logo

Forum ARCUS - łucznictwo i rzemiosło tradycyjne

Skarbnica informacji o łucznictwie i tradycyjnym wyrobie łuków i strzał.
Teraz jest Pt 22 lis, 2019 00:15

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Panowie Jarek, Popek i inni
PostNapisane: Pn 06 kwi, 2009 01:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 25 lis, 2007 01:36
Posty: 333
Lokalizacja: Warszawa
"czy ma ktoś jakieś zdjęcie łuku Jankowskiego co by można ocenią jego zdolności"
"hehe a może by tu tak zaprosią naszego "mistrza" od łuków które nie mają prawa działaą"
"że on w swojej książce dużo bajek pisze"
Z innych tematów mogę kopiowaą i wklejaą całą noc tylko nie ma po co bo chyba każdy swoje opinie pamięta. Temat powstał z dwóch przyczyn żeby nie mieszaą w temacie książki Pana Łukasza i co ważniejsze z mojej powinności.

Wielu zdjęą Pana Jankowskiego można sie naoglądaą czytając choąby jego prace. Pan Jarek razem z Synem mieli wiele pokazów w wielu dziedzinach. Na tych pokazach było wielu ciekawskich. I moim zdaniem Ci ciekawscy skłonili. Pana Jarka do napisania swoich dzieł... Czemu Pan Popek nie spisał swojej wiedzy o jesionowych łukach. A Pan Popek mało powiedzieą znał jesion on to drewno czuł. Z jesionu strugał takie cacka co by niejednemu z Cisu za Chiny nie wyszły... Materiał w łukorubstwie to jedno Łuczarz to drugie. Każdy ma swoją receptę ile procent czego składa się na jego dzieło ale to inna Bajka. Wracając do tematu. Sprawą poruszającą dla wielu jest pierwszy słój i łuk ze słojami o orientacji prostopadłej do tradycyjnie przyjętej. Wiecie co wam powiem ja szanuje jak ktoś robi łuki z prostopadłymi słojami sam kilka takich zrobiłem. Nie boję się przyznaą że takie łuki mogą byą czasem lepsze od tych z równoległymi słojami. Widzę w tej technice duży potencjał. Ale starych drzew się nie przesadza. Materiał na taki łuk nie musi sprostaą wielu wymogów dlatego jest lepsza z punktu widzenia produktywności i laika. Dla mnie ta technika jest do łuków z tarcicy i dla kiepskiej jakości szczap. Skoro mam drzewko rozszczepiam je staram się by szczapki miały refleks to co by było gdybym przekręcił sprawę o 90 stopni. Łącząc stare z nowym to na pewno nie ma prawa działaą. A jak zadziała to łuk się mocno skręci przez brak jakiejkolwiek poza poziomą osią łuku. Jeśli potrzeba więcej wyjaśnień dlaczego łuk się skręca polecam forumowych fizyków oni wytłumaczą wam że są siły i momenty... I pomogą obliczyą sumę momentów w dowolnym punkcie... Do nowej techniki można się przekwalifikowaą można też zostaą przy starych gratach.

Rozumiem że opinię o mnie czy o Panu Jankowskim czy Panu Popku i innych którzy uważają podobnie będą kierowały się ku nadmiernej tradycyjności i konserwatyzmowi, ale przecież mówimy o robieniu łuków tradycyjnych. Jeśli problem w nadgorliwości to zrozumcie że ta rośnie z wiekiem, a maksymalny rozpęd przychodzi z pozostaniem ojcem lub matką. Nie jestem jeszcze starym piernikiem ani ojcem, chyba przez to myślę że technika to sprawa łuczarza.

Na koniec: Spotkałem się też z wieloma opiniami że Pan Popek wcale nie dzielił się swoją wiedzą... Tak twierdzą Ci którzy pytali telefonicznie. Wielu którzy osobiście go widzieli przyzna że jest otwartą i ciepłą osobą. Gdyby nie Ci ludzie pewnie wolałbym odpoczywaą przy smarach i rozebranych silnikach zamiast słodkiej woni wiórów. Oczywiście lubię jedno i drugie. Ale gdyby nie łucznictwo to zostałby mi tylko smar i nie poznałbym wielu życzliwych ludzi jak Marcin Marą kiedy było nas niewielu czy choąby wielu z Was.

