym trafem bardziej znany jest ten mniej wymowny, gdzie car Szujski oddaje zwykły pokłon królowi Zygmuntowi III Wazie. Obraz ten według znanej pozycji "Jan Matejko" Michałowskiego 1979 znajduje się w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. Książka zawiera zdjęcie obrazu, ale marginalizuje go przekładając w nagłówku strony nadanie szlachectwa profesorom UJ (też obraz).
Obrazek, Obrazek Natomiast właściwy obraz (a w zasadzie nieukończony szkic) cara Wasyla IV - bijącego głową o posadzkę - nie jest dostępny. Jednak, jak widaą, w internecie jest on do zobaczenia i wkleił go Sandan. Nie mam pojęcia na ile fakt istnienia "Hołdu ruskiego" był znany osobom zainteresowanym, ale jego niedawnym propagatorem był Józef Szaniawski, przyjaciel Kuklińskiego. Tak się złożyło, że tej jesieni spadł on ze skutkiem śmiertelnym z przełęczy Zawrat w Tatrach. Polecam linki Sandana.
    Acha, jako trzeci/drugi obraz nawiązujący do hołdu ruskiego Szaniawski wskazuje obraz "Batory pod Pskowem". Na obrazie są rzeczywiście postacie odddające hołd królowi. Postaą husarska, z której skrzydeł śmiał się Danny, to według Szaniawskiego hetman Żółkiewski. Wiem, że Batory też zdobył Moskwę (a ściśle mówiąc tak mi się tylko wydawało ;-) ), ale nie rozumiem czemu raz jest Zygmunt III, a innym razem Batory w hołdzie ruskim (tym bardziej, że ten drugi jednak Moskwy nie zdobył ).
Aby zachowaą równowagę i nie popadaą w populizm należy wyjaśnią dlaczego Szaniawski twierdził, że obraz carów Szujskich znajduję się w podziemiach Muzeum Narowoego w Warszawie - który się znajduje w Muzeum Narodowym we Wrocławiu (czy w podziemiach to nie wiem). Natomiast drugi obraz (szkic) znajduje się wg Wikipedii w domu Matejki (ciekawe od kiedy?). Znajomośą tych faktów ułatwiłaby obiektywną ocenę.
    Ponadto nie jest jasne dlaczego mniejszy z obrazów raz jest nazywany szkicem do nienamalowanego obrazu, a drugim razem olejem na desce. Na jednej stronie znalazłem zdjęcie tego obrazu w pełnym kontraście, a nie blade. Myślę, że to może świadczyą za pełnowartościowością tego obrazu, który miał odtwarzaą zaginiony obraz Dolabelliego. Liczę, że Sandan wklei jeszcze zdjęcie tego obrazu w lepszym kontraście. Warto też wiedzieą, że obrazów upamiętniających hołd ruski Szujskich było i jest więcej niż tylko obrazy Matejki.
Mam tu jedno kontrastowe zdjęcie, ale podobno to jednak "olejny szkic". Szczegóły może wyjaśni Suchy. Obrazek


Ostatnio edytowano Wt 05 lut, 2013 11:21 przez Rodrigues, łącznie edytowano 8 razy