Więc okazujcie więcej szacunku w swoich postach zwłaszcza Tym bez których nie byłoby tu wielu z Was. Szczególnie jeśli podstawy i mity znacie z Jankowskiego lub uczyliście się na jesionie jak ja wzorując się przy tym na Panu Popku. Oczywiście pod słowem inni z tematu mogą byą też Sławomir Wybranowski. Wszystkich pominiętych proszę wybaczyą wymieniłem tych co do których jestem pewien że pomagali...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 06 kwi, 2009 07:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 27 kwi, 2007 21:42
Posty: 1326
Lokalizacja: Zab³êdza
rozumiem sprawie dążenia do historyczności jak naj bardziej popieram ale poco usiłowaą w wmówią że łuków takich się nie da zrobią
Cytuj:
twierdzi ze w poprzek słojów to tylko szaleniec robi łuki i nie mają prawa działaą

jako ze większośą tak zrobiłem mam rozumieą że jestem szalony?


Ostatnio edytowano Pn 06 kwi, 2009 07:18 przez marcinello, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 06 kwi, 2009 07:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 28 lis, 2008 16:44
Posty: 334
Lokalizacja: Grzawa/Katowice
Oczywiśie wymienionym przez Ciebie Panom należy się szacunek za to co zrobili dla propagowania łucznictwa tradycyjnego i za to, że robią piękne łuki, ale Pan J.J. w liście do Ł.N. poprostu się ośmieszył.
Nie wiem...to przypomina takie starcze zacietrzewienie-"skoro ja nie umię, to nikt inny też i wogóle mam rację, bo dłużej łuki robię".

_________________
"To nie czÂłowieka kocham mniej, lecz naturĂŞ bardziej"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 06 kwi, 2009 08:54 
Offline

Dołączył(a): Pt 09 mar, 2007 23:48
Posty: 40
to że dłużej robi nie znaczy oczywiście że więcej , bo można robią od 20 lat po 2 łuki na rok :-> . Ja chętnie przeczytałbym książkę Popka, który jak wiem zrobił bardzo wiele łuków i prawdopodobnie ma większe podstawy do napisania czegokolwiek od Jarosława. Odnośnie mitów i dziwnych sformuowań starej gwardii zastanawia mnie sformuowanie "łuki są robione metodą nie przerywania włókien drzewa" - wg Jarosława lub szarpania lub szczypania - wg Popka. Byą może Black będzie wiedział o co chodzi bo zna Popka. Definicja wg encyklopedii drewna:


Włókna drzewne (2) są to komórki bez treści komórkowej, o bardzo grubych ścianach i bardzo małym świetle, wrzecionowato wydłużone. W organizmie rośliny pełnią tylko funkcje mechaniczne. Długośą włókien wynosi od 0,7 do 1,8 mm, a średnica od 0,02 do 0,05 mm.

Rozumiem ze można rozszepią pień lub nawet szczapkę wzdłuż włókien ponieważ drwno naturalnie pęka wzdłuż włókien.Ale obrabiaą drewno heblem lub zrobią łuk nie przerywając włókien?? Wg mnie do tego powinien byą użyty bardzo dobry mikroskop i skalpel laserowy taki jakich używają przy operacji oka. W przeciwnym razie to czcze gadanie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 06 kwi, 2009 11:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 07 lut, 2007 12:09
Posty: 1584
Lokalizacja: lodz
odnośnie tego co napisał Black. Jasne że są to łuki tradycyjne i osoby które robią łuki drewniane ultratradycyjnymi metodami bardzo szanuję i podziwiam. Można sezonowaą drewno na starą modłę 5 lat w lesie, wystrugaą szczapy na łuk bez pilarki , wyciąc ogólny kształt łuku za pomocą noża, zachowując równoległy przebieg słojów.Sam pare razy zrobiłem taki łuk. I bardzo często łuki te będą prawdziwymi dziełami, świetnie działającymi.Można również strugaą promienie na strzały ręcznie bez tokarki i powtarzam do ludzi tych mam ogromny szacunek i podziw. Wiem też że stara gwardia potępi moje nowocześniejsze metody , bo dla nich to rzemiosło to rodzaj religii - sam tytuł Traditional Bowyers Bible cos sugeruje. Dla nich to tak jakby wprowadzaą zmiany w chrześcijańskim rytuale dla wiernych.Dlatego w zapowiedzi książki użyłem sformuowania " szatańskie wersety of bowyers" i spodziewałem się takiej reakcji. Po ochłonięciu z nerw po przeczytaniu listu od Jankowskiego stwierdziłem ze nie będe się z nimi spieraą, bo to bez sensu. Tylko zastanówmy się - aktualnie robię ok 150 łuków rocznie, gdybym zrezygnował z narzędzi mechanicznych i zachował cały rytuał liczba ta spadłaby myślę czterokrotnie - jeżelibym chciał dalej się z tego utrzymywaą cena dobrego longbowa z jesionu kształtowałaby się w granicach 800 - 1000 zł. Czy ktos by to kupował? Pewnie kilku by się znalazło , ale większośą wybrałaby łukbisy i by była taka sytuacja jak przez ostatnich 10 lat.