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 05 lut, 2013 02:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 04 sty, 2013 14:10
Posty: 72
Lokalizacja: Poznań
Przepraszam, cofnąłem się w poszukiwaniach informacji trochę za bardzo do tyłu i utknąłem u
podstaw - geneza i rozwój wczesnego łuku kompozytowego na Środkowym Wschodzie.
Temat obszerny więc mi trochę zejdzie, a czasu u mnie niestety teraz bardzo mało
:( :( Bez tego odpuszczam sobie dalsze spekulacje :)
Przy chwili czasu jeszcze coś wrzucę do tego tematu, ale obecnie skupiam
na intensywnym uzupełnianiu braków w edukacji w w/w temacie - łuk Baszkirski, łuk Buriatski, łuk Kirgizki, łuk Kazachski itd.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz 14 lut, 2013 10:47 
Nawiążę jeszcze do wątku historyczno-patriotycznego wojen moskiewsko-polskich. Co prawda może bliższy tej tematyce jest temat o bitwie pod Orszą, ale rozpoczął go tutaj Sandan i jest on związany z działami Matejki. Mam nadzieję, że wypowie się Suchy, gdyż jeszcze nie wypowiadał się w tym temacie.
    Interesują nas wydarzenia z lat 1610-1612. Rozchodzi mi się o powszechną znajomośą i świadomośą pewnych faktów, której według mnie brak (sam miałem białe plamy). W momencie gdy Żółkiewski zdobywa Moskwę po bitwie pod Kłuszynem 1610 w mojej ocenie jest już po "ĂŻymitriadzie". Prawdziwy Dymitr nie żyje, samozwaniec też, a drugi samozwaniec z Polski zostaje zamordowany w 1610. Po tych wydarzeniach na władcę Rosji został obrany polski królewicz Władysław (IV), który pełnił rolę księcia moskiewskiego/cara jeszcze przez dwa lata.. W mojej ocenie fakt ten jest marginalizowany w podawaniu historii Polski. Ponad 800 stronicowa Szkolna encyklopedia historii dwuletni okres panowania polskiego cara opisuje zdawkowym zdaniem "Królewicz pol. Władysław zostaje obrany wielkim księciem moskiewskim". Bardziej wylewna jest Wikipedia za którą używam terminu "car" w kontekście Władysława. O hołdzie ruskim Szujskich encyklopedia chyba nawet nie wspomina.
Omawiane wydarzenia zostały w sposób propagandowy przedstawione w rosyjskim filmie "Rok 1612" z Źebrowskim (sic). Z filmu nie wiele można zrozumieą, zatem odnosi się wrażenie, że albo kiepskie kino albo własna wiedza i inteligencja szwankuje. Okazuje się, że ani jedno ani drugie. Mętny obraz jest wynikiem próby manipulowania historią, brakiem faktów pozwalających tą historię zrozumieą. Rok 1612 to nie jest kwestia samozwańców, ale kwestia polskiego cara Władysława. Rosjanie odbili Moskwę dopiero po oblężeniu. Ale łatwo było im ściemnią wciągając Żebrowskiego, skoro Polacy nie znają tej historii.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 15 lut, 2013 10:08 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 29 lut, 2012 17:53
Posty: 244
Lokalizacja: Łódź
Początek wojny z Rosją to 1609 i wyprawa interwencyjna Żółkiewskiego. Ostatnie echa Dymitriad to wbicie na pal atamana kozackiego Iwana Zaruckiego i stryczek dla syna Maryny Iwana Dymitrowicza w maju 1614. Tu potrzebna jest szersza perspektywa bo te wydarzenia się zazębiają, jedne bezpośrednio wynikają z drugich i trzeba rozpatrywaą je łącznie.
Aby królewicz Władysław mógł byą uznany za cara musiała się odbyą koronacja a tej nigdy nie było. To tak jakby ktoś był przez dwa lata zaręczony, czekał na ślub, w międzyczasie panna młoda dała nogę. a pozostawiony na lodzie młodzian idzie w zaparte że jest żonaty ;-) Henryk Walezy tytułował się Rex Poloniae do śmierci w 1589 mimo że w międzyczasie królem był Batory i następnie Zygmunt III Waza. Podobnie Władysław do śmierci tytułował się carem choą faktycznie nigdy nim nie był. Wielu władców postępowało podobnie. Dawało to oczywiście zgrabny pretekst do wszelakich roszczeń.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 15 lut, 2013 11:12 
Zgoda, że dymitriadę można traktowaą szerzej włączając "czas wielkiej smuty" itp. Zgoda, że Władysław nie był carem w ścisłym sensie, ale chyba częściowo pełnił jego funkcję przez 2 lata? Uważam, że zajmowanie Moskwy w tym okresie to ważny fakt, choą niewykorzystany. O hołdzie ruskim Szujskich nic nie napiszesz - choąby o obrazach? Pewnie Twoje źródła nie są wylewne pod tym względem.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 15 lut, 2013 16:37 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 29 lut, 2012 17:53
Posty: 244
Lokalizacja: Łódź
29.IX.1610 – 7.XI.1612 czyli tzw. druga obecnośą Polaków na Kremlu. Propolskie stronnictwo bojarów po strąceniu Szujskiego z tronu oferuje na swoich warunkach tron Władysławowi. Warunki to min. przejście Władysława na prawosławie i zaprzestanie oblężenia Smoleńska. Polacy przejmują kontrolę nad miastem, Gosiewski zostaje mianowany dowódcą a Żółkiewski wraca do króla. Oblężenie Smoleńska nie zostaje przerwane i w marcu Rosjanie organizują pospolite ruszenie. Wybuchają zamieszki w Moskwie, Polacy pacyfikują wzburzone tłumy zabijając 7 tyś. Moskwiczan po czym podpalają miasto, w pożarach ginie kolejne 8 tyś ludzi. 13 czerwca 1611 zdobywamy Smoleńsk. Na pomoc garnizonowi w Moskwie przybywa Sapieha i rozbija pospolite ruszenie. 29 października 1611 Żółkiewski rzuca przed oblicze Zygmunta III carską rodzinę, ta niedługo później umiera w niewoli. Padół opuszcza Sapieha. Zawiązuje się II pospolite ruszenie, bez porównania lepiej zorganizowane niż pierwsze. Garnizon moskiewski ciągle głoduje po spaleniu miasta, częśą oddziałów zawiązuje konfederacje i opuszcza Moskwę. Niewielkie posiłki nieznacznie poprawiają stan załogi. W końcu pospolite ruszenie dociera do Moskwy i zamyka Kreml w oblężeniu. 1-3 września odsiecz Chodkiewicza grzęźnie wśród ruin spalonego miasta i rzesz ludzkich 2 km od Kremla. Polska załoga wycieńczona głodem (zjedzone wszystkie zwierzęta w obrębie murów, książki, później akty kanibalizmu) kapituluje 7.XI.1612 a następnie w większości zostaje wyrżnięta przez Rosjan. Nie wiem czy w takiej sytuacji można mówią o jakiejkolwiek władzy królewicza Władysława jako cara moskiewskiego, prócz stricte tytularnej. W domu przekartkuję jeszcze „Lisowczyków” Wisnera i „Dymitra Samozwańca i Marynę Mniszech” Andrusiewicza, może będzie coś więcej o Władysławie i jego roli w tych latach.