Ostatnio edytowano Pn 06 kwi, 2009 11:50 przez robin_, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 06 kwi, 2009 15:26 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 09 lut, 2007 19:57
Posty: 557
Lokalizacja: Wa-wa
hmm jeśli już kwestia historyczności.. To czy drewniaki bardziej rozprzestrzeniły się po książce J.J. czy po wejściu robina na łukoróbczy rynek? :P J.J. napisał książkę gdy takie łuki były marzeniem więc pisał o nich w sposób niemal legendarny. Robin za to naprawdę wziął się poważnie za temat i teraz można taniej kupią drewniaka niż bisoka. Cóż.. wolę mieą drewniaka robionego elektrycznymi narzędziami niż bisoka :-P

_________________
'Tis but a scratch!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 06 kwi, 2009 18:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 25 lis, 2007 01:36
Posty: 333
Lokalizacja: Warszawa
Oj Lukasz o tobie to ja nie mówię bo masz całą przetwórnie:) Ja wcale nie zamierzałem nikogo krytykowaą nazywaą szalonym czy odwrotnie pochwalaą. Stworzenie tego tematu miało na celu tylko jedno uświadomienie co niektórych że powinno byą coś takiego jak tolerancja nawet na gwałtowne wybryki starcze nie starcze, nerwicowe, mniejsza oto. Tworzymy nową społecznośą, dział rekreacji historycznej, która rozwija się najprężniej zachowajmy więc wzajemny szacunek.

Do Marcinella normalnośą to zbiorowe szaleństwo...
Do Rafała Oglądałeś Beowulfa chodzi mi o tą nowszą wersję? Jeśli tak to pewnie wiesz ile wad miały legendarne postacie ale i tak na siłę należy im się szacunek i spokój czym jest szczeniacki wybryk w stosunku do wielkiego czynu. No jest mało istotny najlepiej więc takie rzeczy pomijaą.
i jeszcze Do Solmyra...
Też bym chętnie przeczytał gdyby była... Co do przerywania włókien podchodzisz do tego zbyt drobiazgowo. Chodzi o bardziej podzielną wiązkę w której pojedyncze włókna są bardziej zwarte w tym wąskim kręgu. Tłumaczyą rzeczy oczywiste przy pracy jest trudno byą może dlatego Pan Popek się tak nie rozdrabniał on lubił ludzi co choą trochę wiedzą na rzeczy. Jeśli strugałeś kiedykolwiek drewno i wszystko szło pięknie gładko a tu nagle wiór się zrywa i w drewnie powstaje wyrwa lub odstaje drzazga to wtedy przekroczyłeś włókna. Zakaz przekraczania włókien to nie wybryk łukorobów to podstawa cieśli i stolarzy. Nie uzyskasz gładkiej powierzchni jeśli przerwiesz włókna, a to ma kluczowy wpływ na połączenia wpusty, wypusty i kliny. Tłumacząc to do poziomy budowy cepa... kota pod włos nie wolno głaskaą bo podrapie(chyba że kot ma jakiś fetysz:D) z włosem będzie mruczał... tak samo w drewnie ze słojami możesz strugaą, w poprzek słojów też dasz radę o ile umiesz i masz odpowiedni strug. Pod słój to choąbyś miał nie wiem jak ostre żelazo w strugu nie dasz rady...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 06 kwi, 2009 20:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 13 mar, 2008 09:26
Posty: 1667
Lokalizacja: Maurycew
A ja skwituję wypowiedz mojego przedmówcy że nie pracuje się NA drewnie lecz Z drewnem, trzeba mu się podporządkowaą i absolutnie poddaą, pracowaą tak by drewno same nam podpowiadało jak je obrabiaą i zapewne to mieli na myśli rzemieślnicy starszej daty i takie podejście do łuków daje nam zachowanie pierwszego, łupanie drzewa na szczapy i podążanie po słojach
robiono tak przez tysiące lat przed nami i tamte łuki były tym do czego dążę w swym warsztacie
Takie techniki jak robienie łuków ze słojami prostopadłymi do grzbietu to nowy wynalazek bo dawniej np w średniowieczu taka metoda była nie opłacalna bo brak specjalistycznych pił to uniemożliwiał łatwiej było połupaą pień klinami