W albumie matejkowym jaki mam jest tylko lakoniczny podpis pod Hołdem ruskim.


Ostatnio edytowano Pt 15 lut, 2013 18:00 przez Suchy, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt 15 lut, 2013 23:46 
Dzięki za wyłuszczenie tematu. Jak widaą tematyka jest bardziej złożena i nie jest łatwa w ocenie. Tak czy siak historię warto znaą, a tę w szczególności. Rosjanie znają akurat tę historię lepiej. Może dlatego są tak nastawieni do Polaków za te podboje i kilkanaście tysiący ofiar. Wygląda na to, że zaborca przed tym jak został zaborcą doznał pewnego rodzaju "zaboru". Tak sobie myślę, że świadomośą omawianych wydarzeń była niewygodna nie tylko ze względów prorosyjskich, ale zaburzały prosty obraz Polski zdradzonej i uciemiężonej przez zaborców.
    Wladysław nie Władysław, ale mam jeszcze jeden kwiatek patriotyczny. Przepraszam, że nie ma on związku ani z łukami, ani z Matejką. Mianowicie w podstawówce byłem w ZSRR (i w Rosji też) 800km na północny wschód od Moskwy w miejscowości Kineszma nad Wołgą. Ku zaskoczeniu nawet mojego ojca pokazano nam pomnik upamiętniający przepędzenie Polaków. Nie wiem czy zachowały się zdjęcia, bo ja sam nie pamiętam tego pomnika. Sądzę jednak, że mogło chodzią o wydarzenia z omawianego okresu. Znalazłem fragment książki "Rola Polaków w poznawaniu Syberii" www.cyfrowaetnografia.pl/Content/887 . Na stronie 16 pliku (134 książki) jest wzmianka o tym pomniku. Określenie Kineszma nad Kostromą oznacza położenie w górę Wołgi kilka godzin od tego historycznego miasta. Aaa, na rosyjskiej wikipedii też o tym piszą http://ru.m.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D ... 0%BC%D0%B0 .