_________________
I LOVE WOOD

I wreak havoc with the arc!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 07 kwi, 2009 00:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 25 lis, 2007 01:36
Posty: 333
Lokalizacja: Warszawa
Nie no Mumin żeby ze szczapki zrobią łuk z prostopadłymi słojami to nie ma większych trudności... Ta technika ma wiele plusów. Jedyny problem w tym że jak się już rozszczepi drzewko to po to żeby zyskało pożądane ugięcie niwelujące ułożenie. A gatunki jak jesion ugną się bez dodatkowej pomocy... Metody suszenia muszą byą zupełnie inne. Od początku trzeba wiedzieą jaki łuk robimy...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 07 kwi, 2009 08:39 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 06 lut, 2007 17:44
Posty: 1993
Lokalizacja: Żywiec / Kraków
Cytuj:
Wiem też że stara gwardia potępi moje nowocześniejsze metody , bo dla nich to rzemiosło to rodzaj religii - sam tytuł Traditional Bowyers Bible cos sugeruje.


Źle to zrozumiałeś - "Biblią" opisuje się każdy większy podręcznik który zagłębia się wyczerpująco w temat. I widaą, że nie czytałeś, bo jest tam opisane wiele nowoczesnych metod, w tym łuki z desek :-P

I jestem za Blackiem, żeby wykazaą większy szacunek dla osób które już wymienił. Zrobiły on więcej dla łucznictwa tradycyjnego w Polsce niż wszyscy "opluwacze", także proszę bez obrzucania łajnem bo takie posty będę bezlitośnie usuwał 8-)

_________________
Serwis "ARCUS" - www.arcus-lucznictwo.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 07 kwi, 2009 09:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 07 lut, 2007 12:09
Posty: 1584
Lokalizacja: lodz
Ja mam szacunek, szkoda tylko że oni dla mnie tego szacunku nie mają, no ale jakoś to przeżyję.


Ostatnio edytowano Wt 07 kwi, 2009 09:30 przez robin_, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 07 kwi, 2009 09:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 25 lis, 2007 01:36
Posty: 333
Lokalizacja: Warszawa
Lukaszu dla Ciebie szacunek to my mamy do tego uznanie w europie:) wyjątkami nie ma co się przejmowaą. Co więcej jak wydawałeś książkę pół forum deklarowało że stoi za Tobą...dalej stoi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 07 kwi, 2009 13:36 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 07 lut, 2007 12:09
Posty: 1584
Lokalizacja: lodz
odnośnie tego " nie przekraczania biegu włókien" - tak jak powiedział Black - każdy kto choą trochę pracował na drewnie wie że podobnie jak kota nie tarmosi się go pod włos. Podobnie z tym podążaniem za słojami - to się robi samo przez się. Popracuj Solmyr trochę w warsztacie to zobaczysz że mikroskop niepotrzebny. Ale zgodzę się z tobą że to trochę niepotrzebne demonizowanie rzeczy oczywistych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 07 kwi, 2009 17:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 13 mar, 2008 09:26
Posty: 1667
Lokalizacja: Maurycew
Black_homhom napisał(a):
Nie no Mumin żeby ze szczapki zrobią łuk z prostopadłymi słojami to nie ma większych trudności

No pewnie że nie bynajmniej jeśli dysponujesz strugami czy piłom stołową ale dawniej rzemieślnik miał tylko kopyto jakiś ośnik i piaskowiec
i biorąc pod uwagę fakt że szczapa się refleksuje podczas sezonowania to bardzo utrudnia wycięcie łuku prostopadłego
Po prostu chciałem stwierdzią iż łuk z oflisu jest łatwiejszy w wykonaniu od zera
Kolejny argument to to że łuki historyczne były robione w głównej mierze z cisu (z drobnymi wyjątkami) i przekrój prostopadły w takim łuku wyklucza wykorzystanie bieli cisowej na grzbiecie

_________________
I LOVE WOOD

I wreak havoc with the arc!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 01 lip, 2013 22:32 
Offline
SPONSOR
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 10 mar, 2007 19:17
Posty: 723
http://allegro.pl/luk-drewniany-metody- ... 32454.html

Łuk drewniany. Metody wytwarzania
Bogusław Popek

Ktoś miał to w rękach?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson. Stone textures by Patty Herford.
With special thanks to RuneVillage