Ostatnio edytowano So 16 lut, 2013 01:19 przez Rodrigues, łącznie edytowano 3 razy

Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So 09 mar, 2013 20:45 
Do całej książki Nadolskiego podawał ľink Vanir: http://www.forum.arcus-lucznictwo.pl/vi ... php?t=3119 . Byą może kusza była popularniejsza, ale zwracam uwagę, że miała ona dużo większą szanse na zachowanie się. Łuk po złamaniu idzie do pieca, a po kuszy zostaje łoże, orzech, mechanizm spustowy.
    Jeśli dobrze zrozumiałem Ghul to po cichu przyznałeś racje Dannemu, że to jednak łuki tatarskie, a nie tureckie. Co o tym zadecydowało?
Bardzo szczegółowy ten rysunek kuszy Matejki, niczym Leonarda da Vinci. Gdzie znajdę tą dyskusję/forum?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 10 mar, 2013 10:46 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 13:55
Posty: 1333
Lokalizacja: Eurazja
Ghul napisał(a):
1.Ze swojej strony dorzuciłbym jeszcze jeden możliwy paradoks - na pierwszym zdjęciu
wstawionym przez Rodriguesa widaą moim zdaniem odmianę kuszy zwaną slurbow. Tak na
marginesie, to moja naj, naj,najukochańsza zabawka którą muszę kiedyś posiadaą - jak
dożyję oczywiście zmiany prawa w tym kraju ale to dyskusja na inny temat.
Oto obraz namalowany przez Matejkę w latach 1875–1878 pokazuje wydarzenie z 1410 roku.
Pierwsze slurbowy nie są zaś odnotowywane w piśmiennictwie do powiedzmy połowy XVI w,
najczęściej wymieniony egzemplarz pochodzi dopiero z 1549 roku/znajduje się w Royal Armoury of Madrid/.
Więc albo mamy do czynienia z pierwszymi egzemplarzami tej broni/mało prawdopodobne/
albo z drobną pomyłką mistrza - broń nie pochodzi z tej epoki co obrazowane wydarzenie :)


Hehe, jest jeszcze gorzej :-P
Matejko namalował kuszodziwadło:

1. Niby kusza jest pokazana od dołu, ale mu się "pokręciło" i dół łoża zrobił prosty, a górę krzywą - gdy kusze były zbudowane odwrotnie.

2. Łuczysko jest zamocowane pod takim kątem, jakby ta kusza służyła do strzelania w stopy samego kusznika

3. A ta kusza to nie oryginał z 1410 roku, nawet nie slurbow z XVI wieku - lecz wzorowana na kuszach myśliwskich dopiero z XVIII wieku. Dopiero wtedy stosowano tak wyrzeźbione końce kolby i pompony na łuczysku. W 1410 roku nie było jeszcze kusz z łuczyskami stalowymi, spustem z języczkiem, kółkiem zamiast strzemienia.

_________________
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 10 mar, 2013 16:14 
Jak dla mnie to pomieszałeś dwie z omawianych kusz.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 10 mar, 2013 17:16 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 13:55
Posty: 1333
Lokalizacja: Eurazja
Opisałem wyrób kuszopodobny ze zdjęcia drugiego.
Ale na zdjęciu pierwszym są dwie kusze jeszcze śmieszniejsze - bo wyglądają jak niezbyt dokładnie odwzorowane XIX-wieczne kusze myśliwskie do polowania kulkami na ptaki :happy:

_________________
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 10 mar, 2013 18:06 
Aaaa, opisałeś kusze z "Bitwy pod Grunwaldem" z pirwszego postu :-). Myślałem, że chodzi o te pompony z ostatniego linku Ghula.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 10 mar, 2013 23:30 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 06 lis, 2010 13:55
Posty: 1333
Lokalizacja: Eurazja
Ghul napisał(a):
jopsa – mieszasz okrutnie.... :) :)

2.Co do kuszy na drugim zdjęciu, wtedy zgadzało by się to co piszesz.
Przyjęta przez Matejkę perspektywa jest całkowicie
"poprana" - patrząc na tą kuszę, zwłaszcza na jej kolbę to nie wiem co
widzę. To jakiś zlepek z dwóch różnych kusz.
a)raz widzę kuszę średniowieczną - środkowoeuropejską/cześą cech by się
zgadzała wizualnie - sznurowe wiązania łuków, stalowe łuczyska też już
ponoą były w tym okresie, nie pasuje tylko łoże które powinno byą
rozbudowane przy orzechu/.
b)innym razem widzę myśliwską kuszę z XVI-XVII wieku - specyficzny
kształt kolby oraz zdobienia, połączone ze średniowiecznym spustem
zamocowanym po boku tej kolby i archaicznym mocowaniem łuczyska - z
kuszy środkowoeuropejskiej :) :)


No to jeszcze pomieszam: :-P

1. Sznurowe wiązanie łuczysk w środkowej Europie przetrwało aż do XVIII wieku
2. W okresie bitwy pod Grunwaldem nie było jeszcze łuczysk stalowych - pojawiły się później, w okresie wojen husyckich.
3. Ten kształt końca kolby jaki przedstawił Matejko pojawił się dopiero w XVIII wieku
4. Spust jaki przedstawił Matejko też nie był średniowieczny. Dźwignia spustowa jest jedynie atrapą, osłaniającą właściwy mały języczek spustu z przyspiesznikiem, widoczny na malowidle. Ale ten typ spustu pojawił się dopiero w XVII wieku w kuszach myśliwskich. No i chyba Matejce rzeczywiście "przemieścił się" na bok kolby :mrgreen:

_________________
moje łuki: wiązowy Holmegaard, cisowy neolityczny i elb, indiański piramidalny, turecki rogowy kompozyt, Saluki Hybrid Crimean Tartar, angular hikora-ipe, kilka laminatów longbow i recurve + bloczek do polowania. I inne, w tym pasujące do avatara ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 11 mar, 2013 00:32 
Jeśli twierdzisz, że w czasach bitwy pod Grunwaldem i na samym Grunwaldzie nie było kusz stalowych to przedstaw źródła. Ja nie mam wiedzy na ten temat, ale przeczy to mojemu wyobrażeniu (i chyba nie tylko wyobrażeniu). Czytałem ciekawą dyskusję na Freha z Twoim udziałem: http://www.freha.pl/lofiversion/index.php?t22930.html . Przykre, że tak zgnoiłeś osiągi tradycyjnych kusz. Gdybyś chciał to przenieśą na energię strzał warbowów napotkałbyś opór z mojej strony.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Łuki Matejki
PostNapisane: Pt 14 kwi, 2017 18:58 
Offline

Dołączył(a): Cz 04 lis, 2010 22:26
Posty: 862
Lokalizacja: Ozorków
Minęły ponad 4 lata od chwili napisania postu o tzw. "niskich wartościach artystycznych" obrazu Jana Matejki "Carowie Szujscy wprowadzeni przez Żółkiewskiego na sejm warszawski przed Zygmunta III w roku 1611" 1853. Olej na płótnie. 75,5 x 108 cm. Muzeum Narodowe we Wrocławiu.

Uznałem, że skoro sprawa interwencji kolegi wyszła z tego tematu, to arcusowscy łucznicy mają prawo o pewnych faktach się dowiedzieć aby wyrobić sobie własną opinię.

Na początku tego roku (styczeń 2017), kolega Rodriques zwiedzał MN we Wrocławiu i naocznie potwierdził fakt dalszego nieeksponowania publicznego tego dzieła, mimo iż informacja na stronach muzeum mówiła co innego. Po bezowocnych próbach obejrzenia obrazu, zaniepokojony powodami tego stanu rzeczy, z patriotycznej inicjatywy obywatelskiej zainteresował tą sprawą Ministerstwo Obrony Narodowej. Departament Edukacji, Kultury i Dziedzictwa MON wystosował pismo do dyrektora Muzeum Narodowego we Wrocławiu z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie tej ekspozycji. Muzeum odpisało do ministerstwa, potwierdzając fakt niewystawiania tego dzieła. Wskazanym w odpowiedzi powodem nieudostępniania dla zwiedzających jest nie cenzura polityczna lecz... a jakże, niska wartość artystyczna tej szkolnej pracy "nie zapowiadająca przyszłego talentu". Natomiast nieaktualna informacja o udostępnianiu została usunięta ze stron muzeum.

Powstaje pytanie kto ma prawo oceniać, która z prac mistrza Matejki jest niskich lotów a która wysokich? Zamiast pisać swoją opinię wrzucę kilka obrazów, powiązanych z historycznymi wydarzeniami hołdu Szujskich. Pominę obrazy już zaprezentowane w tym temacie, pominę innych malarzy i skupię się głownie na Matejce, czyli jak w temacie. Wybór obrazów jest moim subiektywnym, czasem z akcentem na mniej znane prace oraz szkice, nierzadko zaginione, w kolejności mniej więcej historycznej wydarzeń. Niech o wartości artystycznej i wierności historycznej zamiast słów przemówią oczy.

Poczet królów polskich (wszystkie szkice czarno białe Jan Matejko, kolorowe jego pracownia i uczniowie)

Stefan Batory - Tytuł królewski
Stephanus, Dei gratia rex Poloniae et magnus dux Lithuaniae, Russiae, Prussiae, Masoviae, Samogitiae, Kiioviae, Volhyniae, Podlachiae, Livoniaeque, necnon princeps Transylvaniae.

Stefan, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, kijowski, wołyński, podlaski, inflancki, a także książę siedmiogrodzki.

Załącznik:
P_Stefan_Batory.jpg
P_Stefan_Batory.jpg [ 81.23 KiB | Przeglądane 8811 razy ]

Załącznik:
Pc_Stefan_Batory.jpg
Pc_Stefan_Batory.jpg [ 52.95 KiB | Przeglądane 8811 razy ]


Iwan Groźny (szkic) 1874. Olej na płótnie. 46,4 x 84,5 cm - Obraz zaginiony.

Załącznik:
Matejko_Iwan_Grozny_szkic_zaginiony.jpg
Matejko_Iwan_Grozny_szkic_zaginiony.jpg [ 141.52 KiB | Przeglądane 8811 razy ]


Studium zbroi Stefana Batorego.1871. Olej na płótnie. Muzeum Narodowe, Kraków. Dom Jana Matejki.
Załącznik:
Batory_zbroja.jpg
Batory_zbroja.jpg [ 105.24 KiB | Przeglądane 8811 razy ]


Batory pod Pskowem. Szkic do obrazu. 1869. Olej na płótnie. Muzeum Narodowe, Poznań.
Załącznik:
Batory_pod_Pskowem_szkic.jpg
Batory_pod_Pskowem_szkic.jpg [ 115.27 KiB | Przeglądane 8811 razy ]

_________________
sandanm@wp.pl


Ostatnio edytowano Pt 14 kwi, 2017 21:10 przez Sandan, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Łuki Matejki
PostNapisane: Pt 14 kwi, 2017 19:24 
Offline

Dołączył(a): Cz 04 lis, 2010 22:26
Posty: 862
Lokalizacja: Ozorków
Zygmunt II Waza - Tytuł królewski
łac. Sigismundus Tertius Dei gratia rex Polonia, magnus dux Lithuania, Russia, Prussia, Masovia, Samogitia, Livoniaque, necnon Suecorum, Gothorum Vandalorumque hareditarius rex.

szw. Vi Sigismund med Guds nade Sveriges, Götes och Vendes konung, storfurste till Finland, Karelen, Watschipethin och Ingermanland uti Ryssland och över de Ester i Livland hertig, sa och konung till Polen, storfurste till Litauen, Rydzen, Preussen, Masurien, Samogitien, Kiouenn, Wolin och Livland herre

Zygmunt III, z Bożej łaski król Polski, wielki książę litewski, ruski, pruski, mazowiecki, żmudzki, inflancki, a także dziedziczny król Szwedów, Gotów i Wenedów.

Załącznik:
P_Zygmunt_3_Waza.jpg
P_Zygmunt_3_Waza.jpg [ 85.03 KiB | Przeglądane 8807 razy ]

Załącznik:
Pc_Zygmunt_3_Waza.jpg
Pc_Zygmunt_3_Waza.jpg [ 59.16 KiB | Przeglądane 8807 razy ]


Kolumna Zygmunta - Zdjęcie z ok. 1905 r.
Załącznik:
Kolumna Zygmunta (przez zniszczeniem wojennym) ok. 1905.jpg
Kolumna Zygmunta (przez zniszczeniem wojennym) ok. 1905.jpg [ 173.54 KiB | Przeglądane 8807 razy ]


Napis na tablicy od strony zachodniej
Załącznik:
Zachodnia Tablica na kolumnie Zygmunta.jpg
Zachodnia Tablica na kolumnie Zygmunta.jpg [ 132.12 KiB | Przeglądane 8807 razy ]


SIGISMVUNDUS III LIBERIS SVFFRAGIIS POLONIAE HAEREDITATE SVCCESSIONE IVRE SVECIAE REX PACIS STVDIIS GLORIAQ INTER REGES PRIMVS BELLO ET VICTORIIS NEMINI SECVNDVS MOSCORVM DVCIBVS METROPOLI PROVINCIIS CAPTIS EXERCITIBVS PROFLIGATIS SMOLENSCO RECVPERATO TVRCICA POTENTIA AD CHOCIMVM REFRACTA QVADRAGINTA QVATVOR ANNIS REGNO IMPENSIS QVADRAGESIMVS QVARTVS IPSE IN REGIA SERIE OMNIVM AEQVAVIT AVT IVNXIT GLORIAM

Zygmunt III z mocy wolnej elekcji król Polski, z tytułu dziedziczenia, następstwa i prawa – król Szwecji, w umiłowaniu pokoju i w sławie pierwszy pomiędzy królami, w wojnie i zwycięstwach nie ustępujący nikomu, wziął do niewoli wodzów moskiewskich, stolicę i ziemie [moskiewskie] zdobył, wojska rozgromił, odzyskał Smoleńsk, złamał pod Chocimiem potęgę Turcji, panował przez czterdzieści cztery lata, w szeregu czterdziesty czwarty król, dorównał [w chwale] wszystkim lub [całą] chwałę złączył [w swojej osobie]



Matejko - Zygmunt III Waza (obraz) - Zygmunt III Waza 1861. Akwarela na papierze. 24,2 x 18 cm. Dom Jana Matejki w Krakowie
Załącznik:
Matejko_Zygmunt_3_Waza.jpg
Matejko_Zygmunt_3_Waza.jpg [ 74.94 KiB | Przeglądane 8807 razy ]



Kaplica Moskiewska - grobowiec Szujskich
opis Adama Jarzębskiego z 1643 r.: „...Niedaleko kościoła św. Krzyża iest Kaplica Moskiewska, w niéy na marmurowéy tablicy, wyryte są złotymi literami zwycięstwa nasze, w tenczas, gdy poymany Car Moskiewski z bracią swemi, stawieni byli przed Seymem w Warszawie. Posłano ich potem do Gostynia, gdzie pomarli. Pochowano ich w téy kaplicy, przyiechał potem Poseł Moskiewski, prosząc Maiestatu Królewskiego, o ciało ich, darował JMći Król Władysław, i z ceremoniami na stolice były odwiezione....”

Napis na płycie kaplicy Szujskich

Jesu Christi Dei Filii, Regis Regum, Dei Exercituum, Gloria. Sigismundus Tertius Rex Polonia & Suecia Exercitu Moschovitico ad Clussinum caso, Moscovia Metropoli deditione accepta, Smolensco Republica restitutio. Basilio Szuyski, Magno Duce Moschovia, Et Fratre eius Demetrio Militia Prafecto, Captiuis iure belli receptis. Et in Arce Gostiniensi sub custodia habitis, Ibique vita functis, Humana fortis memor, Ossa illorum huc deferre. Et ne se regnante etiam hostes, Iniusteque Sceptra parantem, Iustis sepulturaque carerent. In hocA se ad publicam posteritatis memoriam, Regnique sui nomen, Extructo trophao, Deponi iussit. Anno a Partu Virginis, M. DC. XX. Regnorum Nostrum Polonia, XXXIII. Suecia XXVI.

Jezusowi Chrystusowi Synowi Bożemu, Królowi Królów, Bogu zastępów, Chwała. Zygmunt Trzeci Król Polski i Szwecji zwyciężywszy wojska moskiewskie pod Kłuszynem, przyjął kapitulację stołecznej Moskwy, przywracając Smoleńsk Rzeczypospolitej. Wasyl Szujski, Wielki Książę Moskiewski, I jego brat Dymitr, dowódca, ujęci prawem wojennym i przyjęci. Mieszkając pod strażą w Zamku Gostynińskim, tamże dokonali żywota, pomny na los ludzki, składa tu ich szczątki. I choć ci wrogowie bezprawnie władali i bezprawnie berła dzierżyli, nie zostali pozbawieni pogrzebu. Na tym wzniesionym pomniku dla powszechnej pamięci potomnych rozkazuje umieścić swoje imię. Roku [Pańskiego] od narodzenia z Dziewicy 1620. Królowania Naszego w Polsce 33. w Szwecji 26.



Po zwróceniu szczątków do Moskwy, kaplica na pamiątkę zwycięstwa nad Szwedami, podarowana Dominikanom - Kościół Dominikanów Obserwantów zburzony później został pod budowę Pałacu Staszica - Zdjęcie z 19 wieku
Załącznik:
Kościół Dominikanów Obserwantów.jpg
Kościół Dominikanów Obserwantów.jpg [ 99.59 KiB | Przeglądane 8807 razy ]

_________________
sandanm@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Łuki Matejki
PostNapisane: Pt 14 kwi, 2017 19:41 
Offline

Dołączył(a): Cz 04 lis, 2010 22:26
Posty: 862
Lokalizacja: Ozorków
Hetman wielki koronny Stanisław Żółkiewski - zwycięzca kampanii przeciwko Rosji, Szwecji, Imperium Osmańskiemu i Tatarom

Stanisław Żółkiewski i Baltazar Batory. Fragment obrazu Batory pod Pskowem. 1872. Olej na płótnie. 322 x 512 cm. Zamek Królewski w Warszawie.
Załącznik:
Matejko_Stanislaw_Zolkiewski.jpg
Matejko_Stanislaw_Zolkiewski.jpg [ 99.48 KiB | Przeglądane 8804 razy ]



Stanisław Żółkiewski - nieznany polski autor portretu
Załącznik:
Nieznany autor_Stanisław_Żółkiewski.PNG
Nieznany autor_Stanisław_Żółkiewski.PNG [ 369.2 KiB | Przeglądane 8804 razy ]


Słowa Feliksa Kryskiego: "Sama sława imię Waszmości in longam rozniesie posteritatem, boś to sprawił, co nad siły i wszelkie było oczekiwanie"


Odbudowany pomnik w miejscu bohaterskiej śmierci hetmana Żółkiewskiego pod Mohylowem - obecnie wieś Bierezowska w Mołdawii, dawniej polska wieś Laszki
Załącznik:
768px-Pomnik_na_miejscu_śmierci_hetmana_Żółkiewskiego.jpg
768px-Pomnik_na_miejscu_śmierci_hetmana_Żółkiewskiego.jpg [ 123.96 KiB | Przeglądane 8804 razy ]

Napis na pomniku: „Quam dulce et decorum est pro patria mori - Jakże słodko i zaszczytnie jest umrzeć za Ojczyznę”

Płaskorzeźba z trumny Stanisława Żółkiewskiego (po 1620 roku)
Załącznik:
Bas-relief_of_the_coffin_of_Stanisław_Żółkiewski_(after_1620).JPG
Bas-relief_of_the_coffin_of_Stanisław_Żółkiewski_(after_1620).JPG [ 199.86 KiB | Przeglądane 8804 razy ]

Na nagrobku hetmana w Żółkwi umieszczono łaciński cytat z Eneidy "Exoriare aliquis nostris ex ossibus ultor - pol. Powstanie kiedyś z kości naszych mściciel".
Przepowiednia ta spełniła się w osobie króla Jana III Sobieskiego - prawnuka hetmana Żółkiewskiego, pogromcy bisurmanów z pod Wiednia, która to bitwa odmieniła wydawało się przesądzony już los Europy.

_________________
sandanm@wp.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 43 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